Ping-pong parlamentarny: po przyjęciu przez Senat ustawa o funduszu zdrowia znowu jest w Sejmie

Ewa Szarkowska
opublikowano: 22-01-2003, 00:00

Senat przyjął ustawę o ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia. Jeszcze w styczniu zajmie się nią ponownie Sejm. Minister finansów ostrzega, że wejście w życie ustawy w obecnym kształcie może zagrozić finansom państwa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ustawa likwidująca kasy chorych i tworząca jeden Narodowy Fundusz Zdrowia, przyjęta przez posłów 17 grudnia 2002 r., jeszcze przed końcem roku trafiła do Senatu. 7 stycznia Rada Ministrów zapoznała się z informacją o przebiegu dotychczasowych prac parlamentarnych oraz zestawieniem przepisów, które stanowią odstępstwo od wniesionego do Sejmu projektu rządowego. Obecny na posiedzeniu wicepremier i minister finansów Grzegorz Kołodko przekonywał, że utrzymanie ich w ustawie stanowi zagrożenie dla finansów publicznych, dochodów jednostek samorządu terytorialnego oraz obywateli. Za najbardziej niepokojące uznał zapisy:
o -ustalające wysokość składki na poziomie 8 proc. i wprowadzające zasadę kroczącej podwyżki tej składki o 0,25 proc. rocznie do 2007 r.;
o -podnoszące z 60 do 75 proc. podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla osób prowadzących działalność pozarolniczą;
o -rozszerzające liczbę jednostek uprawnionych do gromadzenia funduszów ze składek na środku specjalnym, a także grono uprawnionych do leczenia z tych funduszy o funkcjonariuszy MSWiA, emerytów i rencistów, pracowników cywilnych, a także ich rodziny;
o -znoszące kontrolę Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych nad finansami Narodowego Funduszu Zdrowia;
o -powoływanie przez premiera prezesa Funduszu na wniosek ministra zdrowia.
Argumentacja wicepremiera była na tyle mocna, że rząd zobowiązał ministra zdrowia - notabene głosującego w Sejmie za 8-proc. składką - do przywrócenia wersji rządowej w ustawie.
Składka bezpieczna
,W przedłożeniu rządowym zapisano składkę na poziomie 7,75 proc. W ustawie przyjętej przez Sejm jest 8 procent" - bez większego zapału prezentowała stanowisko rządu wiceminister zdrowia Ewa Kralkowska na posiedzeniu senackiej Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia 9 stycznia. Jedynie Jacek Uczkiewicz, podsekretarz stanu w resorcie finansów, namawiał senatorów, by powrócić do rządowych zapisów. Dzień później szef resortu zdrowia zwołał nagle konferencję prasową i publicznie oświadczył, że jest za składką w wysokości 8 proc.
Ostatecznie na zgłoszenie poprawki obniżającej składkę do 7,75 proc. nie zdecydował się żaden z senatorów. ,Podwyżka tej składki, szczególnie, że nie może być odliczana od podatku, była techniczne zła, ale teraz odwracanie tego spowoduje jeszcze większy chaos" - powiedziała nam jeszcze przed głosowaniem senator Olga Krzyżanowska.
Jak głosowano w Senacie
W czasie dyskusji na pierwszym posiedzeniu senackiej Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia zgłaszano wiele uwag pod adresem ustawy przyjętej przez Sejm. Właściwie poza minister E. Kralkowską - nikt jej nie chwalił. Komisja przyjęła 49 poprawek. Zgłoszono także dwie poprawki mniejszości. W czasie drugiego posiedzenia, w kilku przypadkach Komisja wycofała jednak swoje wcześniejsze rekomendacje, m.in. w sprawie rozszerzenia Rady Funduszu o przedstawicieli samorządów zawodowych oraz wydłużenia vacatio legis do 30 dni. Ostatecznie, 16 stycznia Senat głosował nad 115 poprawkami. Senatorowie przyjęli ponad 60 z nich. Czy wszystkie zaakceptują posłowie, przekonamy się na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które zaplanowano na 21-23 stycznia.
Senatorowie chcą m.in., by wszystkie nieubezpieczone dzieci i kobiety w ciąży leczono na koszt państwa. Ich zdaniem, prawo do powołania prezesa Funduszu powinien mieć wyłącznie prezes Rady Ministrów. Wśród najistotniejszych wniosków, jakie przepadły w trakcie głosowania, znalazło się m.in. dłuższe vacatio legis, poszerzenie składu Rady Funduszu o przedstawicieli samorządów zawodowych.

Składka na ubezpieczenie zdrowotne. Senatorowie utrzymali składkę na ubezpieczenie zdrowotne na poziomie 8 proc. Nie zgodzili się, by zrezygnować z kroczącego wzrostu - rocznie o 0,25 proc. do 2007 r. W głosowaniu przepadły wnioski umożliwiające odliczanie od podatku dochodowego zarówno tegorocznej podwyżki, jak i następnych. Przepadły wnioski w sprawie podniesienia z 40 do 80 proc. lub 60 proc. wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla bezrobotnych i osób pobierających zasiłki z pomocy społecznej. Utrzymano zapis o 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia jako podstawy wymiaru składki dla osób prowadzących działalność pozarolniczą.

Finanse Narodowego Funduszu Zdrowia. Senat uznał, że kontrolę nad Funduszem w całości może mieć minister zdrowia. Senatorowie pozostali głusi na apele resortu finansów, by nadzór nad finansami Narodowego Funduszu Zdrowia powierzyć Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych i nie zgłosili żadnej poprawki w tej sprawie. Nie zgodzili się także na sugestie rządu, by prawo do gromadzenia funduszy ze składek na tzw. środku specjalnym miały tylko jednostki podległe MON, a do korzystania z leczenia za te pieniądze - tylko żołnierze mundurowi służby zasadniczej i zawodowej. Wprawdzie przegłosowali poprawkę uprawniająca Radę Ministrów do sporządzenia wykazu jednostek mogących stworzyć środek specjalny, ale jednocześnie zdecydowali, że regulacja ta może objąć nie tylko MON i MSWiA, ale także Ministerstwo Sprawiedliwości (Służba Więzienna). I co prawda takie rozszerzenie zapisu nie wpłynie w żaden sposób na budżet państwa, ale w znacznym stopniu uszczupli pieniądze będące w dyspozycji Funduszu (wszystkie składki za te osoby będzie musiał przekazywać na ten środek specjalny, który de facto jest subfunduszem).
Finansowa dziura
Grzegorz Kołodko ostrzegł, że decyzje podejmowane obecnie przez parlament grożą zamieszaniem w finansach publicznych. Przypomniał, że w założeniach przyjętego już na rok 2003 przez parlament budżetu była składka na poziomie 7,75 proc. Resort finansów nie chce ujawniać, jakie będą tegoroczne skutki finansowe dla budżetu państwa podniesienia składki o 0,25 proc. Nieoficjalnie mówi się o dodatkowej kwocie ok. 100 mln zł. Wiadomo tylko, że skutki utrzymania kroczącej składki do 2007 r. dla budżetu państwa szacowane są na 12 mld zł.
Oblicza się, że ustalenie 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia jako podstawy wymiaru składki dla osób prowadzących działalność pozarolniczą oznacza zmniejszenie o ok. 500 mln zł wpływów do budżetu państwa i o ponad 200 mln zł dochodów samorządów terytorialnych. Czkawką odbije się również brak w ustawie o NFZ limitu hektarów przeliczeniowych w przypadku rolników indywidualnych. Oznaczać to będzie potrzebę wyższej dotacji z budżetu państwa do systemu KRUS.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.