Podpis ministra pilnie potrzebny

Anna Gwozdowska
opublikowano: 25-04-2005, 00:00

Zakończyły się konsultacje społeczne do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wymagań fachowych i sanitarnych dla ZOZ-ów. O tym, czy proponowane w trakcie konsultacji zmiany zostaną wprowadzone do projektu, zdecyduje ostatecznie minister. Urzędnicy resortu zdrowia nadal zbierają też uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i sprzęt w indywidualnych, specjalistycznych i grupowych praktykach lekarskich.*

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Minister Marek Balicki powinien jak najszybciej podpisać rozporządzenie dotyczące ZOZ-ów, ponieważ 30 czerwca br. mija termin dostosowania się do nowych przepisów sanitarnych i technicznych, wprowadzony w rozporządzeniu z listopada 2004 roku. Puls Medycyny pisał już o sprawie w numerze 7/2005.
W projekcie nowego rozporządzenia skierowanego do ZOZ-ów minister zdrowia proponuje przesunięcie ostatecznego terminu na 31 grudnia 2008 roku. Praktyki lekarskie, dla których poprzednie rozporządzenie dotyczące wymagań sanitarnych i technicznych straciło moc 22 lutego 2005 roku, będą miały czas do maja 2008 roku. Termin ten nie zmienił się w stosunku do zapisów poprzedniego rozporządzenia, podobnie zresztą jak większość zawartych w nim przepisów. Emocje w środowisku lekarskim wzbudziło więc przede wszystkim rozporządzenie dotyczące ZOZ-ów.
Kto za to zapłaci?
Przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego (PZ) ostro skrytykowali jego treść.** Ich zdaniem, minister zdrowia wprowadza w rozporządzeniu przepisy, których nie da się zrealizować nawet w ciągu kilku następnych lat, a co najważniejsze - nie wskazuje źródeł finansowania niezbędnych zmian. ?Jest z tym związane olbrzymie ryzyko. Dla wielu lekarzy chęć dostosowania się do wymogów może się zakończyć bankructwem - przekonuje Robert Sapa, rzecznik PZ. - Minister powinien przedstawić w tej sprawie specjalny, narodowy program, bo przecież konieczność przebudowy dotyczy większości budynków w kraju, w których mieszczą się przychodnie".
Brak szacunków dotyczących skutków finansowych, które spowoduje nowe rozporządzenie zauważyło również Rządowe Centrum Legislacji (RCL). Według RCL, wskazane byłoby oszacowanie skali zjawiska i kosztów dostosowania się do nowych norm. ?Sformułowanie, iż projekt może mieć wpływ na wydatki budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego jest niewystarczające" - czytamy w analizie przygotowanej przez RCL.
Wśród propozycji zmian w rozporządzeniu R. Sapa wymienia m.in. przedłużenie terminu dostosowania się do nowych przepisów do 31 grudnia 2015 roku. Miałby się również wydłużyć z 6 do 18 miesięcy termin, w którym ZOZ-y przedstawią plan dostosowania się do nowych przepisów organowi prowadzącemu rejestr zakładów, np. wojewodzie. Według R. Sapy, możliwość wstrzymania decyzji o skreśleniu z rejestru placówek, które nie spełnią nowych przepisów, przysługująca w myśl rozporządzenia ministrowi zdrowia, powinna dotyczyć nie tylko publicznych, ale wszystkich ZOZ-ów.
Plany dostosowawcze
Lekarzom nie podoba się także brak jasnych kryteriów, którymi mają się posługiwać np. wojewodowie zatwierdzając bądź odrzucając przedstawione przez ZOZ-y plany dostosowawcze. PZ zajęło również stanowisko w sprawie przepisów szczegółowych. Zaproponowało na przykład, aby powierzchnia gabinetów lekarskich wynosiła co najmniej 10 m kw., a nie jak proponuje minister, 12 m kw. Zdaniem R. Sapy, zmiana zapisu ma duże znaczenie, ponieważ niektóre przychodnie nie mogą się już powiększać z braku miejsca.
?Pominięto też fakt, że wielu świadczeniodawców nie posiada na własność lokalu, w którym prowadzi przychodnię, a właściciel może się nie zgodzić na remont" - uważa R. Sapa.
Lekarze obawiają się jednak przede wszystkim poważnych skutków finansowych rozporządzenia. Janusz Tylewicz, współwłaściciel NZOZ-u ABC Medic, (jednym z trzech właścicieli jest Robert Sapa) szacuje, że przebudowa placówki, tak aby spełniała nowe normy sanitarne i techniczne, będzie kosztować 350 tys. zł i to mimo że znajduje się w budynku na parterze.
J. Tylewicz złożył już podanie o pozwolenie na budowę. Planuje, że przebudowę sfinansuje częściowo ze środków unijnych. W trakcie następnych trzech lat w ABC Medic trzeba będzie m.in. rozsunąć ściany, aby powiększyć powierzchnię gabinetów z 10,5 m kw. do wymaganych 12 m kw.
Nierówność podmiotów
Decyzja o dostosowaniu się do nowych norm sanitarnych i technicznych nie oznacza jednak, że J. Tylewicz w pełni akceptuje nowe rozporządzenie ministra zdrowia. Współwłaścicel ABC Medic uważa, że prywatne przychodnie, które leczą pacjentów ze środków z ubezpieczenia powszechnego są w stosunku do państwowych placówek dyskryminowane. ?Musimy finansować przebudowę z własnych środków albo z kredytu, podczas gdy publiczne ZOZ-y otrzymują pomoc z publicznych pieniędzy, na którą zresztą jako podatnik też się składam" - mówi J. Tylewicz. Z drugiej strony, współwłaściciel ABC Media przyznaje, że kosztowna inwestycja jest niezbędna również po to, aby znaleźć nowe źródła przychodów i uniezależnić się finansowo od kontraktów z NFZ.

* Z treścią obu rozporządzeń można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia (www.mz.gov.pl) pod hasłem ?Legislacja"

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.