Uzyskanie pomocy z UE wstrzymuje działalność komercyjną szpitala
Zakłady opieki zdrowotnej, które skorzystały z funduszy unijnych, nie mogą rozwijać działalności komercyjnej. Dofinansowane budynki i sprzęt muszą być przez 5 lat wykorzystywane do udzielania świadczeń zakontraktowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a zakłady publiczne nie mogą przejść w ręce prywatne. W przeciwnym razie dofinansowanie będzie musiało zostać zwrócone. Okoliczności te nie wykluczają możliwości dokonania przekształceń SP ZOZ-ów w spółki.
Środki przekazywane w ramach osi priorytetowej XII zostały skierowane do dwóch grup beneficjentów. Do pierwszej z nich należą niepubliczne i publiczne zakłady opieki zdrowotnej udzielające świadczeń w zakresie ratownictwa medycznego. Otrzymały one wsparcie na doposażenie w środki transportu sanitarnego, budowę i remonty baz lotniczego pogotowia ratunkowego oraz lądowisk przyszpitalnych, zakup aparatury i urządzeń niezbędnych do ratowania osób w stanie nagłego zagrożenia itp. Druga grupa beneficjentów to publiczne zakłady opieki zdrowotnej o znaczeniu ponadregionalnym, utworzone przez ministra, centralny organ administracji rządowej lub publiczną uczelnię medyczną, świadczące usługi specjalistyczne i wysokospecjalistyczne. Dofinansowanie tej grupy objęło rozbudowę, przebudowę i remonty obiektów szpitalnych oraz wyposażenie klinik w nowoczesny sprzęt medyczny. W obu przypadkach podstawowym warunkiem ubiegania się o fundusze unijne było udzielanie świadczeń w ramach kontraktów z NFZ bądź finansowanych z innych źródeł publicznych. Ten sam warunek musieli spełniać beneficjenci Regionalnych Programów Operacyjnych. Mogły nimi być niepubliczne i publiczne zakłady opieki zdrowotnej utworzone przez samorządy terytorialne, które udzielają świadczeń w zakresach nieobjętych programem rządowym.
Dali, ale zabiorą?
Nie wszystkie zakłady, które pozyskały środki unijne, zdawały sobie sprawę z tego, że warunek udzielania zakontraktowanych świadczeń przejdzie na inwestycje sfinansowane z tych środków. Zgodnie z przepisami unijnymi, państwa członkowskie lub instytucje zarządzające, jakimi w przypadku polskich programów regionalnych są samorządy województw, mają obowiązek zapewnić trwałość operacji. Inwestycja w infrastrukturę nie może zostać poddana zasadniczej modyfikacji przez okres 5 lat od jej zakończenia. Chodzi o modyfikacje mające wpływ na charakter lub warunki realizacji inwestycji lub powodujące uzyskanie nieuzasadnionej korzyści przez przedsiębiorstwo lub podmiot publiczny, a także wynikające ze zmiany charakteru własności elementu infrastruktury. Niedotrzymanie tego warunku grozi wszczęciem procedury odzyskiwania środków unijnych. Przepisy unijne przewidują ponadto możliwość skrócenia przez państwa członkowskie okresu trwałości operacji do 3 lat w przypadkach dotyczących utrzymania inwestycji przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Są nimi zakłady opieki zdrowotnej zatrudniające średniorocznie mniej niż 200 pracowników oraz osiągające roczny obrót netto poniżej 50 mln euro lub wykazujące całkowity bilans roczny nieprzekraczający 43 mln euro.
Wymóg utrzymania trwałości inwestycji sprawia, że zakłady, które skorzystały z dofinansowania, nie mogą używać nowego sprzętu i zmodernizowanej infrastruktury do świadczenia usług poza kontraktem. Ograniczeniem tym objęto zarówno zakłady publiczne, jak i niepubliczne.
Możliwość przekształceń własnościowych
Oddalenie perspektywy dodatkowych zarobków osłabia z pewnością bezpośredni bodziec ekonomiczny do przekształceń SP ZOZ-ów w spółki, nie wyklucza jednak możliwości ich przeprowadzenia przed upływem 5-letniego terminu. Samorządy mogą więc (na mocy nowej ustawy o działalności leczniczej) dokonać przekształceń przed końcem 2013 r. i skorzystać z umorzenia zobowiązań SP ZOZ-ów bez konieczności zwrotu dofinansowania unijnego. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, iż zasada trwałości inwestycji nie zostanie naruszona, jeżeli spółka będzie wykorzystywać dofinansowaną infrastrukturę SP ZOZ-u do udzielania wyłącznie świadczeń zakontraktowanych, a jej majątek zachowa w całości charakter publiczny, czyli 100 proc. udziałów lub akcji pozostanie w rękach samorządu.
Ministerstwo uzasadniło konieczność ograniczenia wsparcia unijnego (tylko dla podmiotów udzielających świadczeń w ramach kontraktów z NFZ bądź finansowanych z innych źródeł publicznych) zakazem udzielania pomocy państwowej, która mogłaby naruszyć konkurencję. Warto jednak zauważyć, że chodzi tu wyłącznie o konkurencję na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej w zakresie, w jakim wpływa na wymianę handlową między państwami członkowskimi. Nawet jeżeli przyjmiemy, iż dofinansowanie polskiej służby zdrowia w szerszym zakresie mogłoby zakłócić tę konkurencję, to przecież istnieją przypadki szczególne, w których pomoc państwowa może zostać uznana za zgodną z rynkiem wewnętrznym. Szerokie kompetencje w tej materii przysługują Komisji Europejskiej, która w sytuacjach wyjątkowych upoważniona jest do czynienia odstępstw od przepisów unijnych, także traktatowych. Samo ministerstwo przyznaje, że w przyszłości może zostać wprowadzone rozszerzenie wsparcia UE na infrastrukturę opieki zdrowotnej wykorzystywaną w działalności komercyjnej.
Konieczne jest tylko przygotowanie odpowiednich programów pomocowych, które uzyskają akceptację Komisji Europejskiej.
PODSTAWA PRAWNA
1) art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej;
2) art. 57 rozporządzenia Rady (WE) nr 1083/2006 z 11 lipca 2006 r. ustanawiającego przepisy ogólne dotyczące Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności i uchylającego rozporządzenie (WE) nr 1260/1999 (Dz. U. L 210 z 31.07.2006 r., s. 25 ze zm.);
3) Program operacyjny Infrastruktura i Środowisko przyjęty uchwałą Rady Ministrów z 3 stycznia 2008 r.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda