Szykujemy się do akredytacji ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi
Szykujemy się do akredytacji ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi
16-18 kwietnia 2015 r. w Józefowie koło Warszawy odbędzie się IX Ogólnopolska Konferencja „Diagnostyka i leczenie raka piersi — Falenty 2015”, której organizatorem jest Polskie Towarzystwo do Badań nad Rakiem Piersi.
O organizacyjnych problemach opieki nad pacjentkami z rakiem piersi rozmawiamy z onkologiem prof. dr. hab. n. med. Tadeuszem Pieńkowskim, kierownikiem Odziału Onkologii w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku, prezesem Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi.
Diagnostyka i leczenie to dwa nierozerwalne elementy każdego postępowania medycznego. Jakich szczegółowych problemów będzie dotyczyła konferencja?
Konferencje na temat diagnostyki i leczenia raka piersi organizujemy cyklicznie od 1993 roku, mają więc swoją tradycję i renomę. Rozpoznanie raka piersi i określenie jego cech molekularnych determinują późniejsze leczenie. Tej chorobie nie możemy zapobiegać, ale dzięki rozwojowi technik obrazowania można ją rozpoznać w fazie bezobjawowej. Zastosowanie w tej diagnostyce znajdują mammografia, USG, rezonans magnetyczny, pozytonowa tomografia emisyjna (PET), które są powiązane z różnego rodzaju urządzeniami do biopsji niewyczuwalnych zmian.
Ogromny postęp jest widoczny także w leczeniu pacjentek z rakiem piersi. W około 20 czołowych pismach onkologicznych (miesięcznikach, dwumiesięcznikach) ukazuje się mnóstwo artykułów, które dokumentują odkrycia w zakresie leczenia. Zmiany idą w dwóch kierunkach — aby leczenie było jak najbardziej skuteczne i jak najmniej dolegliwe. Chodzi o to, by okaleczenie zarówno psychiczne, jak i fizyczne było możliwie niewielkie, a osoby po leczeniu mogły wrócić do swoich codziennych zajęć.
Na konferencji będziemy mówili o postępie w zakresie chirurgii onkologicznej oraz o stosowanu terapii celowanych. Niestety, nie wszystkie tego typu leki są refundowane w Polsce, więc praktycznie są niedostępne. Co z tego, że zarejestrowany został lek o potwierdzonej wartości, skoro nie ma jak go zastosować.
Czy polski system opieki nad pacjentkami z rakiem piersi dorównuje standardom europejskim?
Parlament Europejski podjął kilka rezolucji dotyczących raka piersi, co wskazuje, że ta choroba jest problemem nie tylko medycznym, ale też społecznym, politycznym, ekonomicznym. Te rezolucje sprowadzają się do dwóch zasadniczych punktów. Przede wszystkim obligują one kraje członkowskie do zorganizowania badań przesiewowych w kierunku raka piersi i taki system w Polsce istnieje (choć mógłby być lepszy).
Drugi postulat to zorganizowanie w krajach członkowskich certyfikowanych ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi w proporcji do liczby mieszkańców: jeden na 500-700 tys. Oznacza to, że w Polsce powinno ich być około 70. Został powołany przez Komisję Europejską Institute for Health and Consumer Protection, na czele którego stoi teraz Polak prof. Krzysztof Maruszewski. Instytut ma opracować system akredytowania dla krajów unijnych. W wielu krajach istnieją narodowe systemy akredytacyjne. Najbardziej rozbudowany jest w Niemczech (ponad 200 akredytowanych ośrodków). Podobne systemy budują Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania. Istnieją systemy akredytacyjne przyznawane przez towarzystwa naukowe o charakterze międzynarodowym, które są znane z udzielania z opracowywania standardów takich certyfikatów i akredytacji.
