Rekonwalescencja pacjentki z przeszczepioną twarzą
Kobieta, której w listopadzie ub.r. przeszczepiono część twarzy obejmującą nos, usta i podbródek, porusza już górną wargą, może jeść i pić bez rozlewania napojów, pali też papierosy. Pod koniec stycznia udzieliła wywiadu amerykańskiemu magazynowi People i pozwoliła się sfotografować.
Stwierdził, że sam jest zaskoczony szybkimi postępami, jakie czyni pacjentka. Przyznał także, że pod koniec grudnia doszło do poważnej reakcji odrzuceniowej, ale udało się ją opanować farmakologicznie. Zdaniem lekarzy z kliniki w Amiens, kobieta mogłaby już być w domu, ale ponieważ jest pierwszą osobą na świecie z przeszczepionym fragmentem twarzy, zdecydowano o wydłużeniu hospitalizacji, po to aby dobrze przygotować ją psychologicznie do powrotu do normalnego życia i kontaktu ze społeczeństwem, a także chronić przed mediami. Pacjentka wychodzi na spacery po mieście wyłącznie w towarzystwie psychiatry. Podobno wraca z nich bardzo zadowolona, gdyż do tej pory nikt jej nie rozpoznał ani nie powiedział nic nieprzyjemnego. Sama zainteresowana nie broni się jednak przed mediami zbyt mocno. W wywiadzie udzielonym magazynowi People poskarżyła się na przedłużający się pobyt w szpitalu i rozłąkę z córkami.
Według informacji agencji Associated Press, zespół francuskich chirurgów przygotowuje się do kolejnych operacji transplantacji twarzy, tym razem u pięciu pacjentów.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Koton-Czarnecka