Posłowie poprawiają projekt ustawy o lekach dla seniorów
Leki za złotówkę tylko dla 65-latków - tak zadecydowała sejmowa Komisja Zdrowia. Odrzuciła wniosek opozycji, by leki w tej cenie mogli kupować także bezrobotni pozbawieni zasiłku.
Więcej władzy dla ministra
Członkowie sejmowej Komisji Zdrowia dyskutowali 28 października nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, dzięki której wybrane leki będą dostępne za złotówkę. Przypomnijmy, że rząd chce, by z programu ,Leki dla seniora" mogły skorzystać wszystkie osoby ubezpieczone po 65 roku życia. Posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości są jednak zdania, że kryterium dostępności do tanich leków nie powinien być wiek, tylko ubóstwo. W czasie obrad komisji zaproponowali więc, by tańsze leki przysługiwały także osobom bezrobotnym pozbawionym prawa do zasiłku. Wniosek opozycji został jednak odrzucony większością głosów posłów koalicji rządzącej.
Komisja przegłosowała za to dwie inne, ale istotne poprawki. Pierwsza, zgłoszona przez Samoobronę, daje ministrowi zdrowia prawo do samodzielnego ustalania listy leków dla seniora, bez konieczności uzgodnień z ministrem finansów. Druga, zaproponowana przez SLD, uniemożliwia szefowi resortu zdrowia wpływanie na wysokość opłaty za leki dla seniora. Komisja Zdrowia zadecydowała, że zapis o tym, iż leki te kosztują równo 1 zł powinien znaleźć się w ustawie, a nie w rozporządzeniu.
Karuzela z lekami
Wbrew zapewnieniom Mariusza Łapińskiego, że nie istnieje ostateczny wykaz leków za złotówkę, posłowie wraz z projektem ustawy otrzymali projekt rozporządzenia z załączoną listą leków. Znajduje się na niej 19 substancji czynnych w różnych postaciach i dawkach (łącznie 79 pozycji), stosowanych w leczeniu chorób krążeniowych, oddechowych i reumatycznych. Większość pozycji to leki, za które pacjent już teraz płaci w aptece 2,50 zł. Pewnie dlatego jeśli lista wejdzie w życie w proponowanym kształcie, szacowany przez Ministerstwo Zdrowia wzrost wydatków z tytułu refundacji tych leków wyniesie 28,3 mln zł rocznie. Jeszcze 3 tygodnie temu władze resortu zdrowia mówiły o refundacji na poziomie 85 mln zł rocznie.
Jak się dowiedzieliśmy, głosowanie nad projektem ustawy o lekach za złotówkę może odbyć się w czasie najbliższego posiedzenia Sejmu. Potem ustawa trafi do Senatu.
Kolejna wersja
Digoxinum, Glyceroli trinitras, Isosorbidi dinitras, Dihydralazinum, Diltiazemum, Hydrochlorothiazid, Furosemidum, Atenololum, Nifedipinum, Nitrendipinum, Verapamilum, Enalaprili maleas, Salbutamolum, Beclometasonum, Budesonidum, Theophyllinum, Prpranololum, Azathioprinum, Chloroquinum.
Nie ma listy leków
Prof. Mariusz Łapiński, minister zdrowia:
- Większość starszych ludzi myśli, że jeżeli zostanie wprowadzona ta ustawa w życie (nowelizacja ustawy o puz - przyp. red.), to leki, które kosztują 30-40 zł, może i więcej, będą kosztowały tylko 1 zł.
- Pewne nieporozumienie: tzn. 30-40 zł cały lek, w zależności od tego, ile dopłaca pacjent. To jest różnica, czy dopłaca 30-40 zł. Będą na pewno różne leki, nie ma żadnej listy leków za złotówkę, ponieważ jest to dopiero możliwe do wprowadzenia wówczas, kiedy będzie ustawa. Dopiero wtedy przyjmie się rozwiązanie. (...)
- Panie ministrze, ile tych leków ma znaleźć się na liście? To już ustalone?
- Nie ma żadnej listy. Nie rozmawiajmy, bo nie ma żadnej listy przyjętej. Nie ma sensu rozmawiać na ten temat.
- A jest projekt listy? ]
- Tak jak powiedziałem - do dyskusji, po to, by móc konsultować, trzeba coś zaproponować. To coś zostało wzięte na podstawie list leków podstawowych wiatowej Organizacji Zdrowia. Trudno wiatową Organizację Zdrowia podejrzewać o to, że proponuje złe leki.
Fragmenty wywiadu w Sygnałach Dnia, PR Program 1, 30 października 2002 r., ze strony internetowej www.radio.com.pl
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska