Stacja w ekspresowym tempie

Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 09-11-2005, 00:00

Czteropiętrowy budynek dla wrocławskiej stacji krwiodawstwa i krwiolecznictwa stanął w zaledwie pięć dni.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
To pierwsza tego typu inwestycja w Polsce, którą zbudowano w tzw. technice klockowej, opracowanej przez niemiecką firmę Cadolto, często wykorzystywanej przy budowie placówek medycznych. "Zdecydowaliśmy się na taką szybką technologię, bo przecież nie mogę powiedzieć krwiodawcom: przepraszam, zamknięte, remanent. Przed takim dylematem stają często placówki medyczne, które chcą budować czy remontować swoje pomieszczenia, nie zaprzestając przy tym swojej działalności" - mówi Ryszard Kozłowski, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Budowa kosztowala 16 mln zł.
"Budowa w tej technice jest tylko trochę droższa niż w technice tradycyjnej. Ale jeśli doliczymy, że miesięcznie płacimy 40 tysięcy za wynajem metalowych kontenerów, w których obecnie działamy, to po pięciu latach (na które pierwotnie inwestycja była planowana) zaoszczędzimy 5 mln złotych. Nie mówiąc o znacznie szybszym polepszeniu warunków naszej pracy oraz zwiększonym komforcie dla naszych krwiodawców" - podkreśla R. Kozłowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.