W radach kas chorych zasiądą ludzie Mariusza Łapińskiego

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 24-04-2002, 00:00

Jeżeli Sejm przyjmie rządowy projekt nowelizacji ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (puz), rady kas chorych będą mniej liczne, bardziej kompetentne, ale wybierane przez ministra zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zgodnie z nowelizacją, rady kas chorych będą liczyć po 7 członków (jedna z wcześniejszych nowelizacji ustawy o puz zmniejszała ich liczbę z maksymalnie 21 do 9), powoływanych przez ministra zdrowia, w tym 3 na wniosek sejmiku województwa, właściwego ze względu na obszar działania kasy chorych.
Minister ustali skład
W porównaniu z obecnie obowiązującymi przepisami zwiększyły się wymagania wobec osób wchodzących w skład rady kasy. Oprócz dotychczasowych ograniczeń, nie mogą one być członkami organów samorządów zawodów medycznych oraz właścicielami lub pracownikami aptek i podmiotów wytwarzających produkty lecznicze. Muszą za to mieć wyższe wykształcenie w zakresie: nauk ekonomicznych, medycznych lub prawnych, zdać egzamin na członka rady nadzorczej jednoosobowej spółki Skarbu Państwa lub mieć wpis na listę radców prawnych, adwokatów lub biegłych rewidentów, korzystać z pełni praw publicznych oraz być niekaranymi za przestępstwo popełnione umyślnie. Członkowie rady mogą zostać odwołani przez ministra w każdym czasie przed upływem kadencji, którą mimo zamiaru likwidacji kas utrzymano na cztery lata.
Bez współpracy
z samorządem lekarskim
Projekt ustawy został przedstawiony do konsultacji społecznych, m.in. samorządom zawodów medycznych oraz organizacjom i związkom zawodowym. Naczelna Rada Lekarska zaopiniowała go negatywnie.
,Nieporozumieniem jest sprowadzanie zasady gwarancji państwa dla systemu ubezpieczeń zdrowotnych do powoływana członków kas chorych" - czytamy w stanowisku NRL. Zdaniem samorządu, jedną z przyczyn nieprawidłowego działania kas chorych był ich brak współdziałania z samorządem lekarskim, dlatego w radach powinni znaleźć się przedstawiciele okręgowych izb lekarskich zrzeszających głównych świadczeniodawców, a rady powinny być wybierane w bezpośrednich, powszechnych wyborach. Poza tym przedstawiciele NRL uważają, że powoływanie rad kas przez naczelny organ administracji rządowej spowoduje centralizację i upolitycznienie rad. Negatywnie oceniona została też propozycja pozwalająca na odwołanie członka rady bez określenia przyczyny, bo umożliwi to ,odwołania z powodów wyłącznie politycznych".
Projekt nowelizacji ustawy o puz został przyjęty przez Radę Ministrów i zaplanowany jako uzupełnienie w porządku obrad Sejmu na posiedzeniach w 17-18 kwietnia 2002 r., ale ostatecznie posłowie się nim nie zajęli.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.