Serwis informacyjny 4.09.2007

Redakcja
opublikowano: 04-09-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ważą się losy krajowej przetwórni osocza
Warszawa, Mielec. Jak dowiedział się Puls Medycyny, Ministerstwo Zdrowia ma gotowy nowy program samostarczalności Polski w zakresie zaopatrzenia w produkty osoczopochodne. Jeszcze w tym tygodniu zostanie on przedstawiony na posiedzeniu kierownictwa resortu. Najważniejsza decyzja to założenie, że wszystkie czynniki krzepnięcia krwi powinny być produkowane w Polsce. Otwiera to drogę do budowy krajowej przetwórni osocza. Nie oznacza to jednak szybkiej decyzji w tej sprawie. A niecierpliwie czeka na nią firma Bioton, która na początku br. zgłosiła ministerstwu chęć frakcjonowania osocza w Polsce. Firma dzierżawi budynki fabryki w Mielcu, które zostały po spółce LFO. Bioton jest gotowy do podpisania umowy licencyjnej na zakup technologii od włoskiego frakcjonatora osocza – firmy Kedrion, ale wstrzymuje się z tą decyzją, nie mając zapewnionego dostępu do polskiego osocza, co jest kluczem realizacji tego przedsięwzięcia. „Od początku roku ministerstwo nie wypracowało żadnej decyzji dotyczącej produktów krwiopochodnych, co uniemożliwia nam realizację inwestycji. Dokończymy fabrykę osocza za grube miliony dolarów i co dalej? Czekamy aż resort zdrowia opracuje kryteria, na podstawie których wybierze krajowego frakcjonatora” – powiedział Pulsowi Medycyny Adam Wilczęga, prezes Biotonu. „Ministerstwo Zdrowia nigdy nie obiecywało, że wejdzie w jakiś alians czy da zlecenie panu Ryszardowi Krauzemu i Biotonowi. Bioton jest jedną z kilku firm, które zgłosiły, że są zainteresowane budową fabryki frakcjonowania osocza w Polsce” – powiedział nam Jarosław Pinkas - To są poważne kierunkowe decyzje, kolejny krok należy do rządu, który powoła międzyresortowy zespół. Kryteria powinny być opracowane przynajmniej przez trzy resorty: finansów, zdrowia i gospodarki”.

Dewizowi pacjenci nadciągają
Kraj. Zagraniczni turyści zostawią w tym roku w Polsce prawie 8 mld dolarów. Część zysków trafi do kieszeni prywatnych firm medycznych, które szturmem zdobywają zachodnich pacjentów - czytamy w "Gazecie Prawnej". W tym roku na lecznicze zabiegi przyjedzie do Polski około 200 tys. osób. Na razie jest to zaledwie 1-2 proc. wszystkich turystów, ale ich liczba szybko rośnie. Według prognoz w 2013 r. będzie ich trzy razy więcej. W Polsce opłaca się leczyć zęby, chirurgicznie przywracać młodość, przeprowadzać laserową korektę wzroku. Za kilka tygodni w Warszawie zacznie działać nowa klinika chirurgii plastycznej firmy IQ Medica. Placówka nastawia się właśnie na klientów z zagranicy. „Prawie dwie trzecie zagranicznych klientów to Brytyjczycy, dla których największym wabikiem są ceny, nawet kilkakrotnie niższe niż w ich kraju. Drugą w kolejności grupę pacjentów IQ Medica stanowią Niemcy i Francuzi. Mamy także stopniowo rosnące grono klientów z Irlandii oraz Skandynawii” - mówi Anna Lewińska, rzecznik IQ Medica. Turystyka medyczna jest świetną promocją kraju i bardzo dobrym źródłem zysków dla firm, które obsługują kuracjuszy. Z myślą o takich klientach w Uniejowie pod Łodzią powstaje kompleks basenowo-termalny. „Uniejów zdobył z UE ponad 120 mln złotych na tę inwestycję. Projekt ma być kołem zamachowym do rozwoju regionu. W zdobywaniu i obsłudze kuracjuszy z zagranicy będą w Uniejowie pomagać absolwenci pierwszego w Polsce kursu pilota wycieczek medycznych” - podkreśla Maciej Mazerant z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, który za środki z Unii wyszkolił 30 przewodników.

Kolejny proces o nieudany przeszczep?
Łódź. Dorota Derdzikowska z Kutna zarzuca zespołowi lekarzy (w skład którego wchodzi prof. Grzegorz Religa, kardiochirurg i syn ministra zdrowia) dokujących przeszczepów serca w warszawskim Instytucie Kardiologii, że popełnili błąd w leczeniu jej syna – donosi „Dziennik Łódzki”. 23-letni Arkadiusz Derdzikowski mimo dwukrotnego przeszczepu serca zmarł. Gdy matka poprosiła o wyjaśnienia, usłyszała od lekarzy, że szpital przeznaczył pół swojego budżetu na leczenie jej syna. Odmówili jej też wydania dokumentacji lekarskiej i zasugerowali, żeby się uspokoiła, bo... ma jeszcze dwoje chorych, którzy potrzebują pomocy. Jej mąż i córka także są chorzy na kardiomiopatię i czekają na przeszczep serca. Dlatego złożyła doniesienia do Prokuratury Generalnej i kutnowskiej prokuratury rejonowej. Obie zajęły się sprawą. Prokuratura okręgowa Warszawa-Praga wystąpiła do szpitala w Aninie o natychmiastowe wydanie dokumentacji lekarskiej A. Derdzikowskiego. Rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania informuje, że wszczęto postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci A. Derdzikowskiego, trwają przesłuchania świadków.

Biologia molekularna w Diagnostyce
Kraków. Spółka Diagnostyka jako pierwsza niepubliczna sieć laboratoryjna uruchomiła własną pracownię wykonującą badania diagnostyczne metodami biologii molekularnej. W nowej pracowni są wykonywane testy w kierunku zakażeń: HCV, HBV, HPV i Chlamydia trachomatis (metodami PCR oraz sond genetycznych). Planowane jest systematyczne wprowadzanie kolejnych badań. Równocześnie, w ramach promocji wiedzy o nowoczesnych metodach diagnostycznych w środowisku medycznym, we wrześniu rozpocznie się ogólnopolski cykl nieodpłatnych spotkań szkoleniowych, prowadzonych przez dział informacji naukowej Diagnostyki. Równolegle z rozwojem oferty badań spółka poszerza także swoją sieć placówek: w tym roku dołączyły do niej laboratoria w Warszawie, Poznaniu, Opolu, Wrocławiu, Niechlowie, Zielonej Górze i w Śremie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.