Udana transplantacja płuca na Śląsku
Sukcesem zakończył się, przeprowadzony pod koniec kwietnia w ląskim Centrum Chorób Serca (CChS) w Zabrzu, przeszczep płuca u 55-letniego pacjenta cierpiącego na śródmiąższowe zwłóknienie tego narządu.
Przy stole operacyjnym stanęło trzech kardiochirurgów, dwóch pulmonologów i torakochirurg. Już w drugiej dobie po operacji pacjent czuł się na tyle dobrze, że można go było odłączyć od respiratora. Lekarze są jednak ostrożni w ocenach. Prof. Marian Zembala, dyrektor CChS, przestrzega przed nadmiernym entuzjazmem przypominając, że tego typu operacja niesie z sobą ogromne ryzyko.
To dlatego zdecydował się o niej poinformować dopiero 13 maja, podczas spotkania poświęconego postępom w nowoczesnym leczeniu chorób serca. Nie zrobił tego wcześniej w obawie przed ewentualnymi komplikacjami. 6 lat temu były one przyczyną śmierci pacjenta, którego poddano w Zabrzu pionierskiemu w skali całego kraju zabiegowi przeszczepienia obu płuc. Udało mu się przeżyć tylko 9 dni.
?Zabieg przeszczepienia płuca jest technicznie bardzo skomplikowany" - ocenia dr Damian Czyżewski, torakochirurg uczestniczący w kwietniowym zabiegu.
Udana transplantacja jest nadzieją dla wielu osób cierpiących na nieodwracalne uszkodzenie płuc. Wśród nich są chorzy na mukowiscydozę, nieuleczalną chorobę genetyczną, która atakuje przede wszystkim układ oddechowy i pokarmowy, niszcząc płuca. Co roku tylko w szpitalu w Rabce umiera z jej powodu 10 dzieci.
W październiku 2001 roku lekarze z CChS przeprowadzili pierwszą w Polsce udaną jednoczesną transplantację płuc i serca. Pacjent - 37-letni wówczas Marek Breguła z Tarnowskich Gór - wrócił już do zdrowia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mariola Marklowska, ; Katowice