Serce na krakowskim Rynku
Ponad 300 lekarzy, pielęgniarek i techników medycznych, około 6 tysięcy wykonanych pomiarów ciśnienia, stężenia cholesterolu, glukozy, badania elektro- i echokardiograficzne, 25 tysięcy bezpośrednich rozmów z pacjentami, 30 tysięcy rozdanych poradników i tysiące ulotek - to bilans centralnych uroczystości Światowego Dnia Serca, które w tym roku Polskie Towarzystwo Kardiologiczne zorganizowało w Krakowie.
Największe wrażenie na zgromadzonych wywołało pojawienie się kolorowej i licznej grupy dzieci po operacjach serca. Pacjenci prof. Edwarda Malca, kierownika Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie przyjechali z całego kraju. Na Rynku pojawiła się także nastolatka, pacjentka prof. E. Malca. Dziewczyna trafiła w ubiegłym roku do szpitala z zatrzymaniem krążenia, które nastąpiło po zażyciu dużej ilości leków nasercowych. Profesor postanowił natychmiast obłożyć ją lodem i podłączyć do płucoserca. Nefrolodzy oczyścili jej organizm z substancji, które na szczęście nie powodowały nieodwracalnych uszkodzeń narządów, i po kilkunastu godzinach serce nastolatki zaczęło się kurczyć. Po czterech dniach pacjentka wyszła z kryzysu bez żadnego uszczerbku na zdrowiu i teraz ponoć nawet lepiej się uczy. Sama metoda nie była odkrywcza, lecz ten bardzo oryginalny sposób reanimacji opisano potem w wielu zagranicznych publikacjach.
Głównymi partnerami centralnych uroczystości w Krakowie były Flora pro.activ, firmy farmaceutyczne Servier i Polpharma, Urząd Miasta Krakowa i małopolski oddział NFZ.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków