Pilne zmiany w programie rozwoju transplantacji
Przesunięcie środków z zadań związanych z pracą koordynatorów pobierania i przeszczepiania narządów oraz ze szkoleniami na badania potencjalnych dawców szpiku to jedna z głównych zmian, jakie Ministerstwo Zdrowia chce pilnie wprowadzić w przyjętej rok temu uchwale o Narodowym Programie Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej na lata 2011 – 2020.
Z analiz „Poltransplantu” wynika, iż część środków przeznaczonych w tym roku na finansowanie szkoleń i pracy koordynatorów nie zostanie wydana do 31 grudnia. Dlatego postanowiono przekazać te pieniądze na rozwój rejestrów dawców szpiku (zmiana z obecnych 8 mln zł na 8,582 mln zł) i na wciąż jeszcze nowatorskie, ale budzące wiele nadziei hodowle komórkowe oraz przygotowanie do przeszczepienia ścięgien i łąkotek pobranych od zmarłych dawców (wzrost z 800 tys. zł do 1,325 mln zł). Dzięki tym zmianom można będzie m.in. przebadać o ponad 1 600 potencjalnych dawców szpiku więcej niż planowano. Łącznie w 2011 r. będzie mogło zostać przebadanych ponad 24 000 dawców, a rozwój bazy krajowych dawców szpiku pozwoli zmniejszyć wydatki na sprowadzanie materiału do przeszczepień z zagranicy. „Koszt sprowadzenia jednej porcji szpiku i komórek krwiotwórczych kształtuje się na średnim poziomie około 12 tys. euro, podczas gdy pozyskanie jej od polskiego dawcy wynosi około 25 tys. zł” – wylicza MZ.
Z kolei przeznaczenie ponad pół miliona zł na hodowle chondrocytów pozwoli, zdaniem projektodawców, na przeprowadzenie około 30 operacji ich przeszczepienia. W Polsce zapotrzebowanie na tego typu operacje kształtuje się na poziomie co najmniej 250 rocznie.
Zmian wymaga także 10-letni plan wydatków, zakładający obecnie przeznaczenie na rozwój transplantacji 450 mln złotych – po 45 mln zł rocznie. Proponuje się przyjęcie zapisu, iż będą to kwoty „nie niższe niż”, co zwiększy swobodę w realizacji programu rozwoju transplantacji.
Nowelizacja uchwały umożliwi również włączenie w działalność edukacyjną, szkoleniową, w promowanie transplantacji „podmiotów leczniczych”, które coraz częściej dysponują odpowiednią kadrą do prowadzenia takiej działalności i są nią coraz bardziej zainteresowane.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor