Po Euro 2012 w medycynie
Emocje piłkarskie opadły, a medyczni partnerzy mistrzostw Europy w piłce nożnej podliczają efekty swojej działalności.

Najwięcej pracy miały placówki będące oficjalnymi partnerami piłkarskiego turnieju m.in. Carolina Medical Center, EMC Instytut Medyczny czy szpital Medicover. Zapewniały one opiekę medyczną dla piłkarzy, sędziów, działaczy i pracowników UEFA oraz ich rodzin i gości.
„Codziennie w trakcie trwania turnieju szpital udzielał pomocy medycznej, głównie w trybie ambulatoryjnym. Przeważnie były to drobne urazy, skręcenia stawu skokowego, infekcje górnych dróg oddechowych, problemy z układem sercowo-naczyniowym. Kilku pacjentów było hospitalizowanych w celu przeprowadzenia kompleksowej diagnostyki” – podsumował Paweł Kacprzyk, prezes zarządu Medicover.
Urazy ortopedyczne były natomiast głównie domeną Carolina Medical Center, która doraźnie przeprowadzała diagnostykę u piłkarzy zgłaszających kontuzje.
„Wśród zgłaszanych urazów były lżejsze oraz wymagające leczenia operacyjnego (np. zerwanie więzadła przedniego krzyżowego), które zapewne zostanie przeprowadzone po powrocie zawodnika do swojego kraju”- Krzysztof Cetnar, prezes zarządu Sport Medica S.A., prowadzącej szpital Carolina Medical Center.
Przedstawiciele prywatnych placówek liczą jednak, że prawdziwe odcinanie kuponów zacznie się dopiero po zakończeniu rozgrywek. Są przekonani, że kibice, którzy skorzystali z usług ich placówek wrócą do Polski ponownie - tym razem zadbać nie o piłkarskie emocję, ale o swoje własne zdrowie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz