Polscy anestezjolodzy z europejskim dyplomem
Zdawany w Polsce egzamin specjalizacyjny z anestezjologii i intensywnej terapii w części teoretycznej jest już oficjalnie składową europejskiego egzaminu specjalizacyjnego (EDA).
Polski egzamin specjalizacyjny praktycznie już od roku jest uznawany w Europie. I - jak podkreśla prof. Zeev Golik, odpowiedzialny w ESA za egzaminy - Polacy zdają go najlepiej w UE. Jego ostatnią edycję z pierwszą lokatą ukończyła Magdalena Wujtewicz z Katedry i Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku.
"Formalne porozumienie w sprawie egzaminów było konieczne ze względów prawnych, ponieważ PTAiIT częściowo współfinansuje egzamin europejski dla swoich członków. Ponadto jednym z priorytetów Unii Europejskiej jest wprowadzanie jednolitych standardów edukacji i specjalizacji medycznych, a ta umowa jest tego dowodem" - wyjaśnia prof. Janusz Andres, kierownik Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii CM UJ, prezes PTAiIT.
Rocznie egzamin specjalizacyjny z anestezjologii zdaje w Polsce 100-200 osób. Zainteresowanie tą specjalnością rośnie, lecz zgodnie z europejskimi standardami mamy wciąż za mało anestezjologów (około 3000). Jest to też grupa, w której obserwowano dotąd największą emigrację lekarzy. Zdaniem prof. Andresa, nie da się tego całkowicie powstrzymać, bo swobodny przepływ nie tylko medycznego personelu to jedna z zasad obowiązujących w UE.
"Oczywiście, chciałbym, aby to lekarze anestezjolodzy z innych europejskich krajów ubiegali się o pracę w Polsce, ale na razie nie obserwujemy takiego zjawiska" - dodaje prof. Andres.
(...)
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 13(196) z 8 lipca 2009 r.
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor