Polfy na rozdrożu
Na ratunek Polfie Tarchomin, która w 2007 roku poniosła 25 mln zł straty brutto, rusza Skarb Państwa. Czy nastąpi zapowiadane podwyższenie kapitału zakładowego stołecznej spółki poprzez emisję z prawem poboru nowych akcji, przekonamy się już 25 kwietnia.
Holding spolegliwy
Artur Woźniak, prezes zarządu Polskiego Holdingu Farmaceutycznego wie, że radzące sobie coraz lepiej Polfy Warszawa i Pabianice budzą żywe zainteresowane wśród potencjalnych inwestorów. "Najbardziej aktywne są koncerny z Chin, Indii, Korei Południowej, sytuację sondują również inwestorzy z Europy Zachodniej i USA. O nadarzającej się okazji do zwiększenia aktywów nie zapomina także rodzimy kapitał" - mówi.
Prezes holdingu ma bardzo dobre zdanie o profesjonalizmie pracowników spółek zależnych, a szefom Polf zapewnia maksimum swobody w podejmowaniu decyzji biznesowych. Wszak to oni mają przygotować firmy do przekształceń własnościowych.
Zarząd Polfy Warszawa nie ukrywa, że pomimo krótkiego stażu kierowania spółką, ma już pozytywne efekty podejmowanych działań. Spółka łapie drugi oddech. Plany na ten rok zakładają przeznaczenie na inwestycje 31,6 mln zł, podczas gdy w roku ubiegłym zamknęły się one kwotą zaledwie pięciu milionów złotych.
Maciej Głowacki, prezes Polfy Warszawa, nie chce jednak wypowiadać się na temat optymalnego modelu przekształcenia spółki. W tym zakresie wiążące decyzje mają podjąć władze holdingu.
Zintegrowane zakupy
Władze PHF koncentrują uwagę na zapewnieniu synergii w ramach zintegrowanych zakupów. Z efektu skali Polfy skorzystają przy kontrakcie na dostawę kilkuset samochodów marki Fiat dla reprezentantów handlowych, negocjowane są umowy z operatorami sieci telefonii komórkowej, powstają plany zunifikowanych zakupów materiałów pomocniczych w produkcji opakowań i elementów eksploatacyjnych.
To jednak za mało, aby rozpocząć walkę o mocną pozycję na bardzo konkurencyjnym rynku.
Komentuje Tomasz Jędorowicz, ekspert w zespole farmaceutycznym i ochrony zdrowia PricewaterhouseCoopers:
Okres poszukiwania przez inwestorów producentów z branży farmaceutycznej z regionu Europy Środkowo-Wschodniej trwa. Ze względu na spodziewane spowolnienie gospodarcze w skali globalnej, tendencja ta może się jednak niespodziewanie odwrócić. Kapitał, zniechęcony długim oczekiwaniem na przejęcia w Polsce, intensywnie poszukuje okazji do akwizycji na Ukrainie, w Rosji, Rumunii czy w Bułgarii.
Nie ograniczałbym kręgu potencjalnych inwestorów dla Polf tylko do znanych koncernów, operujących od dawna na unijnym rynku. Ostatnio bardzo ekspansywne są firmy z rejonu Dalekiego Wschodu, zwłaszcza hinduskie.
Państwa z naszego regionu, walcząc z rosnącymi wydatkami na leczenie, zdecydowanie stawiają na generyki. Szanse na rozwój zatem istnieją. Pamiętajmy jednak, że Polfy na rynku produktów generycznych mają obecnie bardzo silną konkurencję.
Alternatywnym rozwiązaniem jest wprowadzenie Polf na GPW. Taki scenariusz może być atrakcyjny dla zarządów spółek, gdyż pozwala na realizację autorskich planów rozwojowych, dotychczas hamowanych przez holding. Scenariusz giełdowy ma jednak swoje niebezpieczeństwa. Zbyt słabe fundamenty ekonomiczne mogą być dramatycznie zweryfikowane przez inwestorów finansowych podczas giełdowego debiutu Polf.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mirosław Stańczyk