Średniowieczna pediatria
Jedyny w Europie Środkowej średniowieczny szpital dziecięcy działał we Wrocławiu. Jego fragmenty właśnie zostały odsłonięte przez archeologów.
Szpital wieków średnich
Szpital Bożego Grobu był największym tego typu obiektem na przełomie XV i XVI wieku we Wrocławiu. Ufundowany w 1411 roku szpital, nazywany od lat 60. XV wieku również dziecięcym, był największą tego typu placówką spośród 11 działających w ówczesnym grodzie nad Odrą. Pod swoją opieką miał 112 podopiecznych (dwa razy więcej niż inne): chorych, przede wszystkim dzieci oraz tzw. rezydentów, którzy wymagali opieki, a nie leczenia. Średniowieczne szpitale zajmowały się bowiem nie tylko leczeniem chorych, ale również opieką nad ubogimi, pielgrzymami, osobami niedołężnymi czy darczyńcami placówki, którzy dożywali tutaj jesieni życia. Należała do nich m.in. Anna Klose Taschenrynne, dzięki darowiźnie której pacjenci otrzymywali we wtorki i niedzielę mięso oraz po dwa jajka w środę i sobotę. W zamian bogata mieszczka miała zapewnioną opiekę na stare lata dla siebie i swojej służącej, m.in. również futro do przykrycia w razie mrozów.
Wyjątkowość Szpitala Bożego Grobu polegała także na tym, że był on przeznaczony dla dzieci. W tej części Europy dzieci nie miały bowiem swoich szpitali, tylko wydzielone części w szpitalach dla dorosłych. Szpitale dziecięce istniały natomiast w Europie Zachodniej, m.in. we Francji i Włoszech.
Archeologiczne odkrycia
Szpital Bożego Grobu zlokalizowany był niedaleko wrocławskiego rynku i ratusza, przy skrzyżowaniu obecnych ulic Kazimierza Wielkiego i Świętego Mikołaja. W miejscu tym w późniejszych wiekach wybudowano klasycystyczny budynek, który dotrwał do naszych czasów. Obecnie ma on zostać poddany gruntowanemu remontowi, po którym stanie się nowoczesnym i ekskluzywnym biurowcem.
Zanim doszło do remontu, do pracy przystąpili archeolodzy i okazało się, że gotyckie mury szpitala zachowały się w doskonałym stanie, bowiem w dużej części zostały wykorzystane przez budowniczych klasycystycznego następcy. Teraz archeolodzy pieczołowicie odsłaniają fragmenty szpitala.
Dormitorium, kaplica i piwo
Prace archeologiczne w Szpitalu Bożego Grobu we Wrocławiu dają wyobrażenie, jak wyglądał średniowieczny szpital. Najważniejszym miejscem było dormitorium, czyli sypialnia, znajdująca się na piętrze tuż nad jadalnią. Pożywienie dla pacjentów przygotowywano w innym miejscu, a następnie transportowano do szpitala pod drewnianym podcieniem łączącym dwa budynki.
Dormitorium było ogromną salą, którą podzielono na mniejsze sypialnie za pomocą drewnianych przepierzeń. Do każdego z nich docierało światło dzienne, wpadające przez niewielkie okienka oraz osobny daszek. Rezydenci, głównie fundatorzy szpitala, mieli wydzielone pokoje - dzisiaj nazwalibyśmy je izolatkami.
W budynku szpitalnym znajdowała się także duża kaplica, w której odbywały się msze i nabożeństwa dla pensjonariuszy. Pod szpitalem znajdowały się ogromne piwnice o łącznej powierzchni 400 metrów kwadratowych. Trzymano w nich nie tylko zapasy pożywienia dla pacjentów, ale także - jak twierdzą archeolodzy - beczki piwa. Ciekawe tylko, dla kogo było to piwo, bo pewnie nie dla dzieci - pacjentów Szpitala Bożego Grobu?
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław