Posłowie poprawili błędy resortu zdrowia
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie 14 czerwca projekt nowej ustawy przekazującej środki na wzrost wynagrodzeń dla pracowników publicznych i niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej. ;
Jak mówi M. Walkiewicz, pieniądze na podwyżki będą znaczone. "Ustawa będzie zaopatrzona w klauzulę, zgodnie z którą nie będzie ich można wydać na inne cele" - wyjaśnia poseł.
Projekt PiS, nad którym posłowie pracowali podobno tylko 10 dni, uzyskał wstępną akceptację środowiska medycznego. Tymczasem złożona w Sejmie 19 czerwca propozycja rządowa jest ciągle ostro krytykowana przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy i korporację lekarską. Nie podoba się także dyrektorom szpitali. Projekt rządowy przewiduje, że publiczne ZOZ-y otrzymają od 1 października odrębną kwotę na fundusz płac i podzielą ją zgodnie z liczbą zatrudnionych. To nie podoba się dyrektorom szpitali, którzy zdecydowanie wolą zwiększenie wyceny świadczeń. Także centrale związkowe, które w ramach branżowego zespołu trójstronnego wynegocjowały z rządem początkową wersję projektu podwyżek wynagrodzeń o 30 proc., wycofały swoje poparcie. Chodzi o to, że wbrew wcześniejszym ustaleniom, w ostatecznym kształcie ustawa przyjęta przez rząd miałaby objąć swoim zasięgiem także pracowników zatrudnionych na kontraktach. "Dla nas tej ustawy już praktycznie nie ma" - powiedziała Maria Ochman z Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska