Sejm: ustawa o jakości już po drugim czytaniu. Opozycja wciąż zgłasza zastrzeżenia
Zakończyło się drugie czytanie poselskiej wersji projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Część klubów poselskich wciąż ma poważne wątpliwości do części zapisów ustawy.

Przypomnijmy, że odrzucona w kwietniu przez parlament ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, teraz wraca jako projekt poselski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ustawa o jakości w nowej odsłonie wróciła do Sejmu
W środę, 14 czerwca, zakończyło się drugie czytanie poselskiej wersji projektu tej ustawy.
Sejm: ustawa o jakości już po drugim czytaniu. Opozycja wciąż zgłasza zastrzeżenia
– Dla pacjentów najważniejsze jest, żeby nie było kolejek i żeby mógł się dostać bez problemu do lekarza. Na dzień dzisiejszy to jest największą bolączką pacjenta – mówiła z mównicy sejmowej posłanka Koalicji Obywatelskiej Elżbieta Gelert.
Posłanka przypomniała również, że w trakcie prac nie zostały uwzględnione właściwie żadne, zgłoszone przez opozycję poprawki. A od tego KO uzależniała ewentualne poparcie projektu ustawy w głosowaniu.
– Sytuacja, w której Ministerstwo będzie uzależniać wydatkowane pieniądze od tego, w jaki sposób realizowana jest jakość, jest słuszna. Ale najpierw trzeba by było sprawdzić stan faktyczny, dać możliwość poprawienia tego stanu faktycznego, a dopiero w trzecim kroku uzależniać od tej jakości przekazywane środki – mówiła posłanka Lewicy Marcelina Zawisza w kontekście zadłużenia szpitali.
– Kompletnie niezrozumiałe jest, że w ustawie nie ma jednolitego systemu rejestrowania zdarzeń niepożądanych i jednej instytucji, która miałaby te zdarzenia interpretować – kontynuowała posłanka Lewicy.
– Będziemy mieli masę danych, których nie będziemy potrafili przeanalizować – dodała.
– Wypracujemy sobie standardy na bazie doświadczenia prezesów i dyrektorów szpitali – odpowiadał na zarzuty wiceminister zdrowia Piotr Bromber.
Kolejny raz w debacie nad projektem ustawy pojawił się też zarzut podwójnej roli NFZ, jako instytucji, która będzie zawierała umowy ze świadczeniodawcami i jednocześnie oceniała jakość świadczonych usług.
– Myślę, że niezasadne jest deprecjonowanie pozycji NFZ. Dzisiaj jest to instytucja o wysokim poziomie sprawności i wysokim poziomie zarządzania – mówił wiceminister zdrowia Piotr Bromber.
– Te zadania przypisane do NFZ są realizowane bardzo dobrze – podkreślił.
Projekt ustawy zostanie poddany pod głosowanie prawdopodobnie jeszcze na bieżącym posiedzeniu Sejmu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ustawa o jakości - drugie podejście. Bartłomiej Chmielowiec: w polityce wszystko się może zdarzyć
Źródło: Puls Medycyny