Recepty kodowane: lekarze w kolejkach po numery
Na Mazowszu lekarze szturmują siedziby NFZ, by załatwić formalności związane z wejściem od 1 lipca obowiązku wydawania leku refundowanego tylko na numerowanej recepcie. W Wielkopolsce lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego zapowiedzieli, że recept kodowanych nie będą stosować.
Tłum w Warszawie
"Każda nowość związana z receptami denerwuje, bo nie wiadomo, jak to będzie" - niepokoi się prof. K. Orłowska. Jerzy Serafin, pełniący obowiązki rzecznika prasowego mazowieckiego oddziału NFZ przyznaje, że w oddziale jest rzeczywiście tłoczno. "Lekarze zabrali się do tego zbyt późno" - tłumaczy J. Serafin. Pierwsze informacje o konieczności składania stosownych wniosków oddział wojewódzki zamieścił na stronie internetowej już w listopadzie ub.r.
Na Mazowszu pracuje 20,5 tys. lekarzy. Dla ok. 80 proc. z nich recepty załatwia ZOZ, w którym pracują. Pozostali muszą to zrobić osobiście. W siedzibie NFZ przy ulicy Sienkiewicza w Warszawie otwarto dodatkowe okienka. W południe 10 czerwca, kiedy robił zdjęcia fotoreporter Pulsu Medycyny, było czynnych 14 stanowisk. "Jeśli potrzebne dokumenty są skompletowane (np. prawo wykonywania zawodu nie straciło ważności), załatwienie jednej osoby trwa nie więcej niż 5 minut - zapewnia J. Serafin. - Nie było lepszego, bezpieczniejszego sposobu wydania tych druków, przecież to olbrzymia odpowiedzialność, upoważnienie do zapisywania np. narkotyków".
Jednak inne regiony w Polsce rozpoczęły wymianę recept wcześniej niż Mazowsze. "Nasze opóźnienie spowodowała zmiana na stanowisku dyrektora oddziału" - wyjaśnia J. Serafin. Zaprzecza, jakoby przy okazji wydawania numerowanych recept lekarze byli informowani, że mogą na nich wypisywać tylko leki refundowane z zakresu swojej specjalności. "Nic się nie zmieniło. Każdy lekarz ma prawo wypisać każdy lek refundowany. Ministerstwo Zdrowia zaproponowało stworzenie nowej kategorii leków refundowanych, tzw. leków specjalistycznego stosowania, które będzie mógł zapisywać tylko specjalista, ale to na razie projekt" - wyjaśnia rzecznik oddziału NFZ w Warszawie.
Bunt w Poznaniu
W wielkopolskim oddziale NFZ na razie nie ma tłoku, ponieważ lekarze rodzinni i specjaliści zrzeszeni w Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia - Porozumienie Zielonogórskie z siedzibą w Koninie, nie składają wniosków o wydanie numerowanych recept.
"Wielokrotnie zgłaszaliśmy pytania i wątpliwości w sprawie sposobu wprowadzenia recept kodowanych w Wielkopolsce. Na żadne z tych pytań nie uzyskaliśmy do dziś odpowiedzi. Żaden ze zgłaszanych naszych wniosków i postulatów nie został uwzględniony. Rozwiązanie zaś, które oddział NFZ zamierza wdrożyć, jest niezgodne ze stosownym rozporządzeniem ministra zdrowia" - czytamy w oficjalnym stanowisku związku z 8 czerwca 2005 r., podpisanym przez prezes Bożenę Janicką. Związek zapowiedział, że do czasu usunięcia wszystkich wad prawnych rozwiązania, forsowanego przez dyrektora oddziału NFZ w Poznaniu Ryszarda Stangierskiego, lekarze zrzeszeni w ZPOZ Wlkp-PZ, recept kodowanych stosować nie będą.
Wielkopolski oddział NFZ wyjaśnia, że przy wprowadzeniu systemu numerowania recept lekarskich uwzględnił wnioski zgłoszone przez Wielkopolską Izbę Lekarską. "Obecnie żadnych rozbieżności interpretacyjnych już nie ma, a wdrażane od sierpnia ubiegłego roku rozwiązanie jest zgodne z rozporządzeniem ministra zdrowia z 28 września 2004 roku" - twierdzi Bernadeta Ignasiak, rzecznik prasowy NFZ w Poznaniu, przypominając, że z wyjątkiem woj. mazowieckiego, wielkopolskiego i lubelskiego, obowiązuje ono już w całym kraju.
Informacje poznańskiego oddziału funduszu potwierdza Wielkopolska Izba Lekarska. W piśmie z 1 czerwca br., adresowanym do prezes B. Janickiej, wiceprzewodniczący Wielkopolskiej Rady Lekarskiej Stanisław Dzieciuchowicz napisał: "Wielkopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia ma prawo dla celów refundacji leków i materiałów medycznych wyłącznie wymagać od 01.07. br. recept z nadanymi przez siebie numerami". Wyjaśnił też, że w wyniku rozmów z NFZ rejestracja w systemie recept numerowanych i dystrybucja tych recept jest dla lekarzy mało uciążliwa, odbywa się w wyznaczonych przez fundusz punktach bądź przez przysyłanie tych recept na adres lekarza po uprzednim złożeniu zamówienia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska,; Anna Gwozdowska