Mało realny program zmian legislacyjnych
Zapowiadane przez rząd zmiany nie przyniosą natychmiastowej poprawy w systemie ochrony zdrowia. Przede wszystkim dlatego, że nie zostaną wdrożone tak szybko, jak zapowiada minister zdrowia.
Z harmonogramu przedstawionego przez szefa resortu wynika, że proces legislacyjny obydwu ustaw miałby zacząć się już na początku października, a zakończyć w pierwszym tygodniu grudnia. Wejście w życie przewidziano na 1 stycznia 2004 r. Równolegle w województwie wielkopolskim i warmińsko-mazurskim miałby być przeprowadzony pilotaż, mający na celu sprawdzenie ścieżki przygotowań SP ZOZ-ów do proponowanych przekształceń własnościowych oraz ewentualnej emisji papierów wartościowych. Cały proces zmian, polegający na restrukturyzacji zadłużeń i przekształceniu zakładów w spółki kapitałowe miałby zakończyć się w roku 2006.
?Jeśli celem prac ma być gruntowna nowelizacja ustawy o ZOZ-ach, to śmiem wątpić czy proces legislacyjny zakończy się do końca tego roku. Oczywiście znam możliwości SLD w przyspieszaniu procesu legislacji, ale mam nadzieję, że tym razem nie będzie forsowania ustawy za wszelką cenę, unikania dyskusji i ekspertyz fachowców, tak jak w przypadku ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia" - mówi Bolesław Piecha, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem, realny jest dopiero 2005 rok, bo jeżeli znowu wprowadzi się potężną, ale niedopracowaną ustawę gdzieś w połowie roku, będzie to kolejna pomyłka i tylko pogłębi się istniejący chaos.
W tak szybkie tempo zmian legislacyjnych nie wierzą też samorządowcy. Ich zdaniem, dotychczasowa praktyka wykazuje, że trwa to znacznie dłużej. ?Wprowadzenie zmian w prawie - niezbędnych także w ustawie o finansach publicznych i ustawie o dochodach samorządu terytorialnego, zajmie przynajmniej rok" - prorokuje Cezary Dzierżek, starosta łowicki i członek zarządu Związku Powiatów Polskich.
?To są tylko zapowiedzi, jedna od drugiej bardziej rozmydlona. Jesień, która nadchodzi, będzie bardzo ciężka - komentuje program rządowy Krystyna Zaleska, dyrektor Szpitala Miejskiego w Toruniu. - Straciłam już wiarę, że zmieniona ekipa z ministrem Leszkiem Sikorskim na czele, który ma dobre chęci, ale jest zbyt mało dynamiczny, coś zdziała. Jeśli nawet zmiany zostaną wdrożone, to pierwsze ich efekty będą widoczne najwcześniej w 2005 r. W 2004 roku nic się nie zmieni".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska