Psychoterapeutka Hanna Jaworska nie żyje. Propagowała psychoterapię grupową, psychodramę

JW/PAP
opublikowano: 01-04-2022, 17:34

W piątek (1 kwietnia) w wieku 81 lat zmarła psychoterapeutka Hanna Jaworska. O śmierci poinformował jej syn. Była zaangażowana we wprowadzenie w proces psychoterapii analitycznej psychodramy, wywodzącej się z francuskiej psychoanalizy. Propagowała także metodę psychoterapii grupowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
1 kwietnia 2022 roku zmarła ceniona psychoterapeutka Hanna Jaworska.
Fot. iStock

Hanna Jaworska urodziła się w 1941 r. w Warszawie. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego roku 1964. Uczennica dr Jana Malewskiego, wprowadzającego w Polsce psychoterapię, jako metodę przyczynowego leczenia zaburzeń nerwicowych. Metoda oparta była na psychoanalitycznym rozumieniu źródeł cierpienia pacjenta.

Jaworska współtworzyła stacjonarny Ośrodek Leczenia Nerwic Rasztów

Od 1964 r. współtwórczyni stacjonarnego Ośrodka Leczenia Nerwic Rasztów (koło Radzymina, ok. 30 kilometrów od Warszawy - red.) stosującego psychoterapię grupową nazwaną wówczas psychodynamiczną. Zaangażowana we wprowadzenie w proces psychoterapii analitycznej psychodramy, wywodzącej się z francuskiej psychoanalizy.

Autorka wystąpień i publikacji propagujących metodę psychoterapii grupowej, a także jej obowiązującej definicji. Wprowadzała psychodramę jako rasztowski model diagnozy, leczenia, szkolenia i superwizji. Inspiratorka przekształcenia stacjonarnego Ośrodka Leczenia Nerwic Rasztów w oddział dzienny w Warszawie, z rozbudowanym ambulatorium oferującym psychoterapię w różnych formach i czasie trwania. W doświadczeniach posiadała wieloletnią współpracę z sekcją psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Jaworska koncentrowała się na pracy superwizyjnej. Zachęcała adeptów do poznawania i szacunku do różnorakich podejść teoretycznych, podkreślając, iż przestrzenią integrującą środowisko jest niezbywalny kodeks etyczny psychoterapeuty.

Psychoterapeutka była matką trzech synów i babcią dwojga wnucząt.

Hanna Jaworska: “Nie można żyć w poczuciu spełnienia bez miłości”

Hanna Jaworska w książce "Zawsze jest ciąg dalszy" Justyny Dąbrowskiej, której obszerne fragmenty cytują “Wysokie Obcasy”, została zapytana, co ją martwi najbardziej. Odpowiedziała:

– Brak szeroko pojętej miłości między ludźmi. Po prostu. W modelu kontaktów, które są w tej chwili promowane, trudno jest znaleźć coś pięknego. Mam wrażenie, że zbyt często rządzą impulsy i dążenie do tego, żeby być zadowolonym. Tak, jakby liczyła się tylko własna satysfakcja. A to są iluzje.

Jak tłumaczyła, nie można żyć w poczuciu spełnienia bez miłości. - Konsekwencje tego kryzysu wnoszą do naszych gabinetów pacjenci. Są to między innymi uczucie pustki, samotności, bezsensu życia, coraz głębsze dolegliwości somatyczne. Cały depresyjny wachlarz cierpienia - mówiła.

– Na szczęście człowiek ma wspaniałą cechę – dokąd żyje, może się rozwijać, a do rozwoju prowadzi wiele różnych dróg. Jedną z nich jest psychoterapia. Dlatego moja praca ma sens. A ja nie posuwam się do katastroficznych prognoz przyszłości - skonstatowała.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szukałem sukcesu, “znalazłem” depresję. Co dalej?

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.