Z bardzo obszernej literatury, sięgającej lat 90. ubiegłego wieku, wiadomo, że chorzy leczeni w takich certyfikowanych instytucjach mają większe szanse na przeżycie i jakość ich życia jest lepsza. Sposób zorganizowania tych ośrodków umożliwia bowiem osiągnięcie pewnego dodatkowego synergizmu dzięki współdziałaniu różnych specjalistów pod jednym dachem, według jednolicie wypracowanych i przyjętych procedur. Różne czynności mogą być wtedy wykonane szybciej i lepiej.
Zapewne ośrodki akredytowane muszą spełniać wyższe standardy opieki medycznej.
Takie instytucje muszą spełnić pewne wymogi sprzętowe, kadrowe (zatrudnienie odpowiedniej liczby specjalistów) i co najważniejsze — pewne wymogi co do procedur. Audyt dotyczący urządzeń czy specjalistów jest dość łatwy do przeprowadzenia, największym wyzwaniem jest audyt dotyczący przestrzegania procedur. To wymaga dużych zmian w dotychczasowych procedurach, przełamania nawyków, przyzwyczajeń, przeorganizowania wszystkiego.
Taki ośrodek nie może selekcjonować pacjentów, ale musi leczyć wszystkich, którzy do niego trafią i tak długo, jak będą chcieli. Ponadto aby zachować odpowiednią jakość działania, ośrodek zobligowany jest do sporządzania sprawozdań z wykonań w ciągu ostatniego czasu, a po pięciu latach musi się starać ponownie o akredytację. W Szczecinie już działa taki akredytowany ośrodek, kilka innych stara się o uzyskanie akredytacji.
Czy pakiet onkologiczny uwzględnia wydatki na te procedury?
To rozwiązanie nie ma nic wspólnego z pakietem onkologicznym. NFZ przygotował w zeszłym roku tzw. świadczenie finansowane oddzielnie, w tym jedno dotyczące leczenia pacjentek z rakiem piersi. Projekt zawierał elementy bliskie wymogom akredytacyjnym, przeszedł przez wszystkie etapy legislacyjne, konsultacje i był gotowy do ogłoszenia. Z trudnych do zrozumienia przyczyn nie został wprowadzony.
Kto będzie uczestniczył w konferencji?
Konferencja skierowana jest nie tylko do lekarzy, ale też do psychologów, rehabilitantów, pielęgniarek. Do osób różnych zwodów, które uczestniczą w czynnościach diagnostycznych, terapeutycznych, pielęgnacji, opiece, rehabilitacji pacjentek z rakiem piersi. Jednym z głównych tematów będzie tworzenie akredytowanych ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi. Będziemy gościli specjalistów ze Stanów Zjednoczonych i z innych krajów, w których takie ośrodki funkcjonują.
Zapraszam wszystkie zainteresowane osoby do udziału w naszej kolejnej konferencji, a także w warsztatach poświęconych ultrasonografii i biopsji pod kontrolą obrazu. Mam nadzieję, że możliwość poznania tego, co w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniło się w diagnostyce i leczeniu raka piersi przyczyni się do podniesienia jakości działania w polskich ośrodkach, a polscy chorzy będą mogli być leczeni lepiej i skuteczniej.
W konferencji wezmą również udział przedstawiciele organizacji pacjentów.
Poziom diagnostyki ultrasonograficznej poprawił się, ale nadal trzeba się uczyć
Prof. dr hab. n. med. Wiesław Jakubowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego:
Porównując stan obecny diagnostyki ultrasonograficznej ze stanem z poprzedniej dekady, to jest lepiej. Ciągle jednak — według szacunkowych danych Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego — do 15 proc. badań USG, również badań piersi, nie ma żadnej lub bardzo ograniczoną przydatność diagnostyczną.
Problemem jest też następstwo dwóch podstawowych badań obrazowych, jakimi posługujemy się w diagnostyce piersi, czyli badania USG i badania mammograficznego. Kryterium stosowania tych badań nie jest wiek, ponieważ w populacji polskich kobiet ostatnich dwóch dekad zmieniła się zawartość objętościowa tkanek piersi. Kobiety trzydziestoletnie mają tkankę piersi w pełni tłuszczową, gdzie przydatność diagnostyczna ultrasonografii jest mniejsza. Kobiety po 50. roku życia mają przewagę objętościową tkanki gruczołowej, w przypadku której wydajność mammografii w rozpoznaniu raka piersi jest mniejsza i wtedy musi być wykonane dodatkowe badanie uzupełniające USG, a to jeszcze nie jest w pełni respektowane.
Problem jest głównie z dostępnością i pewną akceptowalną przez wszystkich sekwencyjnościĄ badań diagnostycznych, poczynając od samobadania, poprzez badanie USG, mammografię cyfrową i rezonansu magnetycznego. To wymaga ustalenia pewnego konsensusu. Te wszystkie metody diagnostyczne są znane i akceptowane, trzeba tylko wdrożyć sekwencyjność tych badań w zależności od indywidualnego stanu klinicznego i zawartości objętościowych dwóch podstawowych tkanek piersi: tłuszczowej i gruczołowej, z uwzględnieniem historii rodzinnych występowania raka piersi.
Zbliżająca się konferencja ma nie tylko charakter naukowo-sympozjalny, ale też proponujemy praktyczne warsztaty, badania on life. Będziemy pokazywać, jak należy w sposób profesjonalny wykonywać USG piersi. Będziemy korzystać też z wiedzy zaproszonych gości zagranicznych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Rozmawiała: Małgorzata Konaszczuk
16-18 kwietnia 2015 r. w Józefowie koło Warszawy odbędzie się IX Ogólnopolska Konferencja „Diagnostyka i leczenie raka piersi — Falenty 2015”, której organizatorem jest Polskie Towarzystwo do Badań nad Rakiem Piersi.
O organizacyjnych problemach opieki nad pacjentkami z rakiem piersi rozmawiamy z onkologiem prof. dr. hab. n. med. Tadeuszem Pieńkowskim, kierownikiem Odziału Onkologii w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku, prezesem Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi.Diagnostyka i leczenie to dwa nierozerwalne elementy każdego postępowania medycznego. Jakich szczegółowych problemów będzie dotyczyła konferencja?Konferencje na temat diagnostyki i leczenia raka piersi organizujemy cyklicznie od 1993 roku, mają więc swoją tradycję i renomę. Rozpoznanie raka piersi i określenie jego cech molekularnych determinują późniejsze leczenie. Tej chorobie nie możemy zapobiegać, ale dzięki rozwojowi technik obrazowania można ją rozpoznać w fazie bezobjawowej. Zastosowanie w tej diagnostyce znajdują mammografia, USG, rezonans magnetyczny, pozytonowa tomografia emisyjna (PET), które są powiązane z różnego rodzaju urządzeniami do biopsji niewyczuwalnych zmian. Ogromny postęp jest widoczny także w leczeniu pacjentek z rakiem piersi. W około 20 czołowych pismach onkologicznych (miesięcznikach, dwumiesięcznikach) ukazuje się mnóstwo artykułów, które dokumentują odkrycia w zakresie leczenia. Zmiany idą w dwóch kierunkach — aby leczenie było jak najbardziej skuteczne i jak najmniej dolegliwe. Chodzi o to, by okaleczenie zarówno psychiczne, jak i fizyczne było możliwie niewielkie, a osoby po leczeniu mogły wrócić do swoich codziennych zajęć. Na konferencji będziemy mówili o postępie w zakresie chirurgii onkologicznej oraz o stosowanu terapii celowanych. Niestety, nie wszystkie tego typu leki są refundowane w Polsce, więc praktycznie są niedostępne. Co z tego, że zarejestrowany został lek o potwierdzonej wartości, skoro nie ma jak go zastosować. Czy polski system opieki nad pacjentkami z rakiem piersi dorównuje standardom europejskim?
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach


