Skuteczna i nowoczesna prewencja oraz leczenie udarów występujących w następstwie migotania przedsionków, a także poprawa wyników długoterminowego leczenia pacjentów po przebytym zawale serca — to dwa priorytety, jakie w trwającej właśnie kadencji zarządu (2013-2015) postawił sobie oraz całemu środowisku kardiologicznemu prof. Zbigniew Kalarus, prezes PTK. Jubileusz towarzystwa był również dobrą okazją do podsumowania dotychczasowych dokonań polskiej kardiologii,
Środowisko może być dumne
W ocenie prof. Michała Tendery, prezesa PTK w latach 1995-1998, prezydenta Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego w latach 2004-2006, związanego na co dzień z III Kliniką Kardiologii Śląskiej Akademii Medycznej, za ogromny sukces należy uznać dokonania i osiągnięcia, jakie polski system ochrony zdrowia odniósł w m.in. leczeniu ostrych zespołów wieńcowych. Obecnie w tym obszarze zdecydowanie wyprzedzamy takie kraje, jak Wielka Brytania, Francja czy Niemcy, szczególnie że leczeniem jest w Polsce objętych ponad 90 proc. pacjentów, którzy go wymagają.
Cieszyć może również fakt stale powiększającej się liczby lekarzy kardiologów. Z szacunków prof. Grzegorza Opolskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii wynika, że obecnie na 1 mln mieszkańców przypada 62 kardiologów, natomiast w ciągu dwóch kolejnych lat ich liczba wzrośnie do 80.
Zwiększyć rolę lekarza poz
W ocenie specjalistów, nadal w polskiej kardiologii jest wiele do zrobienia. Prezes PTK prof. Zbigniew Kalarus nie ma wątpliwości, że jednym z najistotniejszych zadań powinna być poprawa opieki poszpitalnej nad chorymi po zawale serca w ramach prewencji wtórnej. W ocenie szefa PTK, pacjenci ci powinni znaleźć się pod lepszą opieką lekarzy poz. Nie da się jednak osiągnąć tego celu bez współdziałania kardiologów z lekarzami pierwszego kontaktu. Według kardiologów, nie do przecenienia jest zatem rola lekarzy rodzinnych, którzy powinni zająć się pacjentami po zawale w ramach opracowanego przez PTK i zaproponowanego Ministerstwu Zdrowia modelu optymalnej prewencji wtórnej. Zdaniem prof. Witolda Rużyłły, nie będzie to jednak możliwe bez podniesienia stawki kapitacyjnej wypłacanej lekarzom rodzinnym. „Mądrzy i dobrze wykształceni lekarze poz powinni otrzymywać adekwatną stawkę za opiekę nad pacjentem kardiologicznym” — ocenia dyrektor Instytutu Kardiologii w Aninie.