Scenariusze dla zdrowia
Jakie zmiany czekają system ochrony zdrowia, jeśli w koalicyjnym rządzie Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej o zdrowiu będzie decydować PiS? Co się stanie, jeśli do głosu w tej sprawie dopuszczeni zostaną politycy PO? ; Na poważną debatę czeka obywatelski projekt ustawy o finansowaniu opieki zdrowotnej, firmowany przez zespół prof. Zbigniewa Religi. Jest też projekt ustawy zdrowotnej OZZL, reklamowany jako propozycja kompromisu między rozwiązaniami PiS i PO. Przedstawiamy możliwe scenariusze dla zdrowia.
W tej chwili kujawsko-pomorski oddział NFZ zatrudnia 201 osób. Najwięcej, bo 90 osób, pracuje w tzw. pionie medycznym, którego praca najściślej wiąże się z kontraktowaniem świadczeń. Pion medyczny obejmuje m.in. wydział świadczeń opieki zdrowotnej i wydział monitorowania świadczeń. Można zaryzykować tezę, że specjaliści z tego pionu byliby najbardziej poszukiwani przez nowego pracodawcę. Na razie pracownicy NFZ przysłuchują się zapowiedziom polityków ze spokojem. "Oczywiście nie przechodzimy obok nich obojętnie, musimy jednak poczekać na rozstrzygnięcia dotyczące programu rządu - tłumaczy B. Nawrocka. - Dlatego po prostu robimy swoje i przygotowujemy się do kontraktowania na 2006 rok".
Powrót jednostek budżetowych
Zgodnie z planem PiS, operacja wymiany kadr powinna się zacząć już w IV kwartale 2006 roku, zaraz po uchwaleniu nowej ustawy o opiece zdrowotnej. "To na pewno zaburzy proces kontraktowania, ale musimy to przeżyć" - uważa J.A. Piątkiewicz. Koniec roku to w NFZ bardzo gorący okres i nie zmieni tego fakt, że począwszy od 2006 r. fundusz ma kontraktować usługi niektórych świadczeniodawców na dłużej niż rok.
Plany PiS wiążą się także z wielkimi zmianami w urzędach wojewódzkich. Do 1999 r. to właśnie wojewódzkie wydziały zdrowia finansowały działalność budżetowych placówek medycznych. Według Urszuli Sanak, która na początku lat 90. pracowała w urzędzie wojewódzkim, a obecnie piastuje stanowisko p.o. dyrektora Departamentu Polityki Społecznej w Małopolskim Urzędzie Marszałkowskim, od czasu kiedy urząd wojewódzki ustalał budżety szpitali bardzo wiele się zmieniło. Jej zdaniem, powrót do finansowania ZOZ-ów z budżetu wymagałby poważnego zasilenia aktualnej kadry w urzędach wojewódzkich. Po 1999 r. nastąpiło przekazanie dotychczasowych kompetencji wojewody innym szczeblom samorządów terytorialnych. Gminy, powiaty i nowo utworzone urzędy marszałkowskie stały się organami założycielskimi ZOZ-ów, które dzięki reformie są teraz samodzielnymi zakładami opieki zdrowotnej. Z dawnych uprawnień pozostała wojewodzie tylko funkcja kontrolna oraz prowadzenie rejestru ZOZ-ów. W dodatku, gdyby obowiązek finansowania ochrony zdrowia wrócił do urzędów wojewódzkich, miałyby o wiele więcej pracy niż kiedyś, ponieważ po 1999 roku, w wyniku przekształceń, znacznie wzrosła liczba niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, kontraktowanych przez NFZ.
Przepływ środków do sieci
PiS przewiduje jeszcze jedną, zasadniczo różniącą go od projektów PO, zmianę. "Planujemy, co nie wymaga zresztą odrębnej ustawy, wprowadzenie sieci szpitali finansowanych w oparciu o budżet" - wyjaśnia J.A. Piątkiewicz. Poziom finansowania świadczeń wykraczających poza podstawową działalność szpitali, a także inwestycji, podlegałby negocjacjom. "Przewidujemy także wprowadzenie trzyletnich, aneksowanych umów jako kontraktów zasadniczych, co również wpłynie na obniżenie kosztów administracyjnych" - dodaje J.A. Piątkiewicz.
W opiece ambulatoryjnej miałyby zostać utrzymane dotychczasowe zasady kontraktowania, z zastrzeżeniem, że umowy będą przedłużone do trzech lat, a w przyszłości nawet na dłużej, co według J.A. Piątkiewicza także ograniczyłoby koszty administracji.
Dodatkowych oszczędności PiS upatruje w samym wprowadzeniu finansowania z budżetu. rodki na leczenie pochodziłyby z podatków pobieranych przez urzędy skarbowe, a w systemie znalazłyby się pieniądze, które obecnie pochłaniają usługi ZUS i KRUS. "Zwykły podatek dochodowy od osób fizycznych nie będzie dodatkowym ciężarem dla urzędów skarbowych" - argumentuje J.A. Piątkiewicz.
Trzeba przypomnieć, że zgodnie z planem finansowym NFZ wykonanym w 2004 roku, ZUS i KRUS za pobieranie i ewidencjonowanie składek otrzymały łącznie ponad 59 mln zł przy ok. 31 mld zł wpływów do kasy funduszu zdrowia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska