Projekt nowelizacji Kodeksu Etyki Lekarskiej dzieli środowisko

Beata Lisowska
opublikowano: 03-09-2003, 00:00

O potrzebie zmian w kodeksie zdecydował VI Krajowy Zjazd Lekarzy w grudniu 2001 roku. Nowelizacji - zgodnie z intencją zjazdu - dokonała specjalna komisja: 5-osobowy zespół, wyłoniony spośród członków Komisji Etyki Naczelnej Rady Lekarskiej, z dr. Zdzisławem Annusewiczem na czele.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
.

Zgodnie z intencją uchwały zjazdu, by nie dokonywać zmiany zasadniczej konstrukcji kodeksu, rozpoczynając pracę jesienią ubiegłego roku zespół oparł się na istniejącym tekście. Już teraz nie brakuje głosów krytyki, że przez to zmiany w kodeksie są co najwyżej powierzchowne, a w dużej części są jedynie lepszą redakcją zapisów obecnych w aktualnie obowiązującym dokumencie.
Jak chronić ludzkie życie?
Najwięcej kontrowersji wzbudziły nowe zapisy dotyczące prokreacji. Wśród lekarzy pojawiają się głosy, że to początek ideologicznej wojny, której można się spodziewać na zjeździe, a która na nowo podzieli i tak już skłócone środowisko.
?Projekt Kodeksu Etyki Lekarskiej jest obecnie przedstawiany w wersji złagodzonej w porównaniu z wersją poprzednią, zdecydowanie bardziej ideologiczną. Udało nam się nie dopuścić do zamieszczenia w tekście przyrzeczenia lekarskiego zapisu mówiącego, że lekarz ma chronić życie ludzkie od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Ale czy rzeczywiście nie będzie to głosowane, okaże się na zjeździe" - mówi Andrzej Włodarczyk, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Ostatecznie na posiedzeniu 27 czerwca Naczelna Rada Lekarska zdecydowała o pozostawieniu tekstu przyrzeczenia lekarskiego w niezmienionym brzmieniu, natomiast zostało ono oddzielone od Kodeksu Etyki Lekarskiej i jest osobnym dokumentem.
Komisja Etyki Lekarskiej Naczelnej Rady Lekarskiej - pod naciskiem środowiska - wycofała się też z kontrowersyjnego zapisu w sprawie metod medycznie wspomaganej prokreacji. Wcześniej proponowała art. 39 w następującym brzmieniu: ?Lekarz nie może dokonywać tych zabiegów medycznie wspomaganej prokreacji, które stwarzają ryzyko w istotnym stopniu większe dla poczętego dziecka lub jego matki niż prokreacja naturalna". Zapis został odczytany jako próba ograniczenia stosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego. Wskutek interwencji m.in. Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz organizacji kobiecych, na posiedzeniu Komisji Etyki Lekarskiej i Zespołu ds. Nowelizacji KEL, 6 sierpnia br. postanowiono kontrowersyjny zapis zastąpić złagodzoną treścią: ?Lekarz dokonujący zabiegów medycznie wspomaganej prokreacji powinien uczynić wszystko, aby zminimalizować ryzyko dla poczętego dziecka lub jego matki".
?Zdecydował rozsądek - mówi o powodach dokonania autopoprawki dr Z. Annusewicz - Spotkaliśmy się z głosami środowiska, że proponowana treść może być powodem odrzucenia na zjeździe całej nowelizacji. Cała praca poszłaby na marne".
Kodeks kontra prawo
Ale i teraz nie brakuje opinii, że projekt nowelizacji nie powinien być poddawany na zjeździe głosowaniu, tylko w całości odrzucony. Dla sporej części środowiska nie do przyjęcia są pozostawione w ostatecznej wersji projektu zapisy dotyczące badań prenatalnych. Ustęp 2 art. 39 stanowi bowiem: ?Lekarz powinien ocenić pozytywne, jak i negatywne konsekwencje badań prenatalnych tak dla dziecka, jak i matki. Lekarz nie powinien podejmować badań prenatalnych obarczonych większym ryzykiem zdrowotnym niż spodziewane korzyści zdrowotne dla dziecka, jak i dla matki".
?Lekarze mogą dowolnie interpretować tak sformułowany artykuł. Jego efektem może być dalsze ograniczenie dostępu do diagnostyki prenatalnej, który w Polsce i tak jest niedostateczny" - uważa prof. Jacek Zaremba, kierownik Zakładu Genetyki Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Wiadomo, że badania prenatalne w części przypadków kończą się wydaniem wyniku stwierdzającego, że płód jest dotknięty ciężką, nieuleczalną chorobą i w takiej sytuacji - zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem - pacjentka ma prawo podjęcia decyzji, czy chce kontynuować ciążę. Przerwania ciąży oczywiście nie można traktować jako korzyści zdrowotnej dla dziecka. ?Przy tak sformułowanym zapisie lekarz, który w takiej sytuacji dokona zabiegu przerwania ciąży, może być w myśl kodeksu posądzony o postępowanie nieetyczne. Ten zapis niczego nie wnosi, a stwarza konflikt z obowiązującym prawem" - dodaje prof. J. Zaremba. Profesor twierdzi, że podobna w treści dyskusja odbyła się podczas III Zjazdu Lekarskiego w 1993 roku przy okazji głosowania nad Kodeksem Etyki Lekarskiej. Wtedy zbliżony w treści artykuł został odrzucony, a ostateczne zapisy w podrozdziale dotyczącym prokreacji miały charakter konsensusu. W tym roku osiąganiu konsensusu nie najlepiej jednak wróży zaproponowana przez prezydium zasada, by podczas zjazdu każdą istotną zmianę do ostatecznej wersji nowelizacji zgłaszało co najmniej 30 delegatów. ?To jest w moim odczuciu próba manipulacji i naruszenie ustawy o izbach lekarskich, zgodnie z którą każdy delegat ma prawo zgłaszać swoje uwagi i wnioski do projektów" - uważa Andrzej Włodarczyk.
Głosować zmiany czy nie
Dr Jerzy Friediger, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie uważa, że skoro izba jest organizacją, do której przynależność jest obowiązkowa dla każdego lekarza, to muszą być w niej ludzie o bardzo różnych poglądach. Mają prawo je prezentować. ?Natomiast do zjazdu należy decyzja, czy ten projekt zmian w Kodeksie Etyki Lekarskiej zostanie przyjęty, czy też nie. Zjazd jest najwyższą władzą izby i tylko on ma prawo podejmowania takich decyzji. To oficjalne zdanie na ten temat krakowskiej izby, którą reprezentuję. Nasze osobiste poglądy w tej sprawie wyrazimy podczas głosowania" - powiedział nam dr Jerzy Friediger.
Zdaniem reprezentanta warszawskiej izby Andrzeja Włodarczyka, projekt powinien być poddany autentycznej dyskusji, której jak dotąd zabrakło. Do publicznej wiadomości dokument został przekazany dopiero w maju. Ostateczna wersja, która ma trafić na zjazd, ukazuje się na miesiąc przed jego rozpoczęciem. ?Konsultacje były fikcją. Nowelizację napisał kilkuosobowy zespół lekarzy, którzy nie korzystali z opinii ekspertów: etyków, teologów, prawników, genetyków" - uważa A. Włodarczyk.
Bez opinii specjalistów
Rzeczywiście dopiero przed wakacjami autorzy nowelizacji zwrócili się do lekarskich towarzystw medycznych o wyrażenie opinii na temat projektu. Zwrotnych odpowiedzi nie było dużo, bo rozpoczął się sezon urlopowy. W rezultacie sami autorzy nowelizacji w sposób autorytatywny wypowiadają się w kwestiach, które są przedmiotem otwartej dyskusji specjalistów w wąskich dziedzinach medycyny. Przykładem może być zapis zabraniający lekarzom uczestniczenia w procedurach klonowania ludzi nie tylko dla celów reprodukcyjnych, ale także terapeutycznych.
?Zgadzam się z pierwszą częścią tego ustępu, że klonowanie w celach reprodukcyjnych jest niedopuszczalne. Natomiast jeśli chodzi o cele terapeutyczne, sugerowałbym wstrzymanie się z tym zapisem do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii przez genetyków. Ta sprawa jest w tej chwili przedmiotem wielu dyskusji, m.in. Międzynarodowego Komitetu Bioetycznego UNESCO. Terapeutyczne stosowanie komórek macierzystych uzyskanych za pomocą klonowania może przynieść na tyle duży efekt, że nie należy z góry z tej możliwości rezygnować. Byłoby rozsądniej takiego zapisu na razie nie wprowadzać do Kodeksu Etyki Lekarskiej" - uważa prof. J. Zaremba.
?Wydaje mi się, że Kodeks Etyki Lekarskiej to jest tak poważna sprawa, że ja na miejscu izby lekarskiej skonsultowałbym ją z komisjami bioetycznymi, których jest w Polsce ok. 50. Jestem przewodniczącym Centralnej Komisji Bioetycznej przy Ministerstwie Zdrowia i nikt nie zwracał się do nas, żebyśmy wypowiedzieli się w tej sprawie. Trochę obawiam się, że te konsultacje, które rzekomo się odbyły, nie są pełne" - zauważa prof. Andrzej Górski, który od Pulsu Medycyny dowiedział się, że prace nad nowelizacją kodeksu już się zakończyły.
Jak twierdzi dr Z. Annusewicz, gdyby poproszono o opinie konsultantów, zespół przygotowujący nowelizację miałby 20 różnych zdań na dany temat. ?Generalnie przyjęliśmy zasadę, że zgodnie z treścią ustawy o izbach lekarskich, to w kompetencji krajowego zjazdu jest uchwalenie zasad deontologicznych i etycznych środowiska" - kwituje sprawę Z. Annusewicz.
Powrót do źródeł
Coraz częściej, choć głównie spoza środowiska lekarskiego, płyną głosy o potrzebie odbudowy etosu zawodowego. Jednak wielu lekarzy zadaje sobie pytanie, czy w sytuacji, gdy środowisko doświadcza braku pieniędzy na leczenie, znajduje się pod groźbą likwidacji placówek i walczy z widmem bezrobocia, rozpoczynanie dyskusji tylko o etyce jest dobrym pomysłem. ?Kodeks powinien odnieść się do ograniczeń, z jakimi borykamy się w naszej marnej rzeczywistości. Nie wszystko można dla chorego zrobić przy brakach, z jakimi się spotykamy" - uważa prof. Andrzej Borówka, ordynator Oddziału Urologii Centralnego Szpitala Kolejowego w Warszawie.
Autorzy nowelizacji wybiórczo przyjrzeli się otoczeniu, w którym musi działać lekarz i postanowili jednoznacznie określić jego relacje z firmami farmaceutycznymi. Zapisy w tej sprawie (dodany rozdział) są lekko przeredagowaną kopią dokumentu ?Związki lekarzy z przemysłem" - oficjalnego stanowiska American College of Physicians and American Society of Internal Medicine, przyjętego wraz z Kartą Lekarza na początku ubiegłego roku z inicjatywy Towarzystwa Internistów Polskich przez największe towarzystwa lekarskie w Polsce (szczegółowo omawialiśmy te zasady w Pulsie Medycyny nr 9/2002). Rozdział o związkach lekarzy z przemysłem farmaceutycznym został dopisany dopiero w ostatniej wersji projektu nowelizacji.
?Nowelizacja kodeksu to próba urzędniczego rozwiązania sprawy niezmiernie humanistycznie złożonej. Deontologię lekarską napisał Hipokrates. Wystarczy mieć wrażliwość humanistyczną i odpowiednią kulturę, by realizować to w dzisiejszych warunkach. Młodym lekarzom potrzeba autorytetów. A nam wszystkim przypomnienia, że trzeba się chorym opiekować, dbać o niego i być dla niego życzliwym i to wszystko" - podsumowuje cała dyskusję nestor polskiej medycyny.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.