Powstrzymać ból

Hanna Odelfors, Sztokholm;
opublikowano: 19-12-2007, 00:00

Stymulacja rdzenia kręgowego jako terapia bólu neuropatycznego powinna być - zdaniem ekspertów - stosowana znacznie częściej. Metoda ta jest mocno akcentowana w nowych europejskich wytycznych elektroterapii

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
We wrześniu Europejska Federacja Towarzystw Neurologicznych (European Federation of Neurological Societies, EFNS) przedstawiła nowe wytyczne elektroterapii w przypadku bólów neuropatycznych, tzn. bólów spowodowanych uszkodzeniami układu nerwowego. Metodą leczenia, która zyskała duże poparcie, jest stymulacja rdzenia kręgowego.
„U wielu pacjentów leki przeciwbólowe okazują się w tym przypadku nieskuteczne. Wówczas jedyną szansą jest stymulacja rdzenia kręgowego" - twierdzi profesor Bengt Linderoth, kierownik Oddziału Neurochirurgii Funkcjonalnej Szpitala Uniwersyteckiego Karolinska w Solna. Zdaniem lekarzy, którzy stosują stymulację rdzenia kręgowego, metoda ta jest dzisiaj zdecydowanie za mało wykorzystywana, przede wszystkim w przypadkach bólów neuropatycznych. Jedną z przyczyn jest fakt, że wielu lekarzy nie potrafi zdiagnozować bólu neuropatycznego. „Pacjenci cierpią często z powodu kilku rodzajów bólu jednocześnie, dlatego określenie, który z nich ma związek z uszkodzeniami nerwów, może być trudne" - mówi B. Linderoth.

Niewątpliwie skuteczne

Podstawą nowych rekomendacji są m.in. badania, których wyniki opublikowano w listopadowym numerze czasopisma Pain (2007, 132: 10-11). Badaniem objęto 100 pacjentów z bólem spowodowanym tworzeniem się blizn na korzeniach nerwów po operacji przepukliny krążka międzykręgowego. Wyniki wskazują na to, że niemal połowa pacjentów poddawanych stymulacji rdzenia kręgowego w połączeniu z leczeniem farmakologicznym odczuła zmniejszenie dolegliwości bólowych o przynajmniej 50 proc. Podobny rezultat uzyskano jedynie u 9 proc. pacjentów leczonych wyłącznie farmakologicznie.
„Jest to jak dotąd największe studium zastosowania tej metody, przeprowadzone na najlepiej dobranej grupie. Wcześniej pojawiały się problemy z zatrzymaniem pacjentów w grupach kontrolnych na dłużej niż kilka miesięcy. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości, że jest to skuteczna metoda w wyselekcjonowanych przypadkach" - mówi Bengt Linderoth.
Przy stymulacji rdzenia kręgowego w przestrzeni nadtwardówkowej w tylnej części kanału kręgowego umieszcza się operacyjnie elektrodę, do której podłączony zostaje „neurorozrusznik". Impulsy elektryczne aktywują wiązki nerwowe idące w górę i w dół w rdzeniu kręgowym, co prowadzi do tego, że sygnały bólu są zatrzymywane w substancji szarej w tylnej części rdzenia.
„Metoda ta nie działa u wszystkich. Dlatego każdy pacjent początkowo otrzymuje elektrodę testową na dwa tygodnie. Jeśli zmniejszenie bólu osiągnie 50 proc. lub więcej, zwykle opłaca się wszczepić stymulator na stałe" - kontynuuje B. Linderoth.

Wysokie koszty początkowe

Jedną z najważniejszych zalet metody, zdaniem B. Linderotha, jest fakt, że towarzyszy jej niewiele poważniejszych skutków ubocznych. „Oznacza to ogromną różnicę w jakości życia w porównaniu z sytuacją, gdy pacjent przez kilka lat musi przyjmować leki przeciwbólowe, czemu mogą towarzyszyć np. dokuczliwa suchość w ustach, zaburzenia pamięci i koncentracji" - podkreśla B. Linderoth.
Najczęstszą komplikacją jest samoistna zmiana położenia elektrody lub też uszkodzenie przewodów. Poza tym metoda jest dosyć kosztowana. Sama aparatura kosztuje co najmniej 60 000 SEK (24 000 zł). Metoda jest jednak opłacalna na dłuższą metę - po trzech latach koszt stymulacji rdzenia okazuje się niższy niż 3-letnie leczenie farmakologiczne.
Stymulację rdzenia kręgowego można stosować również w przypadku ciężkich skurczów naczyń krwionośnych, gdy ani leki, ani operacja naczyń wieńcowych nie przynoszą rezultatu. Zdaniem profesora Clasa Mannheimera z multidyscyplinarnego Centrum Leczenia Bólu przy Szpitalu Uniwersyteckim Sahlgrenska/Östra w Göteborgu, również w tej grupie pacjentów metoda jest zbyt rzadko stosowana. „Około 90 proc. tych pacjentów nie jest poddawanych dalszemu leczeniu. Otrzymują oni informację, że nic już nie można zrobić. Stymulacja rdzenia kręgowego, która szybko i skutecznie likwiduje ból w przypadkach ciężkiego skurczu naczyń, nie należy jednak do rutynowych praktyk kardiologicznych. Dlatego ważne jest, by metodę tę rozpowszechniać" - mówi Clas Mannheimer.

Impulsy elektryczne zmniejszyły ból o połowę

W stymulacji rdzenia impulsy elektryczne przekazywane są przez elektrodę umieszczoną operacyjnie w przestrzeni nadtwardówkowej. Powstrzymuje ona sygnały bólu płynące do mózgu. Według ostatnich badań, u niemal połowy pacjentów poddawanych stymulacji rdzenia w połączeniu z leczeniem farmakologicznym nastąpiło zmniejszenie dolegliwości bólowych o około 50 proc. U osób, które leczone były tylko farmakologicznie, odsetek podobnych przypadków wyniósł zaledwie 9 proc.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Hanna Odelfors, Sztokholm;

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.