Udane przeszczepy płucoserca oraz serca i nerek w Zabrzu

Mariola Marklowska, ; Katowice
opublikowano: 09-09-2002, 00:00

22-letnia Magdalena Lisiewicz z Szaleńca koło Malborka żyje dzięki sercu i płucom śmiertelnie potrąconego nastolatka. Jest drugim pacjentem, u którego polscy kardiochirurdzy wykonali zakończony sukcesem zabieg podwójnej transplantacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ponownie udało się to lekarzom ze ląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Kilkuosobowym zespołem kierował prof. Marian Zembala. Zabrzańscy kardiochirurdzy poprosili o pomoc dr. Jakuba Perdeusa, torakochirurga z Kielc.
Kobieta od 17 lat cierpiała na ciężkie nadciśnienie płucne spowodowane złożoną, wrodzoną wadą serca. Jej stan pogarszał się z dnia na dzień. Wymagała już podawania tlenu.
W październiku 2001 roku głośno było o Marku Bregule, 37-latku z Tarnowskich Gór, któremu lekarze z zabrzańskiego ośrodka przeszczepili serce i płuca. Magdalena Lisiewicz zobaczyła go w telewizji. Pomyślała, że być może i do niej uśmiechnie się los. Napisała do prof. M. Zembali list, błagając go o pomoc. Wkrótce kazała się przywieźć do Zabrza. Kiedy weszła do szpitala, stwierdziła, że się z niego nie ruszy, póki nie zostanie zoperowana. Początkowo leżała w Klinice Wrodzonych Wad Serca. W styczniu br. została przeniesiona do oddziału intensywnej terapii Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji ,Repty" w Tarnowskich Górach. Odwiedzał ją tam M. Breguła, któremu udało się wrócić do normalnego życia. Tymczasem lekarze zaczęli już tracić nadzieję, że uda się dla niej znaleźć dawcę...
Z 5 na 6 sierpnia do jednego z warszawskich szpitali przywieziono 15-letniego rowerzystę potrąconego przez samochód. Rozpoznano u niego nieodwracalne, pourazowe uszkodzenie mózgu. Rodzice zgodzili się, by został dawcą dla Magdy, która z racji swojej niewielkiej postury potrzebowała serca i płuc nastolatka, oraz dla dwóch innych pacjentów, czekających na wątrobę i nerki. Operacja trwała ponad 9 godzin. ,Marek i Magda dają nadzieję 43-osobowej grupie chorych, którzy czekają na przeszczep serca i płuc. Mają od 13 do 27 lat" - mówi prof. M. Zembala.
Przeszczep serca i nerki
Artur Dudar, 43-letni mieszkaniec winoujścia jest pierwszym pacjentem, u którego przeprowadzono zakończoną sukcesem jednoczesną transplantację serca i nerek. Siedem lat temu, w efekcie niewyleczonej grypy, mężczyzna zachorował na serce, a od sześciu miesięcy musiał być dializowany. Z powodu ciężkiej niewydolności serca, które w ostatnim czasie rozrosło się do nienaturalnych rozmiarów (,bawole serce"), na dializy musiał zgłaszać się codziennie. Miał problemy z oddychaniem. Przeszczep nerki był niemożliwy. ,Serce tego pacjenta było już tak niewydolne, że prawdopodobnie nie przeżyłby tego zabiegu" - poinformował dr Roman Przybylski ze ląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, w którym 30 sierpnia przeprowadzono podwójną transplantację.
Wykonały ją dwa zespoły lekarzy: zabrzańscy kardiochirurdzy pod kierownictwem dr. R. Przybylskiego oraz chirurdzy ze Szpitala Klinicznego im. dr. Mielęckiego w Katowicach pod wodzą prof. Leszka Cierpki z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń ląskiej Akademii Medycznej.
Pacjent ma szanse opuścić szpital za niespełna trzy tygodnie.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mariola Marklowska, ; Katowice

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.