Polski system ochrony zdrowia jest jednym z najbardziej efektywnych - rozmawiamy ze Sławomirem Neumannem
Polski system ochrony zdrowia jest jednym z najbardziej efektywnych - rozmawiamy ze Sławomirem Neumannem
O program wyborczy Platformy Obywatelskiej oraz dokonania rządu w dziedzinie ochrony zdrowia pytamy Sławomira Neumanna, wiceministra zdrowia.
W jaki sposób PO zamierza poprawić dostępność do świadczeń zdrowotnych? Według ostatniego raportu Watch Health Care kolejki do lekarzy nie maleją, lecz rosną. Czyli tzw. pakiet kolejkowy się nie udał?
Przez ostatnie lata przeprowadziliśmy wiele zmian, które miały na celu poprawę jakości i dostępności do usług zdrowotnych, m.in. było to wdrożenie tzw. pakietu kolejkowego. Raport WHC był przygotowany zaledwie po 3 miesiącach funkcjonowania pakietu. Na rzetelną analizę potrzeba zdecydowanie więcej czasu. Po 10 miesiącach od wejścia w życie nowych przepisów widać, że pakiet powoli przynosi oczekiwane efekty. Obserwujemy zmniejszenie liczby osób zarejestrowanych na listach oczekujących, szczególnie w przypadku poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Spodziewane efekty przynosi także pakiet onkologiczny, który poprawił dostęp pacjentów do leczenia onkologicznego, m.in. dzięki zniesieniu limitów na diagnostykę i terapię, wymogowi terminowości na każdym ich etapie oraz odpowiedniej jakości leczenia. Te rozwiązania dają dziś bardzo konkretne rezultaty. Do 12 października wykonano 28 118 diagnostyk wstępnych (91,5 proc. w terminie), 51 128 diagnostyk pogłębionych (83,9 proc.) oraz zwołano 84 357 konsyliów (99,5 proc. w terminie).
W dalszej kolejności chcemy wprowadzić m.in. dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne — w taki sposób, aby nie ograniczyć dostępu do świadczeń dla osób pozostających wyłącznie w systemie publicznym. Przygotowujemy też mapy potrzeb zdrowotnych, które będą podstawą m.in. kształtowania struktury kadr medycznych, co również poprawi dostęp do świadczeń zdrowotnych.
Szybszy dostęp do specjalistycznych konsultacji i leczenia zapewni także postęp w informatyzacji i cyfryzacji, a w szczególności — telekonsultacje. Proponujemy również wprowadzenie kilkuletnich stypendiów dla lekarzy i pielęgniarek w trakcie kształcenia, pod warunkiem zatrudnienia w kraju przez przynajmniej 5 lat po zakończeniu studiów. Aby zapobiegać emigracji wyspecjalizowanych kadr medycznych, będziemy — w ramach możliwości finansowych — podwyższać ich wynagrodzenia. Planujemy także systematycznie zwiększać liczbę rezydentur.
Co jest największym problemem ochrony zdrowia w Polsce?
Nasz system ochrony zdrowia — przy obecnych nakładach — jest jednym z najbardziej efektywnych w Europie. Wydajemy ok. 4,8 proc. PKB, a gwarantujemy pełny zakres opieki na wszystkich poziomach. Nie oznacza to jednak, że działa on w stu procentach tak jak powinien.
Polski system ochrony zdrowia staje dzisiaj przed ogromnym problemem demograficznym. Społeczeństwo się starzeje, co już teraz ma wpływ na ogólną sytuację zdrowotną. Polityka senioralna jest jednym z priorytetów resortu zdrowia. Dokładamy wszelkich starań, aby osoby starsze były otoczone odpowiednią opieką, adekwatną do zachodzących zmian. Pierwsze kroki w postaci nowo utworzonego Narodowego Instytutu Geriatrii oraz uruchomienia rezydentur w dziedzinie geriatrii i uczynienie z niej jednej z dziedzin priorytetowych, zostały już wykonane.
Działania w sektorze ochrony zdrowia powinny być systemowe, adresowane do wszystkich grup wiekowych, z naciskiem na promocję i profilaktykę zdrowotną.
Kolejnym ważnym elementem systemu, który wymaga zdecydowanej korekty, są wynagrodzenia pielęgniarek i przedstawicieli zawodów medycznych. Zawody te stanowią filar systemu ochrony zdrowia — bez nich nie będzie on funkcjonował.
Zapowiedziane zostało przez premier Ewę Kopacz zniesienie składek na NFZ. Co jest jego celem?
Chcemy zastąpić składki na NFZ, a także PIT i ZUS, jedną daniną płaconą przez pracodawcę do budżetu. Budżet NFZ nie ucierpi z tego powodu, a większość podatników zapłaci per saldo mniej, ponieważ podatek będzie rozliczany na wszystkich członków rodziny.
Wygląda na to, że plan zbudowania P1 nie powiódł się. Żaden kraj europejski, a próbowało kilka, nie potrafił takiej platformy informatycznej zbudować. Co zrobić, żeby wreszcie usprawnić zbieranie i wykorzystywanie danych medycznych?
To wielki system. Na dzisiaj są już gotowe wszystkie elementy tego projektu. W tej chwili pracujemy już wyłącznie nad ich zintegrowaniem. Część prac zostanie dokończona w kolejnym roku. Do uzgodnienia z Komisją Europejską pozostaje kwestia harmonogramu prac. Mamy opóźnienia, ale teza, że Polsce się nie udało tego zrobić, jest nieprawdziwa. W ciągu kilku najbliższych lat będziemy posługiwać się wszędzie tylko dokumentacją elektroniczną. To było i jest wielkie wyzwanie dla państwa, ale także dla wszystkich przychodni, szpitali i ich pracowników.
W programie PO jest mowa o dostępie do innowacyjnych technologii medycznych. Wbrew zapisom ustawy refundacyjnej, 4,5 miliarda złotych oszczędności w ostatnich latach nie przeznaczono na innowacyjne leki, tylko na finansowanie innych świadczeń. Czy w następnych latach ma się to zmienić?
W ostatnich latach, z powodu światowego kryzysu ekonomicznego, NFZ miał niższe wpływy ze składek. Wydatki zachowaliśmy na tym samym poziomie i właśnie dzięki temu, że udało nam się obniżyć ceny leków w Polsce, nie musieliśmy ograniczać kontraktów przychodniom i szpitalom. Teraz wydaje się, że trudno będzie oczekiwać dalszych tak głębokich obniżek cen leków i wydatki na nie będą rosły w kolejnych budżetach NFZ.
Założeniem ustawy refundacyjnej jest optymalizacja budżetu przeznaczonego na leki, co w konsekwencji pozwala objąć kolejne z nich refundacją i rozszerzyć wskazania dla leków już refundowanych, co się też dzieje.
Dzięki ustawie refundacyjnej do 1 września 2015 r. objęto refundacją 11 nowych, dotychczas nierefundowanych cząsteczek w ramach katalogu chemioterapii, 32 w programach lekowych, a 37 nowych cząsteczek znalazło się na liście leków wydawanych na receptę w aptece. W wielu przypadkach rozszerzono zakres wskazań refundacyjnych, co pozwoliło skorzystać z refundowanych terapii większej liczbie pacjentów. W przyszłości chcemy utrzymać tę tendencję.
Na bieżąco prowadzimy negocjacje cenowe z przedstawicielami podmiotów odpowiedzialnych, aby zapewnić pacjentom ciągłość leczenia oraz sukcesywnie wprowadzać do refundacji nowe, skuteczne i bezpieczne terapie lekowe.
Jak pan ocenia propozycję likwidacji NFZ i przejścia na budżetowy system finansowania świadczeń zdrowotnych?
Narodowy Fundusz Zdrowia pracuje przejrzyście, a nadzór ministra zdrowia nad finansowaniem świadczeń zdrowotnych w Polsce gwarantuje bezpieczeństwo pacjentom. Trudno się odnieść pozytywnie do propozycji zakładających likwidację tak ważnego narzędzia. Opozycja postuluje likwidację NFZ, ale nie oferuje w zamian nic konkretnego. Są to jedynie populistyczne, puste hasła wyborcze. Hasło PiS „likwidacja NFZ” ma polegać na zamianie tabliczki: „Narodowy Fundusz Zdrowia oddział w...” na tabliczkę: „urząd wojewódzki w... Wydział Zdrowia i Rozliczeń Świadczeń”. Poza robieniem sztucznego zamieszania, to nie ma żadnego sensu.
PO znowu zapowiada „stworzenie możliwości dodatkowych ubezpieczeń w formie dobrowolnej”…
Jest to ważne wyzwanie na najbliższe lata. Wypracowana koncepcja musi być gwarancją poprawy dostępu do świadczeń zdrowotnych zarówno dla tych, których będzie stać na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia, jak i tych, którzy pozostaną w systemie płatnika publicznego. Dzisiaj ponad 2 mln Polaków korzysta z abonamentów medycznych i ubezpieczeń dodatkowych (niestety prawie wyłącznie w dużych miastach). Pracodawcy opłacają te składki, bo czują zysk z tego, że pracownik ma większą możliwość wyboru formy leczenia. Chcemy upowszechnić te rozwiązania na większość zatrudnionych pracowników. Proponujemy elastyczne warianty wyboru dodatkowych ubezpieczeń w formie abonamentów i ubezpieczeń wzajemnych. Z założenia wysokość składki będzie powiązana z czynnikami ryzyka.
Czy komercjalizacja, czy też prywatyzacja szpitali, powinna nadal postępować?

Nie ma i nigdy nie było mowy o żadnym „programie prywatyzacji czy komercjalizacji”. Uchwalona w 2011 r. ustawa o działalności leczniczej była odpowiedzią na niewątpliwą konieczność wprowadzenia zmian — zarówno w zakresie zasad organizacji systemu ochrony zdrowia, jak i funkcjonowania podmiotów prowadzących działalność leczniczą. Ustawa opiera się na zasadzie zwiększenia odpowiedzialności właścicieli (starostów, marszałków) za „swoje” szpitale. Przekształcenie SP ZOZ w spółki nie zwalnia władz publicznych, w tym samorządów, z obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Taka zmiana ma na celu zwiększenie efektywności, w tym finansowej, podmiotów wykonujących działalność leczniczą, promowanie racjonalnego zarządzania, dzięki czemu publiczne środki przeznaczone na świadczenia zdrowotne mogą być wydatkowane optymalnie. Funkcjonowanie spółek jest bardziej efektywne niż w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Analizy sytuacji finansowej spółek powstałych z przekształcenia wykazują, że wyniki finansowe ok. 40 proc. uległy poprawie, tylko w 7 proc. podmiotów sytuacja się pogorszyła, a w pozostałych nie uległa znaczącej zmianie.
Sławomir Neumann
Sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu oraz Politechniki Koszalińskiej. Od 2007 roku poseł, wiceprzewodniczący Komisji Finansów Publicznych i przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. reformy emerytalnej. Członek Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej.
O program wyborczy Platformy Obywatelskiej oraz dokonania rządu w dziedzinie ochrony zdrowia pytamy Sławomira Neumanna, wiceministra zdrowia.
W jaki sposób PO zamierza poprawić dostępność do świadczeń zdrowotnych? Według ostatniego raportu Watch Health Care kolejki do lekarzy nie maleją, lecz rosną. Czyli tzw. pakiet kolejkowy się nie udał?Przez ostatnie lata przeprowadziliśmy wiele zmian, które miały na celu poprawę jakości i dostępności do usług zdrowotnych, m.in. było to wdrożenie tzw. pakietu kolejkowego. Raport WHC był przygotowany zaledwie po 3 miesiącach funkcjonowania pakietu. Na rzetelną analizę potrzeba zdecydowanie więcej czasu. Po 10 miesiącach od wejścia w życie nowych przepisów widać, że pakiet powoli przynosi oczekiwane efekty. Obserwujemy zmniejszenie liczby osób zarejestrowanych na listach oczekujących, szczególnie w przypadku poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Spodziewane efekty przynosi także pakiet onkologiczny, który poprawił dostęp pacjentów do leczenia onkologicznego, m.in. dzięki zniesieniu limitów na diagnostykę i terapię, wymogowi terminowości na każdym ich etapie oraz odpowiedniej jakości leczenia. Te rozwiązania dają dziś bardzo konkretne rezultaty. Do 12 października wykonano 28 118 diagnostyk wstępnych (91,5 proc. w terminie), 51 128 diagnostyk pogłębionych (83,9 proc.) oraz zwołano 84 357 konsyliów (99,5 proc. w terminie).W dalszej kolejności chcemy wprowadzić m.in. dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne — w taki sposób, aby nie ograniczyć dostępu do świadczeń dla osób pozostających wyłącznie w systemie publicznym. Przygotowujemy też mapy potrzeb zdrowotnych, które będą podstawą m.in. kształtowania struktury kadr medycznych, co również poprawi dostęp do świadczeń zdrowotnych. Szybszy dostęp do specjalistycznych konsultacji i leczenia zapewni także postęp w informatyzacji i cyfryzacji, a w szczególności — telekonsultacje. Proponujemy również wprowadzenie kilkuletnich stypendiów dla lekarzy i pielęgniarek w trakcie kształcenia, pod warunkiem zatrudnienia w kraju przez przynajmniej 5 lat po zakończeniu studiów. Aby zapobiegać emigracji wyspecjalizowanych kadr medycznych, będziemy — w ramach możliwości finansowych — podwyższać ich wynagrodzenia. Planujemy także systematycznie zwiększać liczbę rezydentur. Co jest największym problemem ochrony zdrowia w Polsce? Nasz system ochrony zdrowia — przy obecnych nakładach — jest jednym z najbardziej efektywnych w Europie. Wydajemy ok. 4,8 proc. PKB, a gwarantujemy pełny zakres opieki na wszystkich poziomach. Nie oznacza to jednak, że działa on w stu procentach tak jak powinien. Polski system ochrony zdrowia staje dzisiaj przed ogromnym problemem demograficznym. Społeczeństwo się starzeje, co już teraz ma wpływ na ogólną sytuację zdrowotną. Polityka senioralna jest jednym z priorytetów resortu zdrowia. Dokładamy wszelkich starań, aby osoby starsze były otoczone odpowiednią opieką, adekwatną do zachodzących zmian. Pierwsze kroki w postaci nowo utworzonego Narodowego Instytutu Geriatrii oraz uruchomienia rezydentur w dziedzinie geriatrii i uczynienie z niej jednej z dziedzin priorytetowych, zostały już wykonane.Działania w sektorze ochrony zdrowia powinny być systemowe, adresowane do wszystkich grup wiekowych, z naciskiem na promocję i profilaktykę zdrowotną. Kolejnym ważnym elementem systemu, który wymaga zdecydowanej korekty, są wynagrodzenia pielęgniarek i przedstawicieli zawodów medycznych. Zawody te stanowią filar systemu ochrony zdrowia — bez nich nie będzie on funkcjonował. Zapowiedziane zostało przez premier Ewę Kopacz zniesienie składek na NFZ. Co jest jego celem? Chcemy zastąpić składki na NFZ, a także PIT i ZUS, jedną daniną płaconą przez pracodawcę do budżetu. Budżet NFZ nie ucierpi z tego powodu, a większość podatników zapłaci per saldo mniej, ponieważ podatek będzie rozliczany na wszystkich członków rodziny.Wygląda na to, że plan zbudowania P1 nie powiódł się. Żaden kraj europejski, a próbowało kilka, nie potrafił takiej platformy informatycznej zbudować. Co zrobić, żeby wreszcie usprawnić zbieranie i wykorzystywanie danych medycznych?To wielki system. Na dzisiaj są już gotowe wszystkie elementy tego projektu. W tej chwili pracujemy już wyłącznie nad ich zintegrowaniem. Część prac zostanie dokończona w kolejnym roku. Do uzgodnienia z Komisją Europejską pozostaje kwestia harmonogramu prac. Mamy opóźnienia, ale teza, że Polsce się nie udało tego zrobić, jest nieprawdziwa. W ciągu kilku najbliższych lat będziemy posługiwać się wszędzie tylko dokumentacją elektroniczną. To było i jest wielkie wyzwanie dla państwa, ale także dla wszystkich przychodni, szpitali i ich pracowników.W programie PO jest mowa o dostępie do innowacyjnych technologii medycznych. Wbrew zapisom ustawy refundacyjnej, 4,5 miliarda złotych oszczędności w ostatnich latach nie przeznaczono na innowacyjne leki, tylko na finansowanie innych świadczeń. Czy w następnych latach ma się to zmienić? W ostatnich latach, z powodu światowego kryzysu ekonomicznego, NFZ miał niższe wpływy ze składek. Wydatki zachowaliśmy na tym samym poziomie i właśnie dzięki temu, że udało nam się obniżyć ceny leków w Polsce, nie musieliśmy ograniczać kontraktów przychodniom i szpitalom. Teraz wydaje się, że trudno będzie oczekiwać dalszych tak głębokich obniżek cen leków i wydatki na nie będą rosły w kolejnych budżetach NFZ.Założeniem ustawy refundacyjnej jest optymalizacja budżetu przeznaczonego na leki, co w konsekwencji pozwala objąć kolejne z nich refundacją i rozszerzyć wskazania dla leków już refundowanych, co się też dzieje. Dzięki ustawie refundacyjnej do 1 września 2015 r. objęto refundacją 11 nowych, dotychczas nierefundowanych cząsteczek w ramach katalogu chemioterapii, 32 w programach lekowych, a 37 nowych cząsteczek znalazło się na liście leków wydawanych na receptę w aptece. W wielu przypadkach rozszerzono zakres wskazań refundacyjnych, co pozwoliło skorzystać z refundowanych terapii większej liczbie pacjentów. W przyszłości chcemy utrzymać tę tendencję. Na bieżąco prowadzimy negocjacje cenowe z przedstawicielami podmiotów odpowiedzialnych, aby zapewnić pacjentom ciągłość leczenia oraz sukcesywnie wprowadzać do refundacji nowe, skuteczne i bezpieczne terapie lekowe. Jak pan ocenia propozycję likwidacji NFZ i przejścia na budżetowy system finansowania świadczeń zdrowotnych? Narodowy Fundusz Zdrowia pracuje przejrzyście, a nadzór ministra zdrowia nad finansowaniem świadczeń zdrowotnych w Polsce gwarantuje bezpieczeństwo pacjentom. Trudno się odnieść pozytywnie do propozycji zakładających likwidację tak ważnego narzędzia. Opozycja postuluje likwidację NFZ, ale nie oferuje w zamian nic konkretnego. Są to jedynie populistyczne, puste hasła wyborcze. Hasło PiS „likwidacja NFZ” ma polegać na zamianie tabliczki: „Narodowy Fundusz Zdrowia oddział w...” na tabliczkę: „urząd wojewódzki w... Wydział Zdrowia i Rozliczeń Świadczeń”. Poza robieniem sztucznego zamieszania, to nie ma żadnego sensu.PO znowu zapowiada „stworzenie możliwości dodatkowych ubezpieczeń w formie dobrowolnej”…Jest to ważne wyzwanie na najbliższe lata. Wypracowana koncepcja musi być gwarancją poprawy dostępu do świadczeń zdrowotnych zarówno dla tych, których będzie stać na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia, jak i tych, którzy pozostaną w systemie płatnika publicznego. Dzisiaj ponad 2 mln Polaków korzysta z abonamentów medycznych i ubezpieczeń dodatkowych (niestety prawie wyłącznie w dużych miastach). Pracodawcy opłacają te składki, bo czują zysk z tego, że pracownik ma większą możliwość wyboru formy leczenia. Chcemy upowszechnić te rozwiązania na większość zatrudnionych pracowników. Proponujemy elastyczne warianty wyboru dodatkowych ubezpieczeń w formie abonamentów i ubezpieczeń wzajemnych. Z założenia wysokość składki będzie powiązana z czynnikami ryzyka. Czy komercjalizacja, czy też prywatyzacja szpitali, powinna nadal postępować?
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach