Potrzebna nowelizacja zapisów w sprawie klauzuli sumienia
Potrzebna nowelizacja zapisów w sprawie klauzuli sumienia
Trybunał Konstytucyjny, orzekający w sprawie lekarskiej klauzuli sumienia, uznał obowiązek kierowania pacjenta do innego lekarza za niezgodny z Konstytucją RP. Zgodne z nią natomiast są — zdaniem Trybunału — obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli oraz konieczność odnotowania tego faktu w dokumentacji medycznej.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyj-nego (TK) z 7 października 2015 r. dotyczące lekarskiej klauzuli sumienia zapadło w odpowiedzi na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej. Władze samorządu lekarskiego zwróciły się do TK o zbadanie treści art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Stanowi on, że „Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego”.
Co niepokoi samorząd lekarski
W kierowanym do Trybunału wniosku wskazano, iż poszczególne elementy omawianego przepisu budzą wątpliwości w zakresie ich zgodności z polską ustawą zasadniczą. W pierwszym rzędzie zwrócono uwagę, iż nie jest jasne zobowiązanie lekarskie związane z realizacją ww. art. 30 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Przepis ten zobowiązuje omawianego eksperta do udzielenia pomocy w sytuacji „gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki”. Szczególne wątpliwości konstytucyjne wzbudzało ostatnie z cytowanych sformułowań, a więc tzw. przypadki niecierpiące zwłoki.
Naczelna Rada Lekarska wskazała również na dwa inne — zdaniem samorządu — niepokojące zjawiska. W pierwszym rzędzie chodzi o lekarski obowiązek wskazania innego medyka/podmiotu zdrowotnego, który przeprowadzi działanie, de facto krytykowane przez lekarza powołującego się na swoje sumienie. Przepis ten krytykowany był zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników istnienia klauzuli sumienia. Z jednej strony podkreślano, że lekarz nie posiada wiedzy dotyczącej działań poszczególnych specjalistów, np. ginekologów. Z drugiej strony dodawano, że podobne zobowiązanie powoduje, iż klauzula ma iluzoryczny charakter i zobowiązuje medyka do współudziału w krytykowanym przez niego czynie.
Samorząd lekarski zwrócił uwagę, że wątpliwości budzi również obowiązek lekarza, zgodnie z którym korzystając z klauzuli sumienia zmuszony jest powiadomić o powyższym swojego przełożonego oraz odnotować informacje o sprzeciwie w dokumentacji medycznej. Przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej wskazywali, iż podobne zobowiązanie stoi w sprzeczności z konstytucyjnym unormowaniem, wskazującym, że: „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania” (art. 53 ust. 7).
Kierowanie do innego lekarza — niekonstytucyjne
W opinii Trybunału Konstytucyjnego, część zapisów art. 39 ustawy lekarskiej uznać należy za sprzeczne z polską konstytucją. Sędzia Trybunału Małgorzata Pyziak-Szafnicka, przedstawiając ustne uzasadnienie omawianego orzeczenia, wskazała na kilka istotnych zagadnień. Przede wszystkim podkreśliła, że działanie zgodne z sumieniem jest ustawowym obowiązkiem lekarza. W tym miejscu nastąpiło powiązanie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z treścią Kodeksu etyki lekarskiej. Uznano, że w działaniach ratujących życie nie ma obawy pojawienia się postawy relatywistycznej. Odnoszenie się przez lekarza do sprzeciwu sumienia nie przeczy jego obowiązkowi, by działania, jakie podejmuje, były zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej.
Jak wskazała sędzia Pyziak--Szafnicka, Naczelna Rada Lekarska nie kwestionowała konieczności podjęcia aktywności w chwili, gdy zagrożone jest życie pacjenta. Pojawiła się jednakże krytyka działań w chwili „niecierpiącej zwłoki”. Podkreślono, że termin ten ma ogólny, niemierzalny charakter, co powoduje, iż właśnie owo zdanie należy uznać za niekonstytucyjne. Z jednej strony narusza ono zasadę poprawnej legislacji, z drugiej zaś nie wskazuje na normę, która może być przeciwstawiona fundamentalnemu dobru, jakim jest wolność sumienia.
Trybunał zwrócił uwagę, że sytuacja lekarza ma charakter wyjątkowy i odnosi się do codziennych zdarzeń, w których może pojawić się dylemat moralny. Jak jednak wskazano, sprzeciw sumienia danej jednostki jest pierwotny w stosunku do obowiązku podjęcia np. działań w postaci odnalezienia innego lekarza świadczącego dane usługi medyczne. Przywołany w tym miejscu ustawowy obowiązek uznany został za niekonstytucyjny. Trybunał potwierdził wielokrotnie powtarzaną w doktrynie opinię, wskazującą, iż podobne działanie może być uznane wprost za współudział w krytykowanym działaniu. TK dodał, że wbrew opiniom przedstawianym przez część bioetyków, sprzeciw sumienia nie jest przywilejem, lecz działaniem odnoszącym się wręcz do pierwotnego uprawnienia i musi być respektowany, niezależnie od istnienia ustawy. Prawo to posiada konstytucyjne źródło oraz odnosi się do wewnętrznego obowiązku moralnego lekarzy. Zdaniem Trybunału, ustawodawca nie może dowolnie zmieniać lub ograniczać tej klauzuli.
Stwierdzając niekonstytucyjność obowiązku kierowania do innego lekarza, Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że istnieją różne sposoby informowania pacjenta o danym świadczeniu. Racjonalne byłoby przeniesienie powyższego obowiązku na urzędy będące źródłem informacji. Lekarz nie posiada de facto wiedzy na temat osób podejmujących określone czynności medyczne. A podejmowanie przez lekarzy takich poszukiwań może naruszać przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ oznacza próbę uzyskania wiedzy o charakterze szczególnie wrażliwym.
Informowanie przełożonego i wpis do dokumentacji są zgodne
Trybunał uznał natomiast za zgodny z Konstytucją RP obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli sumienia oraz konieczność odnotowania powyższego faktu w dokumentacji medycznej. Zdaniem TK, ma być to powiadomienie aprioryczne, w którym lekarz generalnie wskazuje na swoje stanowisko. Dyrektor, zawierający kontrakt z NFZ, powinien być świadomy tego, że część lekarzy nie wykonuje podobnych działań. Powiadomienie przełożonego o powoływaniu się na sprzeciw sumienia zawsze jest jawne. Jest to także korzystne dla lekarzy. Zastrzeżenie bowiem z góry o swoim podejściu do danych procedur powinno zagwarantować, że lekarz nie będzie stawiany przed trudnymi wyborami.
Trybunał odniósł się również do sytuacji szpitala. Jeśli lekarze w całej placówce nie wykonują danych działań, wówczas powinna ona powiadomić o tym lokalne społeczeństwo. Nie jest to jednak zbiorowa klauzula sumienia, jak wskazuje część krytyków omawianej instytucji. W opinii TK, umowy na prowadzenie świadczeń zdrowotnych powinny być konstruowane w taki sposób, który nie będzie narzucał wykonywania pewnych działań, np. niezgodnych z sumieniem lekarzy pracujących w danej placówce.
W oczekiwaniu na modyfikację przepisu
Orzeczenie Trybunału oznacza, że Sejm będzie musiał zmienić przepis artykułu 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty w zakresach uznanych za sprzeczne z konstytucją. Na razie nie ma jednak pisemnego uzasadnienia wyroku. Kiedy wyrok zostanie ogłoszony w Dzienniku Ustaw, poznamy szczegóły dotyczące oczekiwanych zmian i czasu, jaki będzie miał parlament na podjęcie działania nowelizującego ustawę.
Jak postąpi polski ustawodawca? W jaki sposób zostanie zmodyfikowany omawiany przepis odnoszący się do klauzuli sumienia? Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński zauważył, iż paradoks dzisiejszych czasów polega na tym, że sumienie stało się „głównym oskarżonym”. To w nim dostrzega się źródło zagrożenia dla praw człowieka. Wydaje się jednak, że lekarz korzystający z własnego sumienia nie jest zagrożeniem dla pacjenta, lecz gwarantem postępowania w sposób profesjonalny.
dr Błażej Kmieciak, socjolog prawa, bioetyk, Zakład Prawa Medycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi



Komentarz
Uzyskaliśmy jasną wykładnię
Dr med. Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej:
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest sukcesem Naczelnej Rady Lekarskiej. Orzeczenie zapadło w rocznicę wyrażenia opinii przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (7 października 2010 roku), stwierdzającej, że obowiązkiem państwa, a nie lekarza, jest zorganizowanie świadczeń medycznych, których lekarz ma prawo odmówić ze względu na klauzulę sumienia. Pisałem wówczas do polskich europarlamentarzystów, aby poparli to zdanie.
Przez kolejne pięć lat nie dokonała się zmiana w polskim prawie. Teraz mamy jasność, że obowiązek wskazania przez lekarza powołującego się na klauzulę sumienia realnych możliwości uzyskania świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym, jest niezgodny z Konstytucją RP.
Bardzo ważnym elementem ustnego uzasadnienia wyroku jest zaznaczenie, że postępowanie zgodnie z sumieniem jest obowiązkiem lekarza. Istotne dla samorządu jest przywołanie przez Trybunał zapisów Kodeksu etyki lekarskiej, które nakazują lekarzowi działać zgodnie ze swoim sumieniem. Wzmocnione to zostało dodatkowo ważnym stwierdzeniem, że zapisy Kodeksu etyki lekarskiej są - na mocy art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty - elementem porządku prawnego, do którego lekarze powinni się stosować.
Każdy lekarz powinien mieć jasność, kiedy wolno mu korzystać z klauzuli sumienia. O ile jasne było, że lekarzowi nie wolno korzystać z klauzuli sumienia w przypadkach zagrożenia życia czy zdrowia pacjenta, o tyle niejasny był zapis mówiący o „innych przypadkach niecierpiących zwłoki”. Dlatego też dla każdego lekarza bardzo istotny jest fakt potwierdzenia przez Trybunał niezgodności tego sformułowania z zasadą prawidłowej legislacji.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: dr Błażej Kmieciak
Trybunał Konstytucyjny, orzekający w sprawie lekarskiej klauzuli sumienia, uznał obowiązek kierowania pacjenta do innego lekarza za niezgodny z Konstytucją RP. Zgodne z nią natomiast są — zdaniem Trybunału — obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli oraz konieczność odnotowania tego faktu w dokumentacji medycznej.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyj-nego (TK) z 7 października 2015 r. dotyczące lekarskiej klauzuli sumienia zapadło w odpowiedzi na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej. Władze samorządu lekarskiego zwróciły się do TK o zbadanie treści art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Stanowi on, że „Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego”. Co niepokoi samorząd lekarskiW kierowanym do Trybunału wniosku wskazano, iż poszczególne elementy omawianego przepisu budzą wątpliwości w zakresie ich zgodności z polską ustawą zasadniczą. W pierwszym rzędzie zwrócono uwagę, iż nie jest jasne zobowiązanie lekarskie związane z realizacją ww. art. 30 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Przepis ten zobowiązuje omawianego eksperta do udzielenia pomocy w sytuacji „gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki”. Szczególne wątpliwości konstytucyjne wzbudzało ostatnie z cytowanych sformułowań, a więc tzw. przypadki niecierpiące zwłoki. Naczelna Rada Lekarska wskazała również na dwa inne — zdaniem samorządu — niepokojące zjawiska. W pierwszym rzędzie chodzi o lekarski obowiązek wskazania innego medyka/podmiotu zdrowotnego, który przeprowadzi działanie, de facto krytykowane przez lekarza powołującego się na swoje sumienie. Przepis ten krytykowany był zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników istnienia klauzuli sumienia. Z jednej strony podkreślano, że lekarz nie posiada wiedzy dotyczącej działań poszczególnych specjalistów, np. ginekologów. Z drugiej strony dodawano, że podobne zobowiązanie powoduje, iż klauzula ma iluzoryczny charakter i zobowiązuje medyka do współudziału w krytykowanym przez niego czynie. Samorząd lekarski zwrócił uwagę, że wątpliwości budzi również obowiązek lekarza, zgodnie z którym korzystając z klauzuli sumienia zmuszony jest powiadomić o powyższym swojego przełożonego oraz odnotować informacje o sprzeciwie w dokumentacji medycznej. Przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej wskazywali, iż podobne zobowiązanie stoi w sprzeczności z konstytucyjnym unormowaniem, wskazującym, że: „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania” (art. 53 ust. 7).Kierowanie do innego lekarza — niekonstytucyjneW opinii Trybunału Konstytucyjnego, część zapisów art. 39 ustawy lekarskiej uznać należy za sprzeczne z polską konstytucją. Sędzia Trybunału Małgorzata Pyziak-Szafnicka, przedstawiając ustne uzasadnienie omawianego orzeczenia, wskazała na kilka istotnych zagadnień. Przede wszystkim podkreśliła, że działanie zgodne z sumieniem jest ustawowym obowiązkiem lekarza. W tym miejscu nastąpiło powiązanie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z treścią Kodeksu etyki lekarskiej. Uznano, że w działaniach ratujących życie nie ma obawy pojawienia się postawy relatywistycznej. Odnoszenie się przez lekarza do sprzeciwu sumienia nie przeczy jego obowiązkowi, by działania, jakie podejmuje, były zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Jak wskazała sędzia Pyziak--Szafnicka, Naczelna Rada Lekarska nie kwestionowała konieczności podjęcia aktywności w chwili, gdy zagrożone jest życie pacjenta. Pojawiła się jednakże krytyka działań w chwili „niecierpiącej zwłoki”. Podkreślono, że termin ten ma ogólny, niemierzalny charakter, co powoduje, iż właśnie owo zdanie należy uznać za niekonstytucyjne. Z jednej strony narusza ono zasadę poprawnej legislacji, z drugiej zaś nie wskazuje na normę, która może być przeciwstawiona fundamentalnemu dobru, jakim jest wolność sumienia. Trybunał zwrócił uwagę, że sytuacja lekarza ma charakter wyjątkowy i odnosi się do codziennych zdarzeń, w których może pojawić się dylemat moralny. Jak jednak wskazano, sprzeciw sumienia danej jednostki jest pierwotny w stosunku do obowiązku podjęcia np. działań w postaci odnalezienia innego lekarza świadczącego dane usługi medyczne. Przywołany w tym miejscu ustawowy obowiązek uznany został za niekonstytucyjny. Trybunał potwierdził wielokrotnie powtarzaną w doktrynie opinię, wskazującą, iż podobne działanie może być uznane wprost za współudział w krytykowanym działaniu. TK dodał, że wbrew opiniom przedstawianym przez część bioetyków, sprzeciw sumienia nie jest przywilejem, lecz działaniem odnoszącym się wręcz do pierwotnego uprawnienia i musi być respektowany, niezależnie od istnienia ustawy. Prawo to posiada konstytucyjne źródło oraz odnosi się do wewnętrznego obowiązku moralnego lekarzy. Zdaniem Trybunału, ustawodawca nie może dowolnie zmieniać lub ograniczać tej klauzuli. Stwierdzając niekonstytucyjność obowiązku kierowania do innego lekarza, Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że istnieją różne sposoby informowania pacjenta o danym świadczeniu. Racjonalne byłoby przeniesienie powyższego obowiązku na urzędy będące źródłem informacji. Lekarz nie posiada de facto wiedzy na temat osób podejmujących określone czynności medyczne. A podejmowanie przez lekarzy takich poszukiwań może naruszać przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ oznacza próbę uzyskania wiedzy o charakterze szczególnie wrażliwym. Informowanie przełożonego i wpis do dokumentacji są zgodneTrybunał uznał natomiast za zgodny z Konstytucją RP obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli sumienia oraz konieczność odnotowania powyższego faktu w dokumentacji medycznej. Zdaniem TK, ma być to powiadomienie aprioryczne, w którym lekarz generalnie wskazuje na swoje stanowisko. Dyrektor, zawierający kontrakt z NFZ, powinien być świadomy tego, że część lekarzy nie wykonuje podobnych działań. Powiadomienie przełożonego o powoływaniu się na sprzeciw sumienia zawsze jest jawne. Jest to także korzystne dla lekarzy. Zastrzeżenie bowiem z góry o swoim podejściu do danych procedur powinno zagwarantować, że lekarz nie będzie stawiany przed trudnymi wyborami. Trybunał odniósł się również do sytuacji szpitala. Jeśli lekarze w całej placówce nie wykonują danych działań, wówczas powinna ona powiadomić o tym lokalne społeczeństwo. Nie jest to jednak zbiorowa klauzula sumienia, jak wskazuje część krytyków omawianej instytucji. W opinii TK, umowy na prowadzenie świadczeń zdrowotnych powinny być konstruowane w taki sposób, który nie będzie narzucał wykonywania pewnych działań, np. niezgodnych z sumieniem lekarzy pracujących w danej placówce. W oczekiwaniu na modyfikację przepisuOrzeczenie Trybunału oznacza, że Sejm będzie musiał zmienić przepis artykułu 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty w zakresach uznanych za sprzeczne z konstytucją. Na razie nie ma jednak pisemnego uzasadnienia wyroku. Kiedy wyrok zostanie ogłoszony w Dzienniku Ustaw, poznamy szczegóły dotyczące oczekiwanych zmian i czasu, jaki będzie miał parlament na podjęcie działania nowelizującego ustawę.Jak postąpi polski ustawodawca? W jaki sposób zostanie zmodyfikowany omawiany przepis odnoszący się do klauzuli sumienia? Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński zauważył, iż paradoks dzisiejszych czasów polega na tym, że sumienie stało się „głównym oskarżonym”. To w nim dostrzega się źródło zagrożenia dla praw człowieka. Wydaje się jednak, że lekarz korzystający z własnego sumienia nie jest zagrożeniem dla pacjenta, lecz gwarantem postępowania w sposób profesjonalny. dr Błażej Kmieciak, socjolog prawa, bioetyk, Zakład Prawa Medycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach