Prof. Remberk o psychiatrii dziecięcej: system opieki całodobowej jest na skraju załamania
Ludzie odchodzą nie dlatego, że chcą wymusić zmiany, ale dlatego, że nie chcą już w systemie psychiatrii dzieci i młodzieży pracować. Szerszy kontekst jest ważny, ale nie mniej ważny jest kryzys, z którym mamy do czynienia tu i teraz – podkreślała 5 lipca prof. dr hab. n. med. Barbara Remberk, była konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dziecięcej.

5 lipca odbyło się posiedzenie Podkomisji Stałej ds. Zdrowia Psychicznego. Głównym tematem spotkania były postępy we wdrażaniu reformy psychiatrii dzieci i młodzieży.
W ramach reformy powstaną trzy poziomy opieki psychiatrycznej. Podstawą funkcjonowania nowego systemu będą środowiskowe ośrodki psychologiczno-terapeutyczne. Do II poziomu referencyjnego zostały zaliczone oddziały dzienne i poradnie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, oferujące opiekę terapeutyczno-rehabilitacyjną. To na tym poziomie będzie możliwość kontaktu pacjenta z psychiatrą dzieci i młodzieży. Najwyższy, III poziom referencyjności będą stanowiły specjalistyczne oddziały całodobowe.
MZ: wyceny świadczeń w psychiatrii dziecięcej wzrosły o kilkadziesiąt procent
Jak zapewniła Dorota Olczyk, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia, zapewnienie populacji dzieci i młodzieży należytej opieki psychologicznej oraz psychiatrycznej należy do priorytetów resortu – szczególnie w obliczu długofalowych skutków pandemii COVID-19 oraz działań wojennych w Ukrainie. MZ jest świadome - podkreśliła - że do Polski napłynęła fala dzieci i młodzieży, które doświadczyły traumy z powodu tego, co dzieje się obecnie w Ukrainie.
- System funkcjonujący do 2018 r. nie zaspokajał potrzeb zdrowotnych dzieci i młodzieży w tym zakresie, stąd potrzebował pilnej i dogłębnej korekty. (…) Kluczową zmianą jest upowszechnienie pomocy udzielanej w ramach placówek umiejscowionych blisko miejsca zamieszkania dziecka – przypomniała Dorota Olczyk.
Placówek I poziomu jest aktualnie 334.
- Poza ośrodkami I poziomu, rozpoczynają swoją działalność II i III poziomu, przekształcone z istniejących już placówek, ale też nowopowstałe. Są one przeznaczone dla dzieci i młodzieży potrzebujących szczególnej diagnostyki w kierunku zaburzeń psychicznych oraz farmakoterapii oraz pomocy w ramach oddziału dziennego lub całodobowego – dodała.
Jak podkreśliła, MZ podniosło też wycenę świadczeń w obszarze psychiatrii dziecięcej, w związku z czym miesięczny budżet placówki I poziomu wypłacany w formie ryczałtu wzrósł o 22 proc., wycena świadczeń na II poziomie wzrosła o średnio o 61 proc.
- Największy wzrost wycen dotyczy III poziomu. Wycena osobodnia wzrosła aż o 71 proc. – wskazała Dorota Olczyk.
Przypomniała też, że w 2021 r. MZ w ramach wsparcia inwestycyjnego przeprowadziło nabór wniosków na inwestycje infrastrukturalne w oddziałach psychiatrycznych. Pozytywnie zaopiniowano 31 wniosków, dofinansowanie wyniosło 52 mln zł. W 2021 r. ze środków Narodowego Programu Zdrowia sfinansowano pilotażowe badanie przesiewowe w kierunku depresji w populacji dzieci i młodzieży. Badanie zrealizował IPiN, objęło populację w wieku 15-19 lat z woj. mazowieckiego.
Postępom w realizacji reformy przygląda się też Rzecznik Praw Pacjenta. Jak zapewnia Grzegorz Błażewicz, zastępca Rzecznika Praw Pacjenta, jednym z pozytywnych skutków reformy jest zwiększenie dostępności do opieki psychiatrycznej, szczególnie na obszarach poza wielkimi miastami, oraz skrócenie drogi pacjenta do uzyskania wsparcia. Kolejki oczekujących do placówek I poziomu są stosunkowo krótkie, a pacjent nie musi posiadać skierowania.
- Poziom finansowania ośrodków powinien gwarantować stały ich rozwój i utrzymanie kadry specjalistów. Pozyskanie wykwalifikowanej kadry stanowi problem, szczególnie poza dużymi miastami. Należy stale rozwijać współpracę ośrodków I poziomu ze szkołami, ośrodkami pomocy społecznej oraz Centrami Zdrowia Psychicznego dla dorosłych – powiedział Grzegorz Błażewicz.
Jak podkreślał, istotne jest też szersze rozpowszechnienie informacji o możliwości uzyskaniu pomocy w tych ośrodkach. Obserwacje te powstały na podstawie informacji zebranych przez Biuro RPP.
Psychiatrii brakuje kadr, system opieki całodobowej na skraju załamania
W kontekście braków kadrowych w psychiatrii bardzo często mówi się o psychiatrach i psychoterapeutach, a mniej o pielęgniarkach - a tych także bardzo brakuje. W ocenie Marioli Łodzińskiej, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych jest to konsekwencją braku norm zatrudnienia w obszarze psychiatrii, o ich wprowadzenie środowisko od dawna apeluje.
- Dlaczego pielęgniarki odchodzą z psychiatrii? Zmienione zostało rozporządzenie ws. norm zatrudnienia i nie ma precyzyjnie określonej liczby pielęgniarek. Z uwagi na niedofinansowanie dyrektorzy nie decydują się na uzupełnienie braków personelu pielęgniarskiego. Pielęgniarki są więc przemęczone, szukają łatwiejszej pracy – mówiła Mariola Łodzińska.
Braki kadrowe bezpośrednio przekładają się na dostępność do świadczeń: gdy personel odchodzi lub zwyczajnie go brakuje, oddziały nierzadko są zamykane.
- Ludzie odchodzą nie dlatego, że chcą wymusić zmiany, ale dlatego, że nie chcą już w tym systemie pracować. W rejonie Mazowsza wypowiedzenie złożyły lekarki z kolejnego szpitala młodzieżowego. Problem ten dotyczy wielu lokalizacji. System opieki całodobowej jest na skraju załamania. Czas oczekiwania do psychiatry zarówno w systemie publicznym, jak i prywatnym to kilka miesięcy. Szerszy kontekst jest ważny, ale nie mniej ważny jest kryzys, z którym mamy do czynienia tu i teraz – zaapelowała prof. dr hab. n. med. Barbara Remberk, była konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dziecięcej.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Na efekty reformy psychiatrii dziecięcej możemy czekać jeszcze kilka lat? [WYWIAD]
Źródło: Puls Medycyny