Rewolucję 75+ czas zacząć
Rewolucję 75+ czas zacząć
Od 1 września seniorzy po 75. roku życia korzystają z nowych uprawnień do leków refundowanych. Ogłoszona jednak lista bezpłatnych leków wzbudza wiele obaw w środowisku lekarzy rodzinnych.
„Nad wykazem leków dla seniorów chcemy pracować przy odsłoniętej kurtynie” — zapewniał minister Konstanty Radziwiłł. Ostatecznie na ministerialnej liście znalazły się przede wszystkim molekuły, które dotychczas były dostępne z odpłatnością 50- i 30-procentową. Zdaniem resortu zdrowia, leki umieszczone w wykazie pozwolą zaoszczędzić pacjentom nawet 310 mln zł i pokryją ponad 81 proc. zapotrzebowania pacjentów powyżej 75. roku życia na leki refundowane z poziomem odpłatności 30-proc.
Konstanty Radziwiłł zaznaczył, że kształt listy „S” to wypadkowa danych zebranych z Narodowego Funduszu Zdrowia (dotyczących refundacji leków dla tej grupy wiekowej pacjentów w okresie od 1 stycznia 2015 do 31 marca 2016 roku), kryteriów ustawowych, a także opinii Rady Przejrzystości i prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Recepty nie od każdego lekarza
Zgodnie z zapisami ustawy i instrukcją Ministerstwa Zdrowia, recepty mogą wystawiać lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (posiadający statusu lekarza poz, o którym mowa w art. 55 ust. 2a ustawy o świadczeniach) oraz pielęgniarki poz. Recepty na te leki mogą wypisywać również lekarze, którzy zaprzestali wykonywania zawodu (ale posiadają prawo jego wykonywania), jeśli ordynują je sobie, małżonkowi, wstępnym lub zstępnym w linii prostej oraz rodzeństwu.
Recept na bezpłatne leki nie mogą wystawiać lekarze poz pełniący dyżury w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Leki „S” nie mogą być ordynowane pacjentom, którzy nie są przypisani do listy aktywnej lekarza poz ani do listy aktywnej świadczeniodawcy, u którego lekarz jest zatrudniony lub wykonuje zawód.
W opinii środowiska lekarzy rodzinnych, tak skrupulatne obostrzenia mogą w praktyce ograniczyć pacjentom dostęp do terapii.
„Prawo pacjenta do bezpłatnych leków jest proste do weryfikacji — jedyne kryterium stanowi PESEL, dlatego zawężenie listy lekarzy uprawnionych do wydawania recept jest niepotrzebne” — ocenia Marek Twardowski, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Federacja zwróciła również uwagę na problem gubienia recept przez pacjentów. Organizacja zaapelowała do pacjentów o zwiększenie uwagi przy przyjmowaniu recept, które NFZ traktuje jak „karty czekowe”. W przypadku zgubienia recepty lekarze poz mogą odmawiać ponownego wystawienia druku.
Dyskusyjna zamiana leczenia
Lekarze poz oraz specjaliści będą musieli zwracać baczniejszą uwagę na ewentualne zamiany leków w dotychczas stosowanej farmakoterapii. W opinii ministerstwa, zmiana przez lekarza specjalistę stosowanego leku na inny, znajdujący się na wykazie „S”, może stać się podstawą do kontroli przez Narodowy Fundusz Zdrowia zasadności prowadzonej ordynacji, o ile dotychczas używany, będący lekiem pierwszej linii leczenia, był skuteczny.
Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej, wątpliwości w tym zakresie budzi fakt, że w ramach prowadzonego leczenia specjalistycznego to lekarz specjalista decyduje o stosowanych lekach, natomiast receptę na lek refundowany pacjentowi 75+, zgodnie z przyjętymi zasadami, wystawić może lekarz poz. „Zatem decyzję lekarza specjalisty o zmianie prowadzonej farmakoterapii na lek dostępny z oznaczeniem „S” będzie realizował poprzez wystawienie recepty lekarz poz” — zauważa Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Samorząd wystąpił więc do resortu zdrowia z prośbą o wyjaśnienie, w jaki sposób decyzja lekarza specjalisty o zmianie farmakoterapii może skutkować podważaniem ordynacji leków przez lekarza poz, kontynuującego „ustawione” przez specjalistę leczenie.
„Pragnę jednocześnie zaznaczyć, że w ocenie samorządu lekarskiego refundacja jest przywilejem pacjenta i nie powinna ograniczać lekarza w jego decyzjach terapeutycznych. To, czy dany lek jest refundowany, nie powinno mieć znaczenia w procesie leczenia, o ile przepisywany jest zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Samorząd lekarski od dawna uważał, że refundacja powinna być oddzielona od pracy lekarzy, a określanie sposobu refundacji: komu i w jakiej wysokości jest przyznawana nie powinno być obowiązkiem lekarza” — ocenił Maciej Hamankiewicz.
Lista zawiera 68 substancji, występujących łącznie w ponad 1100 lekach, z czego większość to odpowiedniki mające ten sam skład i tę samą dawkę. Co ważne, przeważająca część leków na liście była wcześniej dostępna z 30-proc. odpłatnością. Teraz będą one dostępne dla seniorów za darmo. Dzięki temu będą oni mogli kontynuować trapię, którą do niedawna — ze względów ekonomicznych — musieli przerwać.
Sprawne wdrożenie w życie tego projektu w dużej mierze będzie zależeć od farmaceutów. To dla nas duże wyzwanie. Pacjenci będą pytać nas, czy leki, które przyjmują, znajdują się na liście „S”. Będziemy tłumaczyć, jak je stosować również w sytuacjach, gdy lek przyjmowany przez daną osobę od wielu lat, zostanie zamieniony na bezpłatny znajdujący się w wykazie. Tym samym będziemy stanowić pierwszą linię kontaktu z pacjentem.Trzy pytania do…
Warto rozważyć obniżanie progu wiekowego programu
Szacuje się, że co trzeciemu Polakowi zdarza się nie wykupić leku przepisanego przez lekarza. Analiza problemu niewykupywania leków Rx w polskich aptekach wykazała, że niemal z co drugiego opakowania rezygnuje osoba w wieku powyżej 65 lat. Około 17 proc. seniorów ≥75. roku życia nie kupuje leków z powodów ekonomicznych. Dlatego program bezpłatnych leków dla pacjentów 75+ jest wyjściem naprzeciw wyzwaniom ekonomicznym i demograficznym związanych ze zdrowiem i starzeniem się społeczeństwa. W ten sposób dostęp do bezpłatnych leków stał się rzeczywistością dla niemal 3 milionów polskich seniorów w wieku powyżej 75 lat.
2. Czy leki trafią do osób najbardziej potrzebujących i zostaną racjonalnie wykorzystane?
Większość, bo aż 68 proc. pacjentów 75+ rezygnuje z realizacji recepty, deklarując posiadanie zapasu leku w domu. Rezerwy te powstają najczęściej z powodu niestosowania się pacjentów do zaleceń lekarskich. Co trzeci senior z nadciśnieniem przyznawał w trakcie rozmowy z farmaceutą, że zdarza mu się nie stosować leków regularnie. Warto zadbać o to, aby przywilej dostępu do bezpłatnych leków był racjonalnie wykorzystany przez pacjentów. Być może oprócz przedstawienia zasad wystawiania i realizacji recept w ramach listy „S”, warto obecnie zwrócić uwagę na aspekty adherencji terapeutycznej i monitorowania terapii. To kwestia odpowiedzialności nie tylko samych pacjentów, ale i farmaceutów, których rola mogłaby się tu okazać niezwykle pomocna.
Młodsi seniorzy (65-74 lata) równie często rezygnowali z realizacji recept, jak ci objęci programem 75+. Dane OECD wskazują, że grupa młodszych seniorów niemal dwukrotnie częściej dotknięta jest problemem ubóstwa dochodowego w porównaniu z osobami ≥75. roku życia. Program 75+ jest skonstruowany w sposób przyjazny dla pacjentów, dając dostęp do wybranych bezpłatnych leków wszystkim, którzy odpowiadają kryterium wiekowemu. Patrząc w przyszłość oraz na podobne potrzeby obu grup starszych pacjentów i trudniejszą sytuację materialną młodszych seniorów, warto rozważyć obniżanie progu wiekowego programu.
3. W jakim stopniu pierwsza lista „S” zaspokoi potrzeby seniorów 75+?
Polscy seniorzy 75+ najczęściej rezygnują z leków stosowanych w terapii chorób sercowo-naczyniowych (46,4 proc.), zaburzeniach funkcji układu pokarmowego i metabolizmu (20,5 proc.) oraz układu nerwowego (8,8 proc.) i oddechowego (5,5 proc.). Wiosną 2016 roku 54 proc. wszystkich niewykupywanych przez seniorów 75+ leków stanowiły leki refundowane. Na pierwszej liście „S” znalazły się leki, które w 40 proc. pokrywają się z pozycjami leków refundowanych niewykupywanych przez pacjentów w tym wieku. W przypadku z leków z odpłatnością 30 proc. lista „S” pokrywa się aż w 84 proc. z pozycjami leków, z których zakupu pacjenci rezygnowali najczęściej. Zestawienie wyników badań przeprowadzonych przez sieć badawczą Farenta Research dotyczących rodzajów i przyczyn niewykupywania leków z pierwszą listą „S” pokazuje, w jakim stopniu program 75+ przyczyni się do niwelowania barier w dostępie do leków i gdzie zmniejszy obciążenie finansowe seniorów. Czas pokaże, jak będzie rozwijał się program i co przyniosą seniorom kolejne listy. Wiele potrzeb pacjentów pozostaje do zaspokojenia, m.in. dotyczą one leków stosowanych w chorobach związanych z nadmierną kwasowością soku żołądkowego, uzupełniających niedobór składników mineralnych (potas) oraz często używanych β-adrenolityków.
Możliwość przepisywania bezpłatnych leków dla seniorów została wprowadzona ustawą z 18 marca 2016 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i została ograniczona do lekarzy poz, a to zaledwie 20 proc. lekarzy posiadających prawo wypisywania recept na leki refundowane. Pozostali lekarze mogą także wypisywać recepty na bezpłatne leki, ale tylko dla siebie i najbliższej rodziny.
Brak możliwości wypisywania bezpłatnych recept dla seniorów przez lekarzy specjalistów, którzy faktycznie prowadzą terapię jest szeroko krytykowany zarówno przez specjalistów, jak i lekarzy rodzinnych. Wydaje się, że bardzo trudno będzie uniknąć sporów kompetencyjnych w sytuacji, kiedy zlecony przez lekarza specjalistę lek nie będzie wypisywany przez lekarza rodzinnego. Kwestią dyskusyjną jest także odpowiedzialność finansowa lekarzy w sytuacji ewentualnych nieprawidłowości stwierdzonych podczas kontroli ordynacji lekarskiej przeprowadzanej przez NFZ.
Mało komfortowym rozwiązaniem dla pacjentów w podeszłym wieku będzie konieczność uzyskania porady lekarza specjalisty i lekarza rodzinnego w celu „zdobycia” recepty uprawniającej do otrzymania leku bezpłatnego. To rozwiązanie wydaje się niepotrzebne, gdyż ryzyko potencjalnych nieprawidłowości w tym zakresie jest niewielkie, zwłaszcza że lekarze — zgodnie z komunikatami Ministerstwa Zdrowia — mają świadomość zwiększonego ryzyka kontroli. Niezadowolenie pacjentów i lekarzy z tego biurokratycznego ograniczenia może w istotny sposób zmniejszyć pozytywne wrażenie, związane z zapowiedziami wprowadzenia tego projektu.
Bardzo pozytywnie należy natomiast ocenić koncepcję utworzenia wykazu bezpłatnych leków dla pacjentów powyżej 75. roku życia. Minister zdrowia przed ogłoszeniem listy określił, jakie jednostki chorobowe powinny być uznane za priorytetowe w leczeniu schorzeń u osób starszych. Wytypowano jednostki chorobowe typowe dla pacjentów w podeszłym wieku, które mają znaczący wpływ na długość i jakość ich życia. Niewydolność serca, cukrzyca, depresja, nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia, osteoporoza to tylko niektóre jednostki chorobowe, dla których opracowano listę bezpłatnych leków. Dodatkowym kryterium, mającym wpływ na umieszczenie danego leku na liście „S” były skuteczność i bezpieczeństwo jego stosowania na podstawie najnowszych rekomendacji klinicznych.
Bardzo dobrym rozwiązaniem dla pacjentów jest to, że dla 68 substancji czynnych ujętych w wykazie są refundowane wszystkie produkty lecznicze. Nie będzie więc konieczności zamiany leku zarówno przez lekarza, jak i farmaceutę. Ministerstwo Zdrowia nie przeprowadziło, niestety, szerokiej kampanii informacyjnej w zakresie tego rozwiązania, zwłaszcza przekazując pacjentom, że bezpłatne leki dotyczą niewielkiej części obecnie refundowanych leków.
Wydaję się, że największym problemem jest niska świadomość wśród lekarzy co do zasad wypisywania recept na bezpłatne leki dla seniorów. Może to skutkować błędami, a w niektórych przypadkach także niewystawianiem recept bezpłatnych, pomimo posiadanych przez pacjenta uprawnień. Pacjenci w większości przypadków nie rozumieją zawiłego mechanizmu refundacji i są przekonani, że po ukończeniu 75. roku życia wszystkie leki we wszystkich wskazaniach należą im się bezpłatnie. Będą zatem starali się wpłynąć na lekarzy w kwestii wypisywania recept na bezpłatne leki.
Te problemy mogą spowodować, że pozytywne oczekiwania związane z poprawą leczenia pacjentów po 75. roku życia, a także ze znaczącym odciążeniem domowych budżetów starszych osób mogą przerodzić się w rozczarowanie. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że w początkowym okresie środki budżetowe przeznaczone na refundację leków dla seniorów w znaczącej części nie zostaną wykorzystane.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz
Od 1 września seniorzy po 75. roku życia korzystają z nowych uprawnień do leków refundowanych. Ogłoszona jednak lista bezpłatnych leków wzbudza wiele obaw w środowisku lekarzy rodzinnych.
„Nad wykazem leków dla seniorów chcemy pracować przy odsłoniętej kurtynie” — zapewniał minister Konstanty Radziwiłł. Ostatecznie na ministerialnej liście znalazły się przede wszystkim molekuły, które dotychczas były dostępne z odpłatnością 50- i 30-procentową. Zdaniem resortu zdrowia, leki umieszczone w wykazie pozwolą zaoszczędzić pacjentom nawet 310 mln zł i pokryją ponad 81 proc. zapotrzebowania pacjentów powyżej 75. roku życia na leki refundowane z poziomem odpłatności 30-proc.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach