Porozumienie Zielonogórskie odpowiada Kozłowskiej
Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego w liście do rzecznika praw pacjenta Krystyny Barbary Kozłowskiej stwierdził, że lekarze liczyli „raczej na wdzięczność, a nie grożenie karami za działania, których skutkiem będzie ochrona praw pacjentów”.
„Jak wynika z ustawy z dnia 31 marca 2009 r., tworzącej centralny organ administracji rządowej – Rzecznika Praw Pacjentów, jest Pani zobowiązana m.in. do: »opracowywania i przedkładania Radzie Ministrów projektów aktów prawnych dotyczących ochrony praw pacjenta« oraz »występowania do właściwych organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, bądź o wydanie lub zmianę aktów prawnych w zakresie ochrony praw pacjenta«. Rozumiemy, iż reprezentując organ administracji rządowej, trudno było Pani »prowadzić postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów«, w stosunku do swoich zwierzchników, a zarazem twórców nieudacznego aktu prawnego.
Jednak, w takiej sytuacji, z zaniepokojeniem przyjmujemy Pani groźby karania nas za działania, których skutkiem będzie właśnie ochrona praw pacjentów, czyli za wspomożenie Pani w Jej obowiązkach. Liczyliśmy raczej na wdzięczność” – pisze Jacek Krajewski.
Do biura rzecznika praw pacjenta od 2 do 6 stycznia (do godz. 21) wpłynęło 1586 sygnałów dotyczących problemów z dostępem do leków w związku z protestem lekarzy m.in. umieszczaniem na receptach adnotacji „Refundacja do decyzji NFZ”.
Kozłowska wezwała też lekarzy do natychmiastowego zaprzestania akcji pieczątkowej.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz