RPO interweniuje w sprawie ewidencji „Sportowe talenty”
Program Sportowe Talenty ma na celu odkrywanie najbardziej utalentowanych sportowo uczniów. W jego ramach zbierana są informacje dotyczące m.in. ich wieku, wagi czy wyniku testów sprawnościowych. Dane mają trafić do publicznej bazy, co budzi niepokój części uczniów i rodziców. Sprawą postanowił zająć się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dane są gromadzone i udostępniane bez zgody uczniów i ich rodziców. Jak przekazuje RPO choć przekazane do bazy informacje będą zanonimizowane, to na podstawie tak szeroko zgromadzonych danych może dochodzić do przypadków identyfikacji osób, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Ujawnienie informacji np. o wadze dzieci naraża je na naruszenie ich prawa do prywatności oraz godności.
Czego obawiają się uczniowie i ich rodzice?
– Gromadzenie i udostępnianie danych mogłoby się odbywać na zasadzie dobrowolności, za zgodą ucznia bądź rodzica – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak przekazuje RPO do jego biura już wpływają w tej sprawie skargi.
Przypomnijmy. Program „Sportowe talenty”, wprowadzono ustawą z 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw. Regulacja przewiduje utworzenie publicznej bazy danych gromadzącej dane osobowe wszystkich uczniów, w tym dane wrażliwe. Chodzi o: imię, nazwisko, nr PESEL, rok urodzenia, wiek, płeć, masę ciała, wzrost, wynik testów sprawnościowych i ich datę; klasę, oddział, typ szkoły i jej nazwę i adres, gminę, powiat i województwo, gdzie uczeń uzyskał wynik z testów sprawnościowych. Według uzasadnienia ustawy celem ewidencji jest monitorowanie sprawności fizycznej dzieci i młodzieży oraz możliwość identyfikacji talentów sportowych.
Tak obszerny zakres danych, w tym danych identyfikujących (nr PESEL) – a także danych wrażliwych, gromadzonych w jednym miejscu - budzi zastrzeżenia z punktu widzenia ich bezpieczeństwa. Jak zauważ RPO dane te w pełnym zakresie są udostępniane nie tylko szkołom, ale także klubom sportowym i polskiemu związkowi sportowemu.
W ocenie RPO ze względu na bardzo szeroki, nieokreślony krąg podmiotów, którym udostępnia się dane, a także fakt, iż mają być one przetwarzane przez każdą szkołę, ryzyko naruszenia ich bezpieczeństwa należy ocenić jako wysokie.
Wątpliwości Rzecznika budzą także deklarowane cele ewidencji: monitorowanie sprawności fizycznej oraz możliwości identyfikacji talentów sportowych. Ze skarg jakie wpływają do RPO wynika, że rzeczywistym celem jest umożliwienie klubom i związkom sportowym pozyskiwania informacji o potencjalnych zawodnikach i umożliwienie im kontaktu z nimi za pośrednictwem szkół.
RPO wystąpił o opinię m.in. do Urzędu Ochrony Danych Osobowych
W odpowiedzi na zapytanie w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich Jan Nowak, prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wskazuje, że organ nadzorczy opiniował projekty rozporządzeń ministra edukacji i nauki:
- zmieniającego rozporządzenie w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, kształcenia ogólnego dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz kształcenia ogólnego dla szkoły policealnej
- zmieniającego rozporządzenie w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia.
– Organ nadzorczy nie został jednak zaangażowany w proces legislacyjny dotyczący poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym, zakończonego wprowadzeniem do porządku prawnego przepisów Ustawy z dnia 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw. Projektodawca nie przedłożył organowi nadzorczemu przedmiotowego projektu ustawy do zaopiniowania na etapie prac legislacyjnych, chociaż projekt dotyczył przetwarzania danych osobowych i to przetwarzania na dużą skalę - czytamy w stanowisku UODO.
Zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk podjął interwencję w tej sprawie również w ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka oraz ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.
Minister Czarnek nie podziela obaw RPO
W opinii Ministerstwa Edukacji i Nauki kwestia przekazywania tych danych szkole została w ustawie uregulowana w sposób wystarczający i nieodbiegający od analogicznych rozwiązań przyjętych w przypadku innych obowiązków rodziców, związanych z uczęszczaniem dzieci do przedszkola czy szkoły. Jak czytamy w odpowiedzi ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka “realizacja na lekcjach wychowania fizycznego wskazanych w przepisach testów sprawności ma bardzo ważny wymiar prozdrowotny i diagnostyczny, a jej głównym celem jest popularyzacja sportu oraz uświadamianie uczniom, że aktywność fizyczna jest ważnym elementem dbałości o zdrowie. Rolą szkoły jest przedstawienie rodzicom niezbędnych informacji związanych z realizacją testów sprawności na lekcjach wychowania fizycznego, w szczególności korzyści zdrowotnych wynikających z udziału uczniów w tych testach, a także wyjaśnienie, że waga i wzrost to parametry niezbędne do analizy wyników testów”.
PRZECZYTAJ TAKŻE: “Zdrowotne” zmiany w szkołach 2022/2023. Co planuje minister Czarnek dla uczniów?
Źródło: Puls Medycyny