Trudna walka z nałogiem palenia

Monika Wysocka
opublikowano: 02-07-2008, 00:00

Niektórzy lekarze rodzinni twierdzą, że leczenie z nałogu palenia tytoniu jest nie tylko nieskuteczne, ale też jest zajęciem niewdzięcznym i wykraczającym poza ich obowiązki. Takie wyniki badań przeprowadzonych w ramach europejskiego projektu PESCE.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jeszcze do niedawna lekarze nie czuli się odpowiedzialni za zdrowie palaczy tytoniu, twierdząc, że to ich prywatna sprawa. "Życie zweryfikowało jednak tę tezę: dziś nie ulega wątpliwości, że nie uda się wygrać tej bitwy bez zaangażowania w nią lekarzy" - mówi prof. Witold Zatoński, największy w Polsce orędownik walki z paleniem tytoniu. Nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach Europy wciąż jednak mizernie wygląda angażowanie lekarzy w tę walkę. By zgłębić problem, UE przeprowadziła studyjne badania General Practitioners and the Econimcs of Smoking Cessation (PESCE).
Wynika z nich, że już od dłuższego czasu prawie we wszystkich krajach europejskich mamy do czynienia ze spadkiem częstości palenia u mężczyzn (najwyższy poziom odnotowano na początku lat 80.). U kobiet zauważalny jest natomiast bardzo mocny efekt kohotry urodzeniowej - najwięcej palących kobiet jest w średnim wieku.

Mniej palaczy w gabinetach

Wśród palaczy wciąż są także lekarze, choć ich grupa jest coraz mniejsza - kilka lat temu stanowili 43 proc., obecnie 23 proc., (lekarki odpowiednio: 36 proc. i 15 proc.). Znacznie rzadziej niż kiedyś po papierosa sięgają młodzi lekarze.
Zdaniem specjalistów, ci, którzy rzucili palenie, potrafili zrobić to sami. Została grupa, która wymaga wsparcia lekarzy. "Gdy zaczynałem zajmować się tym problemem, nie było narzędzi, teraz mamy do dyspozycji leki, które zwiększają skuteczność rzucania palenia aż o 400 proc.! - podkreśla prof. Zatoński. - Problem w tym, że lekarze wiedzą o tych możliwościach zbyt mało. W Polsce wciąż najczęściej stosowana jest metoda silnej woli".

Zadania dla lekarza rodzinnego

Każdy rok palenia kosztuje palacza ok. 3 miesiące życia. "To wystarczające dowody, by nie dyskutować, czy warto, lecz zaangażować lekarzy w pomoc tym, którzy zdecydują się zerwać z nałogiem" - uważa prof. Zatoński.
Po analizie wyników PESCE opracowano europejskie zalecenia nt. leczenia palenia przez lekarzy rodzinnych. Dotyczą one czterech obszarów:
- budowania kompetencji i podnoszenia wiedzy lekarzy na ten temat;
- zapewnienia zasobów - narzędzi do wykorzystania w pracy z pacjentem, zadbania o czas i odpowiednie wynagrodzenie lekarzy;
- polityki zdrowotnej - wprowadzenia ustawodawstwa i stworzenia odpowiednich warunków do leczenia tej grupy pacjentów przez lekarzy rodzinnych;
- komunikacji - zachęcania do współpracy z innymi instytucjami zajmującymi się leczeniem palenia tytoniu, m.in poradniami ambulatoryjnymi i telefonicznymi.

Co do tej pory zrobiono w Polsce
- Stworzono polski konsensus dotyczący diagnozy i leczenia uzależnienia od tytoniu, który został podpisany przez przedstawicieli różnych środowisk medycznych.

- W ciągu 11 lat odbyło się ponad sto szkoleń dla 10 tys. lekarzy, pielęgniarek i innego personelu medycznego.

- Pod koniec 2005 roku został stworzony pierwszy kompleksowy, pilotażowy program NFZ "Palenie jest uleczalne". Obejmował nie tylko pomoc lekarza, ale i psychologa. Program pozostał jednak na etapie pilotażu - funkcjonuje tylko w województwach mazowieckim i lubelskim, a do tego został okrojony - wycofano poziom wysokospecjalistyczny oraz niektóre świadczenia.

- Prowadzone są starania o doprowadzenie do refundacji usług lekarzy rodzinnych oraz refundacji leków wspomagających rzucenie nałogu palenia.

- Trwają starania o wprowadzenie ustawy o zakazie palenia w miejscach publicznych.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.