Pierwszy, potwierdzony przypadek COVID-19 w Polsce
aktualizacja: 04-03-2020, 14:08
Łukasz Szumowski potwierdził, że w Polsce zdiagnozowano pierwszego pacjenta zarażonego koronawirusem SARS-CoV-2.
"Mamy pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce. Wszystkie procedury zadziałały prawidłowo. Pacjent przebywa w Zielonej Górze. Wszystkie osoby, które miały kontakt z zakażonym pacjentem zostały objęte kwarantanną"- poinformował Łukasz Szumowski.

Minister dodał, że wszystkie procedury zadziałały wzorowo, a pacjent, który zgłosił się do lekarza rodzinnego został szybko przetransportowany do zielonogórskiego szpitala. Obecnie chory - który nie jest z grupy wysokiego ryzyka - jest w dobrym stanie.
Łukasz Szumowski zaapelował jednocześnie do społeczeństwa o zachowanie spokoju.
W sumie na 560 przeprowadzonych dotychczas testów dodatni wynik uzyskano tylko w przypadku jednego pacjenta. Obecnie w kraju hospitalizowanych jest 68 osób z podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2, natomiast kolejnych 500 osób poddanych jest kwarantannie w warunkach domowych.
"Informowaliśmy, że prędzej czy później wirus pojawi się w Polsce. Byliśmy na tą sytuację przygotowani"- zapewnił szef resortu zdrowia.
Pacjent "zero" z Cybinki
Z informacji przekazanych przez władze szpitala wynika, że pacjent skierowany został do szpitala przez lekarza poz i na oddział przyjęty został 2 marca. Początkowa diagnostyka pozwoliła na wykluczenie u chorego grypy, a pobrane od niego próbki przekazano do Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, gdzie otrzymano wynik pozytywny w kierunku SARS-CoV-2.
"Przebieg zachorowania u pacjenta jest łagodny. Przyjechał do nas z gorączką i kaszlem. Dziś już nie gorączkuje i jedynie pokasłuje, czuje się bardzo dobrze. Będziemy kontynuować jego pobyt w oddziale. Wykonamy kontrolne badania, kiedy będą one negatywne, wypiszemy go do domu. Natomiast jest całą kwestia kwarantanny dla rodziny i oczywiście wszystkie kontakty związane z jazdą autobusem, którym z Niemiec przyjechał pacjent"– wyjaśniał lek. med. Jacek Smykał, kierownik oddziału zakaźnego w zielonogórskim szpitalu.
Samorząd: zielonogórski szpital zakaźny potrzebuje wsparcia
Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego, wskazała, że samorząd jest w pełni przygotowany do walki z koronawirusem, a w placówkach szpitalnych wdrożono wszelkie procedury. Dodatkowo włodarze zdecydowali się na finansowe wsparcie placówek.
"Zarząd województwa przyjął informację na temat przygotowań (do ewentualnej epidemii- przyp. redakcji) tydzień temu i wówczas podjęliśmy pilnie decyzję o przeznaczeniu środków finansowych w wysokości 350 tys. zł na zakup aparatury ratującej życie ECMO. Podjęliśmy też decyzję o doposażeniu oddziału zakaźnego w inne urządzenia, np. myjki do dezynfekcji o wartości 125 tys. zł. Szpital jest bardzo dobrze przygotowany, ponieważ w sierpniu ubiegłego roku zmierzyliśmy się z bakterią New Dehli i wówczas przećwiczyliśmy stany epidemiologiczne. Wtedy też samorząd województwa przekazał pół miliona złotych na sprzęt do szybkich badań laboratoryjnych, który teraz bardzo się przydaje, ponieważ możemy wyeliminować inne patogeny i tylko te wyizolowane przypadki są przekazywane do dalszych badań nad obecnością koronawirusa"– poinformowała marszałek Elżbieta Anna Polak.
Jednocześnie marszałek wyraziła swoje zaniepokojenie brakiem odzewu wojewody lubuskiego w sprawie wsparcia o jakie apelowali lubuscy samorządowcy.
"24 lutego skierowaliśmy pismo o bieżące informowanie mieszkańców województwa lubuskiego oraz o wsparcie finansowe 10 mln zł. Premier w ubiegłym tygodniu powiedział, że przeznacza 100 mln zł na walkę z koronawirusem w kraju. Pieniędzy nie mamy do tej pory. Widać, że trzeba było być przygotowanym i o wiele szybciej uruchomić konkretne działania, nie tylko debatować. Bardzo więc proszę, żeby rząd potrafił zachować się w takiej sytuacji"– zaapelowała.
Czytaj również:
COVID-19 - nowe oblicze koronawirusów
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAR