Wpływ witamin z grupy B na układ nerwowy. Komu zalecić suplementację?
Witaminy z grupy B są w minimalnym stopniu syntezowane w organizmie człowieka, dlatego muszą być podawane z pożywieniem. W warunkach polskich grupą szczególnie predysponowaną do niedoborów tych witamin, głównie tiaminy, są osoby z zespołem zależności alkoholowej, ludzie starsi oraz ciężarne – tłumaczy prof. Wojciech Kozubski.

Witaminy z grupy B są często łączone z układem nerwowym. Dlaczego?
Ze względu na swoje właściwości fizykochemiczne odgrywają one istotną rolę w przemianach metabolicznych całego ustroju, zwłaszcza układu nerwowego i krążenia. Dla tego pierwszego szczególnie ważne są trzy witaminy z tej grupy: B1 (tiamina), B6 (pirydoksyna) i B12 (kobalamina). Są one kofaktorem przemian enzymatycznych, zarówno w obwodowym, jak i ośrodkowym układzie nerwowym (OUN). Biorą udział przede wszystkim w syntezie mieliny, tworzącej osłonki nerwów obwodowych, ale także w przemianach enzymatycznych, związanych z mielinizacją dróg długich w OUN. Poza tym witamina B6 odgrywa ważną rolę w układzie neurotransmisji (głównie dopaminergicznej, serotoninergicznej, glutaminergicznej), jest również kofaktorem w syntezie sfingolipidów w obrębie OUN. Z kolei witamina B12 w istotny sposób wpływa na remielinizację włókien nerwowych, uczestnicząc także w procesie syntezy neuroprzekaźników.
Jakie populacje osób są najbardziej narażone na niedobory witamin z grupy B?
Przede wszystkim należy zaznaczyć, że witaminy z grupy B są w minimalnym stopniu syntezowane w organizmie człowieka, dlatego muszą być podawane z pożywieniem. W warunkach polskich grupą szczególnie predysponowaną do niedoborów tych witamin, głównie tiaminy, są osoby z zespołem zależności alkoholowej, ludzie starsi oraz ciężarne. U chorych wyniszczonych, a także ze zdenaturowanym przełykiem, żołądkiem, jelitami czy dwunastnicą, wchłanianie witaminy B1 jest znacznie ograniczone. Podaży tiaminy nie sprzyja również spożywanie wysoko przetworzonych produktów zbożowych, czyli tych całkowicie pozbawionych osłonki łupinowej. Niekorzystne dla procesu wchłaniania witamin z grupy B, głównie tiaminy, są również: długotrwałe diety odchudzające, jadłowstręt psychiczny (anoreksja), przewlekłe biegunki, nawracające wymioty (np. w pierwszym trymestrze ciąży), a także choroby zapalne jelit (np. choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego), zespoły złego wchłaniania (np. celiakia, sprue tropikalna – psyloza), zwężenia odźwiernika czy operacyjne terapie bariatryczne. Do obniżenia puli tiamin w ustroju przyczynia się również przyjmowanie pewnych leków, w tym: diuretyków tiazydowych, sulfonamidów i niektórych antybiotyków (np. makrolidów).
Jakie są objawy i skutki niedostatecznej podaży z pożywieniem witamin B1, B6 i B12?
Pierwszym objawem niedoboru witaminy B1 jest często uczucie zmęczenia, rozdrażnienie, anhedonia, obniżenie nastroju i brak koncentracji. Istotne klinicznie objawy występują przy spadku stężenia tiaminy poniżej 15 proc. wartości należnej – jest to próg uszkodzenia struktur neutralnych, obwodowych i ośrodkowych. Wówczas pojawia się polineuropatia (np. w zespole zależności alkoholowej) oraz zaostrzają się neuropatie, głównie cukrzycowa i alkoholowa. Poważny i gwałtownie postępujący niedobór witaminy B1 powodować może zespoły metaalkoholowe, m.in.: encefalopatię Wernickego-Korsakowa, cerebellopatię alkoholową czy zespół Marchiafavy-Bignamiego. W podobny sposób niedobór witaminy B1 może objawiać się u kobiet w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, na skutek niepowściągliwych wymiotów. Warto dodać, że polineuropatia w przebiegu niedoboru witaminy B1 zwykle rozwija się dość szybko i jest trudna do leczenia. Poza tym brak tiaminy często ma również skutki pozaneurologiczne, przede wszystkim w postaci lewokomorowej niewydolności serca, a z czasem rozwijają się objawy kardiomiopatii zastoinowej z obrzękiem twarzy i stawów skokowych.
Niedobór witaminy B6 może wywoływać całą paletę objawów, ale przede wszystkim skutkuje neuropatią obwodową, głównie czuciową, obejmującą początkowo dystalne części kończyn dolnych, następnie rozprzestrzeniającą się na kończyny górne, tułów, twarz i język. Poza tym obniża próg drgawkowy – stąd, historyczne już obecnie jej zastosowanie jako leku uzupełniającego w leczeniu padaczki. Z kolei niedobór witaminy B12 powodować może przede wszystkim zespół tylnosznurowy (ataktyczny) i anemię megaloblastyczną, które zwykle mają bardzo poważne konsekwencje dla układu nerwowego. Wraz z narastającym niedoborem pojawiają się zaburzenia czynności poznawczych, objawy polineuropatii czy zanik nerwu wzrokowego.
Ostatnio opublikowane zostały prace dotyczące korzystnego wpływu witamin z grupy B na zapobieganie powikłaniom pocovidowym.
Tak, rzeczywiście, chodzi głównie o oddziaływania witamin B1, B6 i B12 w układzie nerwowym, ich rolę jako kofaktorów przemian energetycznych, metabolizmu lipidów, ich wpływ na układ transmiterów oraz patofizjologię zaburzeń chemosensorycznych (węchu i smaku) w przebiegu COVID-19.
Suplementację witaminami z grupy B szczególnie zaleca się u osób w podeszłym wieku. Dotyczy to wszystkich seniorów czy osób ze stwierdzonym niedoborem?
Nie ma wyraźnych, bezwzględnych wskazań uzupełniania witaminy B, zwłaszcza B1. U osób starszych jednak często dochodzi do jej niedoboru z powodu błędów żywieniowych, np. spożywania niepełnowartościowych produktów, czy też niedożywienia związanego z brakiem apetytu. Najprostszym sposobem, aby wyrównać brak witaminy B1 jest wprowadzenie do codziennej diety niskoprzetworzonych produktów zbożowych (np. pełnoziarnistego pieczywa), mięsa wołowego, ryb, nasion grochu, fasoli i soi, orzechów czy drożdży. W przypadku osób żyjących samotnie, zwłaszcza w początkowej fazie zaburzeń poznawczych, nie jest błędem suplementowanie witaminy B1, najlepiej w postaci benfotiaminy – pochodnej witaminy B1 rozpuszczalnej w tłuszczach, w niewielkiej dawce – ok. 150 mg dziennie.
Czy niedobór witamin z grupy B stwierdza się tylko na podstawie objawów klinicznych, czy też w celu ich potwierdzenia należy przeprowadzić badania laboratoryjne?
Badania laboratoryjne nie dają zwykle dobrego wglądu, ale są sytuacje, kiedy ich wykonanie może być przydatne. W każdym przypadku najważniejsza jest zawsze ocena stanu klinicznego pacjenta, w tym objawów niedoboru. Dotyczy to zarówno witaminy B1, B6, jak i B12.
Poziom witaminy B1 oznacza się poprzez badanie aktywności związanego z nią enzymu, czyli transketolazy w erytrocytach. Jest ono dość istotne w diagnozowaniu zespołu zależności alkoholowej. Niestety, niewiele laboratoriów wykonuje to oznaczenie. Z kolei w przypadku kobalaminy, czyli witaminy B12, przy objawach niedoboru dobrze jest dodatkowo potwierdzić to, oznaczając jej stężenie w osoczu krwi. Może ono być wartościowe w rozpoznaniu zespołu tylnosznurowego, związanego z niedoborem witaminy B12 w przebiegu choroby Addisona- Biermera. Badanie poziomu witaminy B6 nie ma natomiast większego znaczenia klinicznego.
Jakie są zalecenia terapeutyczne w przypadku niedoboru poszczególnych witamin z grupy B? Jak powinno wyglądać i ile powinno trwać ich uzupełnienie? I czy zasadne jest stosowanie kompleksu witamin z grupy B?
Jeżeli chodzi o witaminę B1, sprawa jest względnie prosta. Istnieje wiele preparatów, zarówno rozpuszczalnych w wodzie, jak i w tłuszczach. Profilaktycznie zaleca się przyjmowanie ok. 150 mg dziennie przez dłuższy czas, a więc co najmniej przez trzy miesiące, a leczniczo, czyli w przypadku wyraźnego niedoboru potwierdzonego laboratoryjnie, dawki te mogą dochodzić do 300 mg dziennie i wówczas zaleca się suplementację przez ok. pół roku.
Niedobór witaminy B6, objawiający się polineuropatią, również należy leczyć, ale przy tym bardzo ostrożnie dobierać dawkę, nie przekraczając 15-20 mg dziennie, a dodatkowo robić przerwy po każdych dwóch tygodniach terapii, ponieważ nadmierna podaż witaminy B6 może wywołać ciężką, toksyczną neuropatię obwodową, utrzymują się po przerwaniu podaży witaminy. W przypadku witaminy B12 suplementacja doustna jest mało skuteczna, więc przy wyraźnym niedoborze trzeba stosować preparaty domięśniowe. Początkowo zaleca się wysokie dawki (1000 µg dziennie), które z czasem należy zmniejszać.
Profilaktycznie, mając na względzie dbałość o OUN, można stosować konglomerat witamin B1, B6 i B12, ale zawsze należy uważnie sprawdzać dawkę witaminy B6, nie przekraczać 15 mg dziennie, a przy tym robić przerwy w jej przyjmowaniu.
Czy w związku z tym można przyjmować witaminy z grupy B na własną rękę, czy jednak warto wcześniej zasięgnąć porady lekarza lub farmaceuty?
Zasadą powinno być zasięganie porady właściwego dla danego stanu czy choroby lekarza specjalisty. Większość preparatów witaminowych zawierających tiaminę, pirydoksynę i kobalaminę jest dostępnych bez recepty. Recepturowana jest obecnie tylko witamina B1 rozpuszczalna w wodzie w większej dawce, czyli 25 mg, oraz każdy preparat tiaminy rozpuszczalnej w tłuszczach (benfotiamina). Największe zagrożenie dla zdrowia stanowią preparaty witaminy B6 z magnezem, które często są stosowane niezgodnie z zaleceniami, co może być niebezpieczne. Pozostałe dostępne w postaci doustnej witaminy z grupy B trudno przedawkować. Dotyczy to zwłaszcza kobalaminy, która podawana tą drogą praktycznie się nie wchłania, niemniej osoby z przeszłością onkologiczną powinny zachować znaczną ostrożność w jej stosowaniu.
O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Wojciech Kozubski jest kierownikiem Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Witamina D a ciąża - konsekwencje niedoboru i znaczenie suplementacji
Źródło: Puls Farmacji