Europejscy farmaceuci są sceptycznie nastawieni do wprowadzenia samoobsługi w aptekach
Puls Medycyny jako pierwszy w Polsce podaje wyniki badania OTC Mirror 2003, z których wynika, że ponad 80 proc. europejskich ; farmaceutów jest za zwiększeniem ekspozycji produktów OTC w aptekach, ale tylko 16 proc. chce wprowadzenia w nich samoobsługi. Okazuje się również, że farmaceuci rekomendują co drugi sprzedawany lek OTC.
Ankietowani byli farmaceuci z Austrii, Belgii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Polski, Portugalii, Szwajcarii, Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch. Znaczna większość farmaceutów europejskich była albo zdecydowanie ?za" (41 proc.), albo raczej ?za" (40 proc.), aby klienci mogli lepiej widzieć produkty OTC sprzedawane w aptekach. Mniej niż 10 proc. było zdecydowanie przeciw lub raczej przeciw. 11 proc. badanych nie miało zdania.
Pośród ponad 80 proc. farmaceutów głosujących za zwiększeniem ekspozycji produktów OTC dało się zaobserwować różnice narodowe. I tak pomysł ten cieszył się największą popularnością w Austrii (92 proc.), podczas gdy w Holandii najmniejszą - tylko 69 proc. ?za". Na wynik holenderski może ciągle mieć wpływ burzliwa dyskusja, jaka miała miejsce w tym kraju po wprowadzeniu w 2002 roku samoobsługi dla produktów OTC.
Z koszykiem w aptece
Lepiej eksponować produkty OTC to jedno, ale dopuszczać pacjentów do czytania tego, co jest napisane na opakowaniu i wkładania produktu do koszyka, to zupełnie co innego. Tylko 39 proc. farmaceutów popiera ideę samoobsługi, z czego 16 proc. jest zdecydowanie ?za", a 23 proc. raczej ?za". Jednak większość farmaceutów jest tej idei przeciwna. Z 52 proc. przeciwnych większość (32 proc.) głosowało zdecydowanie ?nie". I tu różnice w poszczególnych krajach były znaczące. Tylko 6 proc. farmaceutów z Węgier - najniższy wynik w Europie - było za samoobsługą w aptekach. W Polsce niewiele więcej, bo 12 proc., co może to być spowodowane obawami przed zwiększającą się rolą dystrybucji pozaaptecznej w obu tych krajach (Węgry - sklepy parafarmaceutyczne; Polska - supermarkety, kioski, stacje benzynowe).
Oczywiste, że debata na temat samoobsługi będzie się w Europie rozwijała, a niektóre kraje są w tej kwestii nawet całkiem zaawansowane. Krajem o największym odsetku farmaceutów pozytywnie nastawionych do samoobsługi w aptece jest Finlandia (71 proc.), gdzie cały obrót OTC znajduje się w aptekach, a produkty te kupuje się w samoobsłudze. W Wielkiej Brytanii prawie 2/3 farmaceutów było za samoobsługą, pomimo że Królewskie Towarzystwo Farmaceutyczne stwierdziło, że dwie dotychczasowe próby, komercyjnie bardzo udane, ?nie dostarczyły dowodów na dostateczne bezpieczeństwo pacjenta". I to w sytuacji, kiedy dystrybucja leków OTC jest tam prawie całkowicie zliberalizowana (większość z nich jest dostępna poza aptekami).
Rynek pozaapteczny czy samoobsługa w aptece?
Około połowy badanych krajów ma jakieś formy samoobsługi w stosunku do leków OTC - albo przez ich udostępnienie w dystrybucji pozaaptecznej (Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania, częściowo Polska), albo w dopuszczeniu samoobsługi w aptekach (Finlandia, Włochy, Holandia). Jednak np. we Włoszech niewielu farmaceutów dopuszcza samoobsługową formę sprzedaży i tylko 44 proc. popiera ten pomysł, w odróżnieniu od sąsiadów z Austrii, gdzie ponad 2/3 farmaceutów jest za samoobsługą.
IMS Health próbował również ustalić, dlaczego stosunek farmaceutów do samoobsługi jest w większości negatywny. Najczęściej wskazywanym powodem był brak nadzoru merytorycznego farmaceuty, czego przytoczony przykład Finlandii nie potwierdza.
Kolejną przyczyną było zacieranie różnicy między apteką a dystrybucją pozaapteczną. Kradzieże czy brak powierzchni handlowej to kolejne deklarowane przyczyny.
Z rekomendacji farmaceuty
Farmaceuci europejscy uważają, że polecają większość sprzedawanych produktów OTC w aptekach. 2/3 z nich twierdzi, że poleca osobiście ponad połowę sprzedawanych produktów tego typu. Rekordzistami są Węgrzy: 78 proc. farmaceutów z tego kraju poleca ponad połowę sprzedawanych produktów OTC w aptekach. Polacy zajmują drugie miejsce ex equo z Portugalią (74 proc.), Francuzi zaś polecają ponad połowę produktów OTC tylko w 45 proc.
Farmaceuci najczęściej polecają produkty OTC stosownie do wskazania (9 w skali 1-10), następnie pod wpływem dobrego szkolenia (7,3), przy dobrej cenie dla pacjenta (7,2), gdy osiągają wysoką marżę na produkcie sprzedanym (6,7) i przy wysokim stanie zapasów (6,5). Reklama w punkcie sprzedaży czy reklama w mediach osiągnęły wartości poniżej 6.
Z kolei farmaceuci wzbraniają się przed rekomendacją najczęściej wtedy, gdy produkt OTC jest nieskuteczny (8,3 w skali 1-10). Brak dostatecznej informacji o produkcie był drugą przyczyną nierekomendowania (7,2), a brak czasu - następną (4,8).
Reprezentant firmy mile widziany
Nie ma też zgodności wśród farmaceutów co do częstotliwości odwiedzin przez reprezentantów. Około 80 proc. farmaceutów chciałoby takich wizyt częściej niż raz na kwartał, a 61 proc. oczekuje ich co 2-3 miesiące.
Farmaceuci w Belgii są zadowoleni z rzadszych wizyt - ponad połowa wybiera okres 4-6-miesięczny i dłuższy. Tylko 44 proc. belgijskich farmaceutów chciałoby widzieć przedstawicieli co 2-3 miesiące, ale nie częściej. Ponad 60 proc. polskich farmaceutów przeciwnie - chce wizyt comiesięcznych, a dość znaczny odsetek nawet częstszych. Również farmaceuci z Austrii i Węgier optują za częstszymi wizytami - 40 proc. chciałoby odwiedzin raz w miesiącu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Kuba Guzowski, ; kierownik Działu Selfmedication, IMS Poland