Probiotyki wciąż wyzwaniem dla naukowców
Na całym świecie klinicznie udowodnione korzystne działanie ma około 15-20 szczepów bakterii probiotycznych. Jednak wiązane z nimi nadzieje są ogromne. Zdaniem ekspertów, którzy o probiotykach i prebiotykach dyskutowali w Krakowie podczas pierwszej europejskiej konferencji EUPROBIO 2005, probiotyki są także wyzwaniem dla przemysłu farmaceutycznego, dostrzegającego już konieczność szukania leków naturalnych, bardziej przyjaznych pacjentowi.
Na polskim rynku obecne są na razie dwa leki probiotyczne: Lakcid i Lakcid L oraz Lactovaginal (Biomed Kraków i Biomed Lublin).
Leki probiotyczne uważane są za bezpieczne, choć lekarze nie ukrywają, że w szczególnych przypadkach może dojść do niepożądanego i niebezpiecznego przeniknięcia bakterii do całego ustroju. Zdarza się to jednak niezmiernie rzadko i jest na to recepta - antybiotyki.
Probiotyki są na razie rozpoznawane na świecie głównie jako środek do poprawy jakości życia, stymulujący układ odpornościowy. W Europie najczęściej sięgają po nie Skandynawowie i Włosi. Bardzo prężnie rozwija się rynek probiotyków w Japonii.
"W przeciwieństwie na przykład do Polski, gdzie produkty fermentacji, specyficzne przetwory mleczne są znane od lat, w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie nie ma żadnych takich tradycji. Walka o wprowadzenie probiotyków na rynek jest więc bardzo ciężka. Chyba powinien się zmienić system kształcenia lekarzy. Od czasu wprowadzenia leków, zwłaszcza antybiotyków, czekamy na wystąpienie choroby, następnie ją leczymy. Nie ma zbyt dużej świadomości działania substancji odżywczych na organizm. Podział na żywność i leki jest w Ameryce bardzo ostry. Ale rosnące zainteresowanie społeczne tą formą jeśli nie leczenia, to przynajmniej poprawy stanu zdrowia, może ułatwić nam zadanie" - powiedział podczas konferencji prof. Gregor Reid z Kanady, sekretarz ISAPP (International Scientific Association for Probiotics i Prebiotics).
Naukowcy z całego świata podkreślali w Krakowie przede wszystkim profilaktyczne działanie probiotyków. Wszyscy są zgodni, że warto zwiększać wysiłek badawczy. Choć nie ma i nie będzie jednego szczepu bakterii pomocnego w profilaktyce lub leczeniu każdego schorzenia, specyficzne właściwości każdego ze szczepów mogą być znacznie większe od już znanych.
"Na razie opieramy się głównie na przekonaniach. Na udowodnienie, iż probiotyki pomagają na przykład w zapobieganiu chorobom nowotworowym, potrzeba przynajmniej 20 lat. Ale wszystko przed nami" - stwierdził prof. G. Reid.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków