Czy prof. M. Ratajczak odejdzie z CM UJ?
Po sześciu latach współpracy z prof. Mariuszem Ratajczakiem, Uniwersytet Jagielloński nie chce zgodzić się na dalsze łączenie przez niego pracy w Krakowie i na Uniwersytecie Stanowym Louisville w Kentucky.
"Nie rozumiem"
Sam profesor w rozmowie z Pulsem Medycyny wydaje się być zdziwiony tą nagłą zmianą stanowiska krakowskiej uczelni. "Trudno mi to zrozumieć. Jeśli problemem jest, że pracuję równocześnie w Stanach Zjednoczonych i jeśli to komuś przeszkadza, zrezygnuję z pracy na Uniwersytecie Jagiellońskim, przeniosę się na inną polską uczelnię albo skupię się na pracy wyłącznie w Louisville" - mówi rozgoryczony. I podkreśla, że od 16 lat robi wszystko, by pomagać Polsce i Polakom. "Przecież byłoby mi łatwiej pracować w jednym miejscu. Utrzymywałem kontakt z krajem, aby pomóc młodym kolegom w Polsce. Do tej pory wypromowałem w Polsce dwóch doktorów habilitowanych (jeden z nich jest obecnie dziekanem Wydziału Lekarskiego w Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie) oraz byłem promotorem 14 doktoratów. Zdobyłem dla UJ wiele grantów krajowych i międzynarodowych" - wylicza prof. M. Ratajczak.
Pat po sześciu latach
Po 6 latach zatrudnienia w Krakowie, choć nie zaszły żadne zmiany, usłyszał, że nie jest możliwe, by dalej piastował posady w dwóch różnych instytucjach, "bo to jest niezgodne z polskim prawem pracy". Władze krakowskiej uczelni nie chcą na ten temat rozmawiać. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że "sprawa jest na etapie wyjaśniania, czy przestrzegany jest kodeks pracy".
"Gdy ktoś jest zatrudniony, to powinien być na miejscu w pracy" - kwituje jeden z pracowników CM UJ.
"Nie wiem, o co chodzi. Ale rozdrapywanie tego problemu uważam za niepotrzebne. Chciałbym tylko, żeby powiedziano mi wprost, na czym polega problem. Muszę poważnie zastanowić się, co dalej - mówi prof. M. Ratajczak. - Do uniwersytetu w Stanach ściągnąłem z Polski siedmiu absolwentów, którzy nie mieli stałego zatrudnienia w Polsce, mam więc i tu swoją małą Polskę i na tym chyba będę musiał się skupić. To najdalej na Zachód wysunięta polska placówka naukowa".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka