Prezes NRA: dlaczego lekarze i inne zawody medyczne boją się ścisłej współpracy z farmaceutą?

MK
opublikowano: 13-06-2023, 18:24

Farmaceuci mają złe zdanie o obecnie istniejącym systemie ochrony zdrowia. Jest nas 36 tysięcy, ale niestety nasza grupa zawodowa pomimo różnego rodzaju deklaracji nadal jest niedoceniana – powiedziała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NIA podczas kongresu „Szczyt Zdrowie”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jeżeli nie zmienimy podejścia do naszego zawodu, w najbliższym czasie farmaceutów na rynku polskim będzie bardzo mało - wskazała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
Jeżeli nie zmienimy podejścia do naszego zawodu, w najbliższym czasie farmaceutów na rynku polskim będzie bardzo mało - wskazała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
FOT. iStock

W ramach jedenastej edycji kongresu „Szczyt Zdrowie” odbył się panel dyskusyjny „Bez ludzi nie ma ochrony zdrowia. Jak wspierać zawody medyczne w dobie kryzysu kadrowego?”. W jego ramach zaproszeni eksperci dyskutowali na tematy szeroko związane z obecnym stanem zatrudnienia w sektorze medycznym. Jednym z zaproszonych gości była Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

„Farmaceuci są grupą niszową i niedostrzeganą”

- Farmaceuci mają złe zdanie o obecnie istniejącym systemie ochrony zdrowia. Jest nas w systemie 36 tysięcy, ale niestety nasza grupa zawodowa pomimo różnego rodzaju deklaracji nadal jest niedoceniana i niewykorzystywana, skutkiem czego liczba osób chętnych do podejmowania studiów na kierunku farmaceutycznym z roku na rok spada, bo po prostu się to nie opłaca – mówiła mgr Piotrowska-Rutkowska.

Zwróciła również uwagę na bariery zarządzających szpitalami związane z zatrudnianiem farmaceutów:

- Farmaceutów nie ma w szpitalach. Dla dyrektorów czy prezesów są oni po prostu kosztem, a nie inwestycją długofalową, która ma wspomóc lekarza w przeprowadzaniu prawidłowej farmakoterapii. Dyrektorzy szpitali pomimo zapisów prawnych, które zobowiązują ich do zatrudniania farmaceutów w szpitalach, nie robią tego. Zatrudniają przede wszystkim lekarzy. Farmaceuci są grupą bardzo niszową i niedostrzeganą, podczas gdy tak naprawdę zarządzają ogromnym majątkiem szpitala. Jeżeli farmaceuta popełni błąd albo źle zrobi zamówienie, szpital tonie. Dlaczego lekarze i inne zawody medyczne boją się ścisłej współpracy z farmaceutą? Ma to bezpośredni wpływ na farmaceutów i ich zdanie o własnym zawodzie – zaznaczyła.

Prezes NRA podkreśliła również, że dla osób, które kończą studia farmaceutyczne nie ma żadnej zachęty do podejmowania pracy w zawodzie.

- Mamy wiele przypadków, gdzie osoby po ukończonych studiach zniechęcone odchodzą od tego kierunku, ponieważ dyrektor szpitala nie widzi sensu w zatrudnieniu farmaceuty, a lekarze boją się, że podczas konsultacji naruszone zostaną ich kompetencje – wskazała.

„Jeżeli nie zmienimy podejścia do zawodu, w najbliższym czasie farmaceutów na rynku będzie bardzo mało”

Jak podkreśliła prezes NRA, aby poprawić sytuację konieczna jest zmiana nastawienia do zawodu.

- Wcale nie potrzebujemy teraz ogromnych rozwiązań systemowych, po prostu zmieńmy podejście do zawodu. Zatrudnienie farmaceuty może przynieść szpitalowi ogromną stopę zwrotu. Farmaceuta może wesprzeć lekarza w przeprowadzeniu prawidłowej farmakoterapii. Mowa tu np. o przygotowaniu dawek dobowych, dawek jednostkowych czy pomiarze stężenia leku we krwi. Aktywne włączenie farmaceuty do systemu oznacza korzyści dla lekarza, dla innych zawodów medycznych, a przede wszystkim dla pacjenta – podsumowała.

Odniósł się do tego Łukasz Jankowski, prezes NIL, zwracając uwagę na to, że w kontekście udzielania porad i konsultacji farmaceuci obowiązkowo muszą zadbać o kwestie prawne.

- Farmaceuci muszą zadbać o dobrą dokumentację medyczną oraz przepisy o odpowiedzialności, bo tylko czekać, aż pacjent któremu taka porada zostanie udzielona pozwie farmaceutę, tak jak dzieje się to w przypadku porady lekarskiej – powiedział.

Zwrócił również uwagę na kwestie związane z obiegiem informacji między lekarzem a farmaceutą:

- Jeżeli chodzi o poradę farmaceutyczną jesteśmy za, ale trzeba wypracować pewien standard krążenia informacji między lekarzem a farmaceutą, tak aby ten dodatek nie wprowadzał zamieszania – wskazał.

ZOBACZ TAKŻE: Wąskie gardło ochrony zdrowia to pielęgniarki, nie lekarze?

Źródło: Puls Farmacji

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.