Teraz kolej na protest aptek?

  • Agnieszka Katrynicz
opublikowano: 12-01-2012, 00:00

Końca problemów z ustawą refundacyjną nie widać. Podczas prac nad jej nowelą w sejmowej komisji zdrowia okazało się, że o ile spełnia ona postulaty lekarzy, to aptekarze mają do niej wiele zastrzeżeń. Grożą nawet protestem, jeśli nie wprowadzone zostaną nowe przepisy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Grzegorz Kucharewicz, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej podkreśla, że proponowane zapisy zmian w ustawie refundacyjnej nie zabezpieczają interesów środowiska aptekarskiego.

„Rozgoryczenie to bardzo delikatne słowo, jakie przychodzi mi na myśl” – mówi G. Kucharewicz i przypomina, że w grudniu NIA otrzymała zapewnienie, że „szereg niekorzystnych zapisów zostanie usuniętych”.
Chodzi m.in. o przepisy mówiące o możliwości karania aptekarzy za zrealizowanie źle wypisanej recepty. „Nie wiemy do końca, czy będziemy karani – tłumaczy Kucharewicz. -Wyciągnęliśmy rękę do rządu i pacjentów, ale widać, że trzeba innego modelu - protestu, aby rząd zabezpieczył interesy naszego środowiska”.

Aptekarze chcą skreślenia w ustawie zapisu, że farmaceuta jest zobowiązany do zwrotu kwoty refundacji w przypadku każdego naruszenia rozporządzenia o receptach.

Dziś (12 stycznia) w Sejmie odbędzie się dyskusja nad zmianami w ustawie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Agnieszka Katrynicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.