Warszawa: pobił ratowników, zniszczył karetkę. Minister zdrowia: to skandaliczne

JW/PAP
opublikowano: 07-04-2023, 11:58

W okolicach centrum handlowego Arkadia w Warszawie mężczyzna zaatakował ratowników udzielających mu pomocy - bił ich pięściami i kopał, zdemolował również karetkę. Straty oszacowano na ponad 20 tys. zł. To zdarzenie skomentował w piątek (7 kwietnia) minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W Warszawie przy centrum handlowym Arkadia mężczyzna pobił ratowników, którzy chcieli udzielić mu pomocy.
W Warszawie przy centrum handlowym Arkadia mężczyzna pobił ratowników, którzy chcieli udzielić mu pomocy.
Fot. iStock

– Komentarz do tej sytuacji może być tylko jeden: to jest skandaliczne i niedopuszczalne, żeby były przekraczane granice nietykalności osobistej - powiedział w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski komentując atak na ratowników medycznych, do którego doszło w Warszawie.

Pobił ratowników, zdemolował karetkę

Dwuosobowy zespół ratownictwa został wezwany do nieprzytomnego mężczyzny leżącego na chodniku w pobliżu centrum handlowego Arkadia.

Na miejscu okazało się, że ok. 30-letni, bardzo postawny mężczyzna jest pijany i prawdopodobnie pod wpływem środków odurzających. Podczas udzielania pomocy odzyskał świadomość i zaatakował ratowników pięściami, kopał ich. Jeden ma wybity bark.

Gdy ratownicy schronili się w karetce, agresor zaczął atakować pojazd - wybił szybę i zniszczył drzwi. Mężczyznę zatrzymali dopiero policjanci.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rekordowa liczba napaści na personel pogotowia ratunkowego w Anglii

Do tego zdarzenia odniósł się w piątek na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. - Komentarz do tej sytuacji może być tylko jeden: to jest skandaliczne i niedopuszczalne, żeby były przekraczane granice nietykalności osobistej. Według mojej wiedzy ta osoba była w stanie upojenia alkoholowego i jej reakcje były w pewnym sensie niepoczytalne, ale nie zmienia to faktu, że takie rzeczy nie mogą się zdarzać - zaznaczył minister.

Jak dodał, ubolewa nad tym, że pełniący swoje obowiązki zawodowe ratownicy, byli narażeni na takie akty przemocy.

Pytany, czy planowane są zmiany w prawie, które lepiej chroniłyby tę grupę zawodową odpowiedział, że zmiana już została dokonana. - Oni są traktowani jako funkcjonariusze publiczni, tak jak zaliczyliśmy lekarzy, pielęgniarki, ratowników. Te zawody zostały objęte w trakcie covidu tymi regulacjami - podkreślił szef MZ.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.