Weto dla ustawy o jakości: NIL zachęca do podpisywania petycji do prezydenta
Naczelna Izba Lekarska zachęca do podpisywania petycji do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Na razie pod petycją podpisało się niespełna 5 tys. osób.

Petycja do Prezydenta RP o zawetowanie “Ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta” jest dostępna na stronie Petycjeonline.com od 31 marca. Do 6 kwietnia (do godz. 16) podpisały ją 4654 osoby.
Projekt ustawy o jakości będzie najprawdopodobniej rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Sejmu 12-14 kwietnia 2023 r. i możliwe, że zostanie przyjęty, mimo uchwały Senatu o jego odrzuceniu i ciągłego sprzeciwu środowiska medycznego.
ZOBACZ TAKŻE: Ustawa o jakości odrzucona przez Senat. Małecka-Libera: projekt został kupiony
“Samorząd lekarski od początku procedowania projektu zwraca uwagę, że jego zapisy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjenta. Mimo wielokrotnych prób podjęcia dialogu i współpracy przy ustawie, propozycje środowiska lekarskiego były tylko ignorowane. Dlatego Porozumienie Organizacji Lekarskich kieruje petycję do Prezydenta RP o weto dla niezgodnej z oczekiwaniami medyków ustawy” - czytamy na stronie internetowej lekarskiego samorządu.
– Nie ma wsparcia ze strony decydentów. Tworzą prawo, ale nie zastanawiają się nad jego konsekwencjami, przerzucając odpowiedzialność na tych, których to prawo dotyczy, na nas, lekarzy. Musimy jeszcze raz spróbować zatrzymać ten szkodliwy dla naszych pacjentów i naszej pracy dokument. Ta ustawa jest wydmuszką, nie podniesie jakości w systemie, a tylko nasili zjawisko medycyny asekuracyjnej. Wierzę, że Prezydentowi RP jest bliskie dobro i zdrowie obywateli naszego kraju, dlatego jeśli trafi do niego projekt o tzw. jakości, zawetuje go – podkreśla Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Ustawa o jakości w senackiej Komisji Zdrowia. Druzgocące uwagi Biura Legislacyjnego
Niedzielski po odrzuceniu ustawy o jakości: coraz więcej polityki, coraz mniej merytoryki
Źródło: Puls Medycyny