Przerwane życie, odebrane nadzieje

„Współczynnik umieralności z powodu samobójstw w Polsce wynosił w 2006 roku 15,2/100 000, a w 2012 — 16,5/100 000 (Rocznik statystyczny 2013).

O ile ogólny wskaźnik samobójstw pozycjonuje Polskę na 19. miejscu listy światowej, to liczony tylko dla mężczyzn — na 10. (30/100 000). W wielu krajach europejskich i na świecie wskaźnik samobójstw znacząco się obniżył (np. w Szwecji nawet o 1/3) dzięki wdrożeniu programów zapobiegania samobójstwom” — napisali prof. Agnieszka Gmitrowicz, przewodnicząca Sekcji Naukowej Suicydologii Polskiej przy Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym, wiceprzewodnicząca PTS oraz dr med. Paweł Kropiwnicki, sekretarz Sekcji Naukowej Suicydologii PTP.Polskie działania w zakresie prewencji samobójstw zostały wpisane do harmonogramu realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. Obecnie brakuje jednak rozwiązań prawnych i finansowych związanych z jego wdrożeniem. „Nie został także zaakceptowany żaden projekt Narodowego Programu Zapobiegania Samobójstwom w Polsce, mimo uznania go za zadanie priorytetowe w NPOZP” — uważa prof. Agnieszka Gmitrowicz. W 2013 roku policja odnotowała 8579 zamachów samobójczych, z których 6097 zakończyło się zgonem. Z ogólnej liczby dokonanych zamachów samobójczych 7000 przypadków dotyczyło mężczyzn, przy czym z tej liczby zgonami zakończyły się 5193 zamachy. Wśród najczęstszych powodów zamachów samobójczych znalazły się, obok nieporozumień rodzinnych, także choroby psychiczne (797 przypadków) oraz choroby przewlekłe (570 przypadków). Zdecydowana większość osób, które w 2013 roku targnęły się na swoje życie była pod wpływem środków odurzających: alkoholu — 1858 lub substancji psychotropowych — aż 4562.Przeraża fakt, iż najwięcej osób decydujących się na zakończenie swojego życia jest w wieku produkcyjnym. W 2013 roku najwięcej samobójstw — 879 — odnotowano w grupie wiekowej 55-59, aż 740 w grupie 30-34 lat i 734 w wieku 35-39. Oprac. na podstawie „Raportu o profilaktyce samobójstw w Polsce”, przygotowanego przez prof. Agnieszkę Gmitrowicz oraz dr. med. Pawła Kropiwnickiego.

Artykuł dostępny dla subskrybentów i zarejestrowanych użytkowników
REJESTRACJA
SUBSKRYPCJA
Chcesz przeczytać ten artykuł? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się
PM online

Rejestrując się, otrzymasz limitowany dostęp do ograniczonej puli artykułów publikowanych w serwisie pulsmedycyny.pl. W ramach usługi będziemy mogli przesyłać Ci newslettery przygotowane przez redakcję "Pulsu Medycyny". Zawsze możesz zrezygnować z usługi poprzez usunięcie swojego konta z serwisu. Możesz to zrobić wysyłając e-mail na adres [email protected].

Jeżeli chcesz uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów, zostań naszym subskrybentem.

Administratorem Twoich danych będzie Bonnier Healthcare Polska. Więcej informacji, w tym o przysługujących Ci prawach, znajdziesz w Polityce Prywatności.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.