Słuchanie muzyki Mozarta może obniżyć ciśnienie tętnicze

Małgorzata Zajączkowska
opublikowano: 05-10-2016, 00:00

Jakie cechy utworów muzycznych oraz ich wykonań mogą oddziaływać na pracę układu sercowo-naczyniowego, ujawnia w rozmowie z „Pulsem Medycyny” kardiolog i hipertensjolog dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pana wykład na kongresie PTK dotyczący wpływu muzyki na układ sercowo-naczyniowy wzbudził ogromne zainteresowanie słuchaczy. Który gatunek muzyki jest panu najbliższy?

Aleksander Prejbisz

Bardzo dziękuję za taką ocenę mojego wykładu. Przyznaję, że wiele gatunków muzycznych jest bliskich mojemu sercu. Lubię muzykę klasyczną, szczególnie XIX- i XX-wieczną muzykę symfoniczną. Jestem też wielbicielem XIX-wiecznej opery włoskiej. Słucham również flamenco, fado oraz muzyki pop. 

Muzyka łagodzi obyczaje, ale czy „łagodzi” też funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego? Czy istnieją badania, które pokazują taki wpływ muzyki?

Czym innym jest emocjonalny odbiór muzyki, a czym innym jej wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Na przykład flamenco jest muzyką bardzo emocjonalną, ale to jest też filozofia i styl życia. Wyniki badań pokazują jednak, że niekoniecznie nastrój muzyki musi korelować z jej wpływem na układ sercowo-naczyniowy.

Ocena wpływu muzyki na układ sercowo-naczyniowy jest bardzo trudna. Przede wszystkim dlatego, że każdy ma swoje preferencje, gust muzyczny i tu odgrywają rolę wspomniane wyżej emocje. One często są dużo silniejsze niż wpływ samej muzyki, której określony rodzaj może się komuś zwyczajnie nie podobać. Muzyka ma wiele cech, które decydują o jej oddziaływaniu na nas — barwę, rytm, tonację i inne, często trudne do zdefiniowania. Ten sam utwór można przecież wykonać nie tylko w różny sposób, ale też w różnym stylu, np. jazzowym lub klasycznym. Podczas wykładu prezentowałem włoską piosenkę „Caruso” w klasycznym wykonaniu tenora i śpiewaka flamenco — w zasadzie tylko tekst był wspólny. 

W związku z tym zbadanie wpływu muzyki na układ sercowo-naczyniowy jest trudnym zadaniem. Dotychczasowe wyniki badań pokazują, że bardzo ważny jest rytm muzyki oraz długość trwania poszczególnych fraz. Wpływ na układ sercowo-naczyniowy mają ściśle określone, dziesięciosekundowe frazy muzyczne. W niektórych operach Giuseppe Verdiego są arie czy pieśni chórów, które mają takie frazy i to właśnie one wywierają bardzo korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. 

Muzyka których kompozytorów korzystnie wpływa na pracę serca?

Badania przeprowadzone przez włoską grupę udowodniły, że owe 10-sekundowe frazy Verdiego synchronizują układ sercowo-naczyniowy, układ współczulny i przywspółczulny. Dużą rolę odgrywa także crescendo, czyli stopniowe narastanie głośności. Istotny jest styl wykonania muzyki. W pewnym badaniu porównano dwa wykonania etiudy Chopina — jedno bardzo emocjonalne, ekspresyjne, z dużą ilością rubato (zmian tempa), zaś drugie było pracą rzemieślniczą, mechaniczną. Okazało się, że pierwsze miało dużo większy wpływ na układ sercowo-naczyniowy, w czasie jego słuchania dochodziło do większych zmian częstotliwości rytmu serca. Dowiedziono też, że dużo silniej oddziałuje na człowieka słuchanie muzyki na żywo, niż wtedy, gdy słucha się jej z taśmy. Nie oznacza to jednak, że muzyka odtwarzana nie wywiera tego wpływu w ogóle. 

Czy słuchanie muzyki może obniżać ciśnienie tętnicze?

Istnieją prace, które wskazują, że jest to możliwe, jednak liczba takich badań jest ograniczona. Jedna z metaanaliz pokazała, że tylko dwa badania spełniają kryteria poprawności. Były też interesujące badania porównujące wpływ różnych rodzajów muzyki na ciśnienie tętnicze. Wykazano, że słuchanie muzyki Mozarta związane jest z obniżeniem ciśnienia tętniczego, natomiast utwory Abby i Beatlesów takiego efektu nie powodowały. Co ciekawe, podczas słuchania wiadomości ciśnienie ulegało wzrostowi. Mała liczba takich badań wynika ze wspomnianych wcześniej trudności, ponieważ trudno jest porównywać oddziaływanie utworu, gdy w grę wchodzi także sympatia do danego wykonawcy czy kompozytora.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Wspomniał pan w trakcie wykładu, że dyrygenci dożywają sędziwego wieku. Ma to związek z ich pracą?

Tak, podawałem przykład Leopolda Stokowskiego, który żył 95 lat i do końca był aktywny zawodowo. Maestro zmarł w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy mężczyźni żyli znacznie krócej. Badania przeprowadzone w tamtym okresie wykazały, że dyrygenci rzeczywiście żyją dłużej. Ciekawa jest interpretacja tego faktu. Przede wszystkim dyrygent, oprócz ciągłego kontaktu z muzyką, co, miejmy nadzieję, ma na niego pozytywny wpływ, jest także aktywny fizycznie. Dyrygowanie to przecież umiarkowana aktywność fizyczna, często przez kilka godzin. Jest to także zawód, który wymaga aktywności intelektualnej. Dyrygenci prowadzą aktywny tryb życia, nie są otyli i raczej zdrowo się odżywiają. Nie bez znaczenia jest także poziom zadowolenia ze swojej pracy — dobre recenzje dają satysfakcję, co pozytywnie wpływa na samopoczucie dyrygentów, mimo że wykonują stresujący zawód. Należy jednak pamiętać, że to bardzo wąska grupa ludzi. 

Czy pracę dyrygenta można w jakimś sensie porównać do pracy kardiologa?

Nie, chyba nie, choć kardiolodzy oczywiście szczególnie zwracają uwagę na styl życia i konieczność aktywności fizycznej jako element prewencji pierwotnej i wtórnej zdarzeń sercowo-naczyniowych. W zasadzie w każdej jednostce kardiologicznej ta aktywność jest niezmiernie ważna, niekiedy musi być ona stopniowana i monitorowana przez lekarza. 

Czy można efekt wspólnego wykonywania muzyki odnieść do rezultatu, jaki daje łączenie leków stosowanych w schorzeniach układu sercowo-naczyniowego w preparaty złożone? 

Prezentowane na wykładzie wspólne wykonanie utworu przez Marthę Argerich i Daniela Barenboima nawiązywało do obserwowanego obecnie trendu w kardiologii, mianowicie do łączenia leków o udowodnionej skuteczności sercowo-naczyniowej w preparaty złożone. Wyniki większości badań pokazują, że stosowanie się pacjentów do zaleceń lekarzy jest niewystarczające.  Zmniejszenie liczby tabletek w preparatach złożonych jest więc szczególnie korzystne dla pacjentów. Chorzy lepiej stosują się wtedy do zaleceń i odnoszą korzyści z działań prewencyjnych. Na przykład w przypadku leków hipotensyjnych łączymy 2, a nawet 3 leki w jedną tabletkę. Przy większej liczbie przyjmowanych farmaceutyków możemy zamienić 5 czy 6 tabletek na jedną, czyli zmniejszyć ich liczbę kilkukrotnie. Jeśli pomnożymy to przez liczbę dni w roku, różnica jest imponująca. 

Drugą tendencją jest łączenie leków, które mają pozytywne działanie na różne elementy w prewencji sercowo-naczyniowej. Przykładem jest łączenie leków hipotensyjnych z lekami hipolipemizującymi, czyli obniżającymi cholesterol LDL. W ten sposób za pomocą jednej tabletki działamy na dwa główne czynniki ryzyka sercowego. Ponieważ są to leki o przedłużonym działaniu, można je zażywać raz dziennie i wpływają na organizm przez 24 godziny. 

U których pacjentów są one szczególnie polecane?

Preparaty złożone można wprowadzić w terapii każdego chorego, który wymaga przyjmowania więcej niż jednego leku. Obecnie mamy tak szeroki wachlarz preparatów złożonych, szczególnie w grupie leków hipotensyjnych, że można z powodzeniem dobrać je dla niemal każdego pacjenta. 

Jakie są najkorzystniejsze połączenia substancji w preparatach złożonych?

Wśród skojarzeń dwulekowych najwięcej dowodów na korzystne działanie uzyskały połączenia leku hamującego układ renina-angiotensyna z antagonistą wapnia lub z diuretykiem tiazydowym albo tiazydopodobnym. Jeśli chodzi o preparat trójlekowy, to według wytycznych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego najbardziej korzystne i dostępne w jednej tabletce jest połączenie peryndoprylu, amlodypiny i indapamidu.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Małgorzata Zajączkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.