Farmaceuci: recepty z pieczątką nie zrealizujemy
„Czujemy się przez rząd wystawieni do wiatru” – mówi wprost Grzegorz Kucharewicz, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Farmaceutom nie podoba się to, że w nowelizacji ustawy refundacyjnej nie uwzględniono ich postulatów. Dlatego ogłosili protest w ramach którego nie będą realizować recept z pieczątką „refundacja leku do decyzji NFZ”.
Chodzi o artykuł 43 ustawy refundacyjnej, który – na wzór „lekarskiego” art. 48 – mówi o możliwościach nakładania kar na farmaceutów. Dodatkowy powód do zdenerwowania daje fakt, że mimo zapowiedzi ministra zdrowia o tym, że także aptekarze będą mieli możliwość odwołania się od decyzji NFZ, taki zapis nie znalazł się w noweli ustawy. Także podczas prac komisji zdrowia poprawki zgłaszane przez posłów opozycji (na prośbę samorządu lekarskiego) zostały odrzucone.
„Od początku protestu lekarzy szliśmy rządowi na rękę. Wierzyliśmy, że porozumienie zawarte 4 stycznia (między ministrem zdrowia, samorządem aptekarskim i lekarskim oraz organizacjami pacjentów – przyp. AK) obowiązuje wszystkie strony. Teraz okazuje się, że jedynie protestując możemy liczyć na to, że zostaniemy wysłuchani” – podkreślał wyraźnie zdenerwowany Kucharewicz.
W ramach protestu – na razie – Naczelna Izba Aptekarska zaapelowała do swoich członków, by realizowali jedynie te recepty, które spełniają wymogi rozporządzenia ministra zdrowia. To znaczy, że każdy, nawet najmniejszy błąd, zamiast być przez farmaceutę poprawiony, spowoduje iż pacjent zostanie odesłany z powrotem do lekarza. Nie będą też realizowane recepty z pieczątką „refundacja leku do decyzji NFZ”, nawet na 100 proc.
Jeszcze dalej idzie Gdańska Okręgowa Rada Aptekarska, która ogłosiła pogotowie protestacyjne. W jego ramach apteki najprawdopodobniej będą oflagowane.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz