Budżet i rynek w jednym?
Kiedy politycy nie mówią jednym głosem, kolejną szansę na wprowadzenie własnych rozwiązań przy reformowaniu ochrony zdrowia widzą lekarze. Projekt ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym przygotowany przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy ma być dowodem na to, że kompromis między dwiema wizjami zmian w ochronie zdrowia, prezentowanymi przez PiS i PO, jest możliwy.
Odbyły się już rozmowy autorów projektu z Janem Rokitą i Andrzejem Sośnierzem z PO. K. Bukiel liczy także na przychylność PiS, tym bardziej że projekt zawiera elementy wspólne zarówno z programem PiS, jak i z bardziej rynkową wizją systemu lansowaną przez PO. "Zakłada połączenie finansowania ochrony zdrowia z budżetu z rynkową alokacją środków" - wyjaśnia K. Bukiel. W myśl projektu, ubezpieczeniem powszechnym będą objęci wszyscy bez wyjątku obywatele RP.
Finansowanie usług
Składka na powszechne ubezpieczenie zdrowotne (PUZ) w postaci bonu zdrowotnego ma pochodzić z budżetu państwa. Według K. Bukiela, również w obecnym systemie ubezpieczeniowym większość środków na PUZ pochodzi z budżetu. "Składka jest wydzielona z podatku dochodowego, a za nieubezpieczonych płaci przecież państwo" - argumentuje K. Bukiel. Kwota bazowa bonu powstanie przez podzielenie 6 proc. PKB przez liczbę ubezpieczonych, zaś faktyczna wartość bonu będzie zależeć od wieku ubezpieczonego. Składką będą dysponować kontraktujące świadczenia zdrowotne fundusze publiczne (powstałe z podziału NFZ) i fundusze niepubliczne. Projekt zakłada też dopłaty do niektórych świadczeń ze środków prywatnych, także w postaci dodatkowych ubezpieczeń. Fundusze będą ze sobą konkurować. "Pieniądze będą trafiać tam, gdzie są potrzebne, upadną placówki nieefektywne" - uważa K. Bukiel. Projekt zakłada również, że fundusze będą zobowiązane podpisać kontrakt z każdym świadczeniodawcą, który spełnia określone warunki. Według K. Bukiela, rezygnacja z konkursu ofert położy kres korupcji pojawiającej się w trakcie kontraktowania. Każdy świadczeniodawca otrzyma tę samą kwotę refundacji za to samo świadczenie.
Zasady refundacji
W myśl projektu, ma również powstać koszyk świadczeń refundowanych (co jest zresztą elementem wspólnym programów PO i PiS), który będzie wykazem refundowanych świadczeń zdrowotnych i refundowanych leków, co nie oznacza, że wszystkie będą bezpłatne. Projekt ustawy wprowadza trzy rodzaje świadczeń refundowanych: świadczenia specjalne, np. z zakresu onkologii, medycyny ratunkowej, refundowane w 100 proc., świadczenia podstawowe, w przypadku których możliwe są niewielkie dopłaty, i świadczenia alternatywne, do których pacjenci dopłacą najwięcej. Według K. Bukiela, takie założenie pozwoli uniknąć sytuacji, kiedy wszystkim niepotrzebnie refunduje się mniej znaczące świadczenie w 100 proc., a w konsekwencji brakuje środków na najbardziej kosztowne leczenie, np. raka. Dopłaty i inne koszty ponoszone w ramach PUZ mogą być wedle projektu ustawy przedmiotem dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych. Projekt OZZL poparł m.in. Związek Pracodawców Niepublicznej Ochrony Zdrowia i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Niepublicznych.
Wspólne i rozbieżne
Elementy projektu OZZL wspólne z programem PiS:
- finansowanie PUZ z budżetu państwa - 6 proc. PKB,
- objęcie ubezpieczeniem każdego obywatela,
- państwo regulatorem rynku świadczeń zdrowotnych.
Elementy projektu OZZL wspólne z programem PO:
- konkurencja między funduszami PUZ i między świadczeniodawcami,
- dopłaty pacjentów do świadczeń w przypadku niewystarczającej ilości środków publicznych.
Elementy projektu wspólne z programami obu partii:
- koszyk świadczeń,
- RUM,
- dodatkowe ubezpieczenia.
Pełna treść projektu dostępna ma stronie www.ozzl.org.pl
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska