Teraz kolej na protest aptek?
Końca problemów z ustawą refundacyjną nie widać. Podczas prac nad jej nowelą w sejmowej komisji zdrowia okazało się, że o ile spełnia ona postulaty lekarzy, to aptekarze mają do niej wiele zastrzeżeń. Grożą nawet protestem, jeśli nie wprowadzone zostaną nowe przepisy.
„Rozgoryczenie to bardzo delikatne słowo, jakie przychodzi mi na myśl” – mówi G. Kucharewicz i przypomina, że w grudniu NIA otrzymała zapewnienie, że „szereg niekorzystnych zapisów zostanie usuniętych”.
Chodzi m.in. o przepisy mówiące o możliwości karania aptekarzy za zrealizowanie źle wypisanej recepty. „Nie wiemy do końca, czy będziemy karani – tłumaczy Kucharewicz. -Wyciągnęliśmy rękę do rządu i pacjentów, ale widać, że trzeba innego modelu - protestu, aby rząd zabezpieczył interesy naszego środowiska”.
Aptekarze chcą skreślenia w ustawie zapisu, że farmaceuta jest zobowiązany do zwrotu kwoty refundacji w przypadku każdego naruszenia rozporządzenia o receptach.
Dziś (12 stycznia) w Sejmie odbędzie się dyskusja nad zmianami w ustawie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz