Pokazowe operacje rekonstrukcyji piersi z użyciem ekspandera
Pod koniec czerwca Polskę odwiedził dr Hilton Becker, twórca nowoczesnych ekspanderów do rekonstrukcji piersi po mastektomii.
Ekspander Beckera jest wyraźnym krokiem naprzód w metodach odtwarzania piersi u kobiet za pomocą wszczepów. W Polsce tego typu operacje to wciąż nowość, jednak stosowana coraz chętniej.
?Rekonstrukcja piersi jest niezbywalnym prawem kobiety i nieodłącznym elementem leczenia onkologicznego. To nie jest chirurgia estetyczna, to nie jest kosmetyka, to nie są fanaberie. W ostatnich latach nastąpił duży postęp w podejściu do rekonstrukcji piersi u kobiet po mastektomii, także wśród lekarzy" - uważa prof. Edward Towpik, kierownik Oddziału Chirurgicznego Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Warszawie, który od 1986 r. wprowadza w Polsce kolejne nowoczesne metody rekonstrukcji piersi po mastektomii.
Można klasycznie...
Są dwa sposoby odtwarzania piersi po amputacji: przy użyciu wyłącznie własnych tkanek oraz z wykorzystaniem wszczepów lub implantów silikonowych. Klasyczna metoda rekonstrukcji przy użyciu implantów polega na wszczepieniu ekspandera pod skórę i mięsień w miejsce po mastektomii. Taki ekspander to okrągła, silikonowa, początkowo pusta koperta zaopatrzona w wężyk i zastawkę, umieszczana pod skórą. Po zagojeniu rany, poprzez ten wężyk serią cotygodniowych wkłuć dodaje się fizjologiczny roztwór soli, który poprzez rozprężanie i rozciąganie tkanek tworzy lożę dla endoprotezy. Po osiągnięciu pożądanej objętości przeprowadza się kolejną operację - wymianę ekspandera na ostateczną endoprotezę, najczęściej wypełnioną silikonowym żelem. Tego typu rekonstrukcja polega więc na dwóch odrębnych operacjach w odstępie co najmniej kilku miesięcy.
...albo nowocześnie
Ekspander stworzony przez dr. Hiltona Beckera z Boca Raton na Florydzie łączy w sobie cechy klasycznego ekspandera i ostatecznej endoprotezy. ?Ekspander składa się z dwóch części: zewnętrznej komory wypełnionej żelem silikonowym, która otacza cały ekspander (o stałej objętości dla każdego rozmiaru) oraz wewnętrznej, początkowo pustej, po zagojeniu wypełnianej fizjologicznym roztworem soli i powiększanej do żądanych rozmiarów. Po zakończeniu tego procesu, w znieczuleniu miejscowym usuwa się zastawkę, przez którą wykonywano dopełnianie, zaś sam ekspander pozostaje na stałe jako ostateczna endoproteza" - tłumaczy H. Becker. Dzięki tym właściwościom zbędny staje się drugi etap operacji.
Kiedy okazało się, że nowa generacja dwukomorowych ekspanderów spełnia swoje zadania, w Stanach Zjednoczonych powoli zaczęły one zastępować klasyczne metody. Z czasem udoskonalanie ekspanderów doprowadziło nawet do sytuacji, w której zaczęto dbać już nie tylko o jakiekolwiek wzniesienie w miejscu po amputowanej piersi, ale też zwracać uwagę na jego kształt. ?Doprowadza się do nadmiernego rozprężenia piersi, a następnie zmniejszając je, osiąga się kształt kroplowy" - wyjaśnia H. Becker
Szybsze leczenie, większe możliwości
Ta metoda doskonale nadaje się do wykonywania rekonstrukcji natychmiastowych, czyli przeprowadzanych podczas tej samej operacji co mastektomia. ?Proces dopełniania, tylko częściowo wypełnionego ekspandera rozpoczyna się po zagojeniu. Tuż po operacji kobieta nie ma jeszcze zrekonstruowanej piersi, ale ma pewną wyniosłość, zaczątek tego, co będzie w przyszłości. Takie zabiegi wykonujemy w Polsce już od kilku lat - podkreśla E. Towpik. - Natychmiastowe rekonstrukcje przeznaczone są przede wszystkim dla kobiet, które mają raka we wczesnym stopniu zaawansowania. Jeżeli po amputacji przewidujemy dalsze leczenie: chemioterapię, radioterapię, rozsądniej jest przesunąć ten zabieg na później".
Operacja z użyciem ekspanderów to nie jedyna metoda natychmiastowego odtwarzania piersi. Tego typu zabiegi można wykonać także przy użyciu własnych tkanek - najczęściej z okolicy podbrzusza. Można też wykonać mastektomię z zachowaniem własnej skóry (tzw. skin sparing mastectomy) i natychmiast wypełnić skórę własnymi tkankami.
W Polsce wykonuje się kilkaset rekonstrukcji piersi rocznie. To wciąż za mało, biorąc pod uwagę liczbę kobiet, którym usunięto pierś z powodu choroby nowotworowej.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ; Monika Wysocka