PTP: Nie utożsamiajmy zbrodni i przemocy z zaburzeniami psychicznymi
Sugerowanie, że wyłącznie osoby chore psychicznie mogą dopuścić się aktów przemocy jest nieprawdziwym wyjaśnieniem przyczyn tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza – zwraca w oficjalnym oświadczeniu uwagę zarząd główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
W niedzielę (13 stycznia) wieczorem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent Gdańska trafił do szpitala.

"Mimo wszelkich starań nie udało się go uratować" – poinformował 14 stycznia dr Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego.
Po ataku media obiegła informacja o problemach psychicznych sprawcy, w których doszukiwano się przyczyn ataku na Pawła Adamowicza. Przeciwko szukaniu tak łatwych rozwiązań zaprotestowało Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.
„W naturalnej potrzebie rozumienia i poszukiwania odpowiedzi na pytanie ‘dlaczego doszło do tej tragedii?’ nie powinniśmy szukać fałszywych, uproszczonych wyjaśnień. Takim nieprawdziwym wyjaśnieniem jest sugerowanie, że wyłącznie osoby chore psychicznie mogą dopuścić się aktów przemocy. W związku z tym stanowczo występujemy przeciwko próbom utożsamiania przemocy i zbrodni z zaburzeniami psychicznymi. Psychiatria i psychologia choć stara się odpowiedzieć jak umie, co sprzyja okrutnej i bezsensownej zbrodni, zawsze czy to u zdrowych czy zaburzonych psychicznie znajduje znaczący wpływ czynników zewnętrznych” – czytamy w oświadczeniu PTP.
Źródło: PTP
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG