Polfa Kutno i Lek-Am: kulisy sporu z alendronianem sodu w tle
Są nowe rozstrzygnięcia w toczącym się od roku między firmami Polfa Kutno SA i Lek-Am Sp. z o.o. sporze o ewentualne naruszenie zasad uczciwej konkurencji. Obie firmy są producentami preparatów przeciwko osteoporozie zawierających alendronian sodu.
Sąd Gospodarczy w Warszawie wydał 29 listopada 2004 r. wyrok w sprawie toczącej się od listopada 2003 r. z powództwa Polfy Kutno. Jak twierdzą przedstawiciele tej firmy (nie opublikowano jeszcze sentencji wyroku), sąd uznał, że firma Lek-Am - producent preparatu Ostolek - naruszyła zasady uczciwej konkurencji, wprowadzając w błąd odbiorców materiałów reklamowych i promocyjnych. Sąd przychylił się do żądania pozwu, w którym wskazano na łamanie przez firmę Lek-Am zakazu kierowania do publicznej wiadomości reklamy produktów leczniczych wydawanych na podstawie recepty. Jak twierdziła Polfa Kutno w pozwie, firma Lek-Am prowadziła reklamową kampanię prasową swojego produktu Rx w prasie ogólnodostępnej (m.in. w kolorowych tygodnikach z programami TV).
Jak działa otoczka?
Głównym przedmiotem sporu sądowego była informacja pochodząca z reklamy Ostoleku, mówiąca o tym, iż otoczka ochronna, którą zawiera ten produkt, powoduje, że jest to najbezpieczniejsza postać alendronianu sodu. Zdaniem Krzysztofa Kouyoumdjiana, PR menedżera Polfy Kutno, sąd zakwestionował tę informację, ponieważ dla poparcia takiej tezy nie wykonano żadnych badań. Jak poinformowała Polfa Kutno, sąd orzekł, iż firma Lek-Am będzie musiała zaprzestać reklamy Ostoleku przy użyciu dotychczasowych folderów reklamowych, zapłacić 50 tys. zł na cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ponieść koszty procesowe oraz opublikować oświadczenia o przyznaniu się do czynów nieuczciwej konkurencji, m. in. na łamach Pulsu Medycyny.
Orzeczenie Sądu Gospodarczego w Warszawie nie jest prawomocne. Z tego powodu firma Lek-Am odmawia jakichkolwiek komentarzy. ?Firma nie uzyskała uzasadnienia wyroku na piśmie. Gdy się z nim zapoznamy i ten wyrok będzie uprawomocniony, będziemy mogli udzielić dalszych informacji" - powiedział Andrzej Sybicki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu firmy Lek-Am.
Orzeczenie Sądu Gospodarczego jest zbieżne z decyzją, którą wcześniej, bo w październiku 2003 roku, wydał Główny Inspektorat Farmaceutyczny. GIF nakazał zaprzestania ukazywania się reklamy Ostoleku - produktu leczniczego wydawanego na podstawie recepty - w prasie ogólnodostępnej.
Informacja na banderoli
Ale jest jeszcze druga strona medalu. W reklamie konkurencyjnego produktu - Ostenilu, którego producentem jest Polfa Kutno, opublikowanej w Pulsie Medycyny nr 16 (87) z 2004 roku znalazło się sformułowanie mówiące o tym, iż ?wchłanianie alendronianu sodu obniża się w obecności innych substancji". 6 października br. Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał natychmiastowe zaprzestanie ukazywania się tej reklamy, która została opublikowana w formie banderoli założonej na czasopismo oraz ogłoszenia wewnątrz numeru. Skargę do nadzoru farmaceutycznego w tej sprawie skierowała firma Lek-Am.
W uzasadnieniu decyzji Główny Inspektor Farmaceutyczny Dorota Duliban napisała, iż zamieszczone na banderoli stwierdzenie ?wchłanianie obniża się w obecności innych substancji" wprowadza w błąd odbiorcę reklamy, nie precyzując, czy chodzi o substancje zawarte w samym preparacie, czy znajdujące się w przewodzie pokarmowym na skutek innych działań. W treści ogłoszenia reklamowego jest zawarte stwierdzenie, iż nie ma pewności, że alendronian (nazwa powszechnie stosowana) w otoczce wchłania się. Zdaniem GIF-u, sformułowanie to dezinformuje odbiorców reklamy, sugerując, że biorównoważne produkty lecznicze zawierające tę samą substancję czynną, a inne pomocnicze, nie są tożsame terapeutycznie.
GIF przypomniał, że Ostenil został wprowadzony do obrotu jako lek generyczny oparty na udokumentowanej skuteczności produktu leczniczego Fosamax (producent Merck Sharp & Dohme), a nie na własnych badaniach. Na takich samych zasadach został wprowadzony Ostolek (producent Lek-Am). Dlatego - zdaniem GIF-u - poinformowanie, iż alendronian w otoczce (Ostolek) może mieć zmniejszone wchłanianie, a przez to inną skuteczność działania, jest wprowadzaniem w błąd odbiorców reklamy.
Nadzór farmaceutyczny zakwestionował też jako wprowadzające w błąd sformułowanie zawarte w reklamie Ostenilu: ?nowa cena: 26,66 zł dla pacjenta", ponieważ podana wartość nie może być ceną sztywną, dlatego że nie ma aktów prawnych ustalających takie ceny. Zdaniem nadzoru farmaceutycznego, opaska reklamowa nie zawierała ponadto numeru pozwolenia na dopuszczenie do obrotu oraz nazwy organu, który je wydał, co jest niezgodne z rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie reklamy produktów leczniczych.
Polfa Kutno zaprzestała reklamy swojego produktu, ale zwróciła się do Głównego Inspektora Farmaceutycznego z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Krzysztof Kouyoumdjian twierdzi, że głównym argumentem w odwołaniu było to, że GIF potraktował banderolę na egzemplarzu Pulsu Medycyny jako materiał, którego dookreślenie następuje wewnątrz numeru naszego czasopisma, tymczasem - zdaniem Polfy Kutno - banderola i ogłoszenie nie powinny być traktowane jako powiązane ze sobą. Firma twierdziła też, że nie wprowadziła w błąd odbiorców materiału reklamowego. Jej zdaniem, informacja dotycząca wchłaniania streszcza szereg stwierdzeń z charakterystyki produktu oraz przypomina o ograniczeniach w biodostępności alendronianu, a zamieszczona w reklamie cena została podana w wysokości uzasadnionej przepisami prawa, zgodnie z którymi nie powinna być wyższa od podanej w ogłoszeniu. Polfa Kutno zgodziła się tylko z jedną uwagą GIF: przyznała, że brak informacji o pozwoleniu na dopuszczenie do obrotu oraz nazwy organu, który je wydał był wynikiem błędu drukarskiego.
Jednak Główny Inspektor Farmaceutyczny 20 listopada utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję, nakazującą natychmiastowe zaprzestanie ukazywania się kwestionowanej reklamy. Firmie przysługuje jeszcze odwołanie się do wojewódzkiego sądu administracyjnego w terminie 30 dni od doręczenia decyzji. Polfa Kutno jeszcze nie zdecydowała, czy z tego prawa skorzysta.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska