Toksyna ślimaka w terapii przeciwbólowej

Maria Bang, Sztokholm
opublikowano: 16-05-2007, 00:00

Jad ślimaka Conus magus żyjącego w wodach Filipin posiada silniejsze właściwości przeciwbólowe niż morfina.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Conus magus jest ślimakiem drapieżnym, polującym na inne organizmy morskie za pomocą strzałek jadowych. Toksyna wytwarzana przez tego mięczaka stanowi podstawę leku Prialt japońskiej firmy Eisai, zatwierdzonego w UE w lutym 2005 r. do leczenia pacjentów z silnym przewlekłym bólem, którym nie pomagają dotychczasowe formy terapii, np. morfina, lub ich nie tolerują. Substancją czynną w preparacie Prialt jest zykonotyd - syntetyczna kopia peptydu z jadu ślimaka.
Lek wiąże się z kanałami wapniowymi typu N i hamuje uwalnianie neurotransmiterów odpowiedzialnych za przekazywanie sygnałów bólu przez rdzeń kręgowy. Terapia przeprowadzana jest w klinikach leczenia bólu przez lekarzy techniką intratekalną - lek podaje się bowiem w bardzo małych dawkach za pomocą pompy infuzyjnej bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego. Pompę, której zawartość wystarcza na około trzy miesiące, najczęściej wszczepia się pod warstwą tłuszczową na brzuchu.
Peter Dahm, ordynator kliniki leczenia bólu w Szpitalu Uniwersyteckim Sahlgrenska w Göteborgu uważa, że Prialt może przynieść ulgę pacjentom z silnymi bólami towarzyszącymi nowotworom, cukrzycy i AIDS, a także osobom po amputacjach i uszkodzeniach rdzenia kręgowego. "Dla tych pacjentów Prialt może okazać się uzupełnieniem dostępnych dotychczas preparatów farmakologicznych. Mamy już cztery warianty leków do zastosowania. Często zaczynamy od opioidów aplikowanych intratekalnie, później podajemy klonidynę, która blokuje układ współczulny, a następnie bupiwakainę, która znieczula miejscowo. Jako czwartą możliwość stosuje się rozluźniający mięśnie baklofen - mówi Peter Dahm. - Jakie miejsce w tym arsenale leków zajmie Prialt, na razie trudno powiedzieć. Raczej nie jest to preparat podstawowy. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że będzie to alternatywa trzeciego rzędu, stosowana u wąskiej grupy pacjentów".
Podstawą do zatwierdzenia leku przez Komisję Europejską były trzy badania, obejmujące grupę 487 osób, którzy mieli oszacować swoje dolegliwości na wizualnej skali bólu VASPI.
W pierwszym badaniu, obejmującym pacjentów z przewlekłym bólem związanym z nowotworem lub AIDS, Prialt przyniósł poprawę szacowaną na 51 proc. w porównaniu z 18 proc. u osób, którym zaaplikowano placebo. Drugie badanie, w którym udział wzięli głównie pacjenci z bólem neuropatycznym, przyniosło wynik 18 proc. poprawy w grupie przyjmującej Prialt vs. 6 proc. w grupie placebo. W trzecim badaniu testowano pacjentów cierpiących na silne bóle o podłożu neuropatycznym i bóle związane z nieudaną operacją kręgosłupa, u których niewystarczająco skuteczne były silne opioidy. U tych chorych wystąpiła 15-procentowa poprawa w odczuwaniu bólu w porównaniu z deklarowaną 7-procentową w grupie placebo.
Zykonotyd uważany jest za związek dużo skuteczniej działający przeciwbólowo niż morfina, ale wiąże się to też z pewnymi wadami. Optymalna dawka leku graniczy bardzo blisko z dawką maksymalną, której przyjęcie może spowodować poważne skutki uboczne. Zawroty głowy, oczopląs i zaburzenia motoryki należą do bardzo częstych działań niepożądanych. Tak jak przy innych zabiegach intratekalnych, przy podawaniu Prialtu istnieje ryzyko wystąpienia zapalenia opon mózgowych.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maria Bang, Sztokholm

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